Kornelia Wróblewska
Fot. East News
O TYM JEST GŁOŚNO

Posłankę Nowoczesnej zalała fala krytyki. Karmiła piersią dziecko na sali plenarnej

„A jak komuś przeszkadza, to niech nie patrzy”

Olga Figaszewska 24 marca 2018 13:00
Kornelia Wróblewska
Fot. East News

Kilka dni temu zdjęcia z sali plenarnej posłanki Nowoczesnej, Kornelii Wróblewskiej wzbudziły sensację. Kobieta w styczniu ubiegłego roku urodziła córeczkę. Już wtedy zapowiadała, że będzie łączyła obowiązki  mamy z poselskimi. Dlatego też maleństwo towarzyszy jej na co dzień w Sejmie. Podczas jednego z posiedzeń zaczęła karmić dziecko piersią. Dlaczego ten widok wciąż wzbudza takie kontrowersje? 

Kornelia Wróblewska o karmieniu piersią 

W sieci zawrzało. Internauci nie szczędzili jej przykrych słów. Pojawiły się nawet stwierdzenia, że jest „nieodpowiedzialną matką” i nikt „nie płaci jej za zajmowanie się dziećmi, a za pracę w Sejmie”. Z kolei ze strony posłów otrzymała wiele wsparcia. Jak przyznaje, wielu pytało ją o karmienie piersią, a wręcz zachęcało do tego, by robiła to w Sejmie. Czy przejęła się opinią internautów?

„Stwierdziłam, że to jedna wielka głupota. Krótko tylko odpowiedziałam na te komentarze: że jestem z dzieckiem, że karmię piersią w miejscach publicznych i pobieram 500+. To że Tosia jest ze mną, a nie na przykład w żłobku, świadczy tylko o tym, że ją kocham i dbam o nią. (...) Poza tym warto pamiętać, że kobiecie przysługuje urlop macierzyński, rodzicielski i wychowawczy. Posłance już nie. Owszem, mogłabym nie pracować, ale jeśli mogę to łączyć, to dlaczego miałabym z tego rezygnować?”, komentuje w rozmowie z  naTemat.

„A jak komuś przeszkadza, to niech nie patrzy”

Posłanka zaznacza, że nie chodzi do Sejmu z dzieckiem sama. W opiece pomaga jej babcia Tosi. Dba o warunki swojego dziecka, jak i komfort pracy. Dziewczynka przebywa z mamą w hotelu poselskim. Gdy wymaga tego sytuacja, maleństwo jest przy mamie. Dlatego zdarza się, że zabiera córeczkę na komisje czy głosowania.

„Mam świadomość, że jak będę karmiła dziecko piersią w sali plenarnej, to niektórzy do tego podejdą nie jak do naturalnej czynności, tylko jak do obnażania się. Takie głosy też mogą się pojawić”, dodała w wywiadzie.

Niestety, ale wciąż tak naturalna czynność, jak karmienie dziecka piersią w miejscach publicznych poddana jest krytyce. Zwłaszcza wśród kobiet wywołuje kontrowersje i uważana jest za czynność nieodpowiednią, a nawet gorszącą. Czy zachowanie posłanki powinniśmy traktować jako manifest? Formę oswajania społeczeństwa? 

„Wydaje mi się, że trzeba społeczeństwo oswajać z tym, że to zupełnie normalne. (...) A karmienie piersią jest rzeczą wpisaną w macierzyństwo. I nie wyobrażam sobie sytuacji, by ktoś miał mnie za to karać albo wypraszać”, dodaje Kornelia Wróblewska w rozmowie z Darią Różańską. 

Uważasz karmienie piersią w miejscach publicznych za coś kontrowersyjnego? 

Kornelia Wróblewska
Fot. Facebook Kornelia Wróblewska

Kornelia Wróblewska
Fot. East News

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Ciąża Małgosi to ukoronowanie tego, o co walczyliśmy”, mówi RADOSŁAW MAJDAN i nie ukrywa, że z powodu epidemii on i jego żona są pełni obaw. LESZEK MILLER z wnuczką MONIKĄ o tym, jak dziś wygląda ich życie po bolesnej stracie syna i ojca. Legendarny aktor WITOLD SADOWY niedawno skończył sto lat i zdobył się na niezwykle szczere wyznanie. „Widziałam, jak czai się śmierć” – ELISABETH REVOL wspomina ostatnie chwile z TOMKIEM MACKIEWICZEM podczas wspinaczki na Nanga Parbat.