Ksiądz Rafał Główczyński i nagranie o święceniu koszyczków

Ksiądz Rafał Główczyński, znany jako „Ksiądz z osiedla” oraz uczestnik programu „The Traitors”, 5 kwietnia opublikował na Instagramie nowe nagranie. Jego profil obserwuje ponad 55 tys. osób, a publikowane materiały regularnie odbijają się szerokim echem.

WIDEO

player placeholder

Tym razem duchowny sięgnął po temat święcenia koszyczków wielkanocnych w Wielką Sobotę. W nagraniu odgrywa scenkę inspirowaną rzeczywistą sytuacją z kościoła. Padają słowa dobrze znane wiernym: „Pobłogosław te wędliny, pobłogosław te jajka”.

To jednak nie same słowa stały się osią całego nagrania.

Zobacz także:

Święcenie koszyczków i znak krzyża. Ten szczegół mówi wszystko

Najmocniejszym punktem nagrania jest zachowanie wiernego, w którego wciela się sam ksiądz Rafał Główczyński. Trzymając koszyczek, wykonuje znak krzyża za każdym razem, gdy kapłan wypowiada kolejne błogosławieństwo nad jedzeniem.

Gest powtarza się wielokrotnie – przy każdym produkcie. To właśnie ta powtarzalność staje się głównym źródłem humoru, ale jednocześnie odnosi się do realnych sytuacji obserwowanych podczas nabożeństw.

Nagranie pokazuje, że wierni często żegnają się wielokrotnie, nawet w momentach, które – jak sugeruje materiał – nie wymagają tego gestu. Scenka jest dynamiczna i celowo przerysowana, co jeszcze bardziej podkreśla absurd sytuacji.

To właśnie ten element sprawił, że nagranie błyskawicznie zdobyło popularność.

Internauci reagują: „Co roku to samo”

Reakcja widzów była natychmiastowa. Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy, w których użytkownicy przyznają, że doskonale znają takie zachowania z własnego doświadczenia.

"Co roku mnie to śmieszy! Wczoraj jak co roku to samo - widziałam żegnające się wędliny, mięsa i jajka",
„Też się zawsze żegnam”,
„Za rok będę już wiedziała”,
„Pokazałem to przy stole. Trwa awantura. Dzięki!”

Komentarze pokazują, że nagranie nie tylko rozbawiło, ale też wywołało dyskusję wśród rodzin i znajomych. Dla wielu osób scena przedstawiona przez księdza była aż nazbyt znajoma.

Nietypowe rzeczy w święconce. Ksiądz mówi wprost: „Dramat”

Ksiądz Rafał Główczyński odniósł się także do innego aspektu wielkanocnej tradycji – zawartości koszyczków. Jak przyznał, przez lata widział wiele zaskakujących rzeczy.

Wśród nich wymienił batoniki, kilogram cukru, a nawet piwo.
„Batoniki, kilogram cukru, raz mi się trafiło, że ktoś pomyślał: ‘A, browarka w domu mam, to do koszyczka wkładam’. Dramat” – skomentował.

Duchowny jasno zaznaczył, że alkohol nie powinien znajdować się w koszyczku wielkanocnym i „to nie jest miejsce na alkohole”.

Zwrócił również uwagę, że przedmioty niezwiązane z tradycją – takie jak zabawki, króliczki czy słodycze – nie mają żadnego uzasadnienia liturgicznego ani symbolicznego.

akpa20260220_the_traitors3_jk_0957
Jacek Kurnikowski/AKPA
z32710034IH,ksiadz-Rafal-Glowczynski
Instagram.com/ksiadz_z_osiedla