VIVA! Tylko u nas

Dr Irena Kamińska-Radomska z Projektu Lady w rodzinnej sesji!

Córka mentorki wygląda jak jej siostra! Co mówią o łączących ich relacjach?

Konrad Szczęsny 13 sierpnia 2019 17:49

Milionom widzów w Polsce dała się poznać jako wymagająca mentorka Projektu Lady, która z niezachwianym spokojem i cierpliwością wprowadzała niesforne uczestniczki programu w świat wyższych sfer. W wielu sytuacjach wykazała się również ogromnym poczuciem humoru, dystansem i... serdecznością. A jaka jest prywatnie? O tym dr Irena Kamińska-Radomska opowiedziała w ekskluzywnym wywiadzie, któremu towarzyszyła również wyjątkowa sesja zdjęcia. Wzięli w niej udział: jej mama Helena, córka Dominika oraz dwoje wnuków, starszy Tomek i młodszy Filip.

Kim jest rodzina Ireny Kamińskiej-Radomskiej? Mentorka o relacji z córką

Mentorka Projektu Lady niezwykle starannie dba o swój wizerunek medialny. Dotąd nie wypowiadała się publicznie na temat swojego życia prywatnego. Jakiś czas temu pochwaliła się na Instagramie córką Dominiką, lecz do tej pory niczego nie wiedzieliśmy o tożsamości męża Ireny Kamińskiej-Radomskiej.

W wyjątkowym wywiadzie dla portalu kobietazklasa.pl opowiedziała m.in. o swoich stosunkach z córką.

„Mamy te same gesty. Na przykład jak idziemy ulicą i sobie gadamy, to ja tak trzymam ręce. I Dominika identycznie. Po prostu identycznie! Zawsze gubimy pilota na szkoleniach i prezentacjach, to jest genetyczne! (śmiech) Ale Dominika jest podobna do ojca. I całe szczęście!”, podkreśla mentorka Projektu Lady.

Ujawniła także, że zwyczajowo... skraca imię swojej córki, gdy się do niej zwraca.

„To dlatego, że Dominika zawsze mówiła tylko dwie ostatnie sylaby. Bardzo szybko zaczęła mówić, natomiast jak miała roczek, to wypowiadała tylko dwie ostatnie sylaby. Potem oczywiście miała słownictwo bardzo rozbudowane”, wyjaśnia Irena Kamińska-Radomska.

Mimo że obecnie się nie kłócą, mentorka nie ukrywa, że okres dojrzewania córki był dosyć burzliwy.

„Były czasy trzaskania drzwiami aż tynki pękały, że dziury w ścianach…”, zwierza się.

Irena Kamińska-Radomska o okresie buntu. Jaka była jako dziecko?

Okazuje się, że choć dzisiaj jest oazą spokoju, w okresie buntu nie były jej obce napady złości!

„Nie, ja nie rzucałam. Ja potrafiłam wrzeszczeć, skrzywdzić słowami tak, że do żywego… To bardziej mama będzie pamiętać. Bo ja się zmieniłam! Ja się generalnie bardzo, bardzo zmieniłam. Ja jako dziecko byłam cudowna, przecież ja wychowywałam Jasia, mojego brata. Byłam naprawdę dobrym dzieckiem. Dopiero okres dojrzewania był straszny”, przekonuje mentorka.

Mama Ireny Kamińskiej-Radomskiej w wywiadzie dla portalu kobietazklasa.pl zdradziła również, że  jej córka od małego uwielbiała zwierzęta i wcale nie chciała bawić się lalkami...

„Miała świnkę morską i myszki. Jak mąż jeszcze żył, to wyjeżdżaliśmy na wakacje nad morze. Przed jednymi z wakacji Irena jakiś czas wcześniej poprosiła kuzyna o dwie myszki. I niestety przyniósł parkę. Tak się te myszki rozmnożyły, że było ich chyba z czterdzieści. Mówię do córki, że „wiesz co, no nie zabierzemy tych wszystkich myszek na wakacje, weź je do koszyczka i zanieś do parku, może tam będą dzieci i rozdaj im”. I z ciężkim sercem, ale rozdała”, opowiada pani Helena.

Niestety, życie mentorki Ireny było także naznaczone traumą...

Ojciec Ireny Kamińskiej-Radomskiej zginął w wypadku. Śmierć taty mentorki

W wieku 11 lat zginął jej ojciec, co zaważyło na całym życiu Ireny Kamińskiej-Radomskiej.

„Strasznie to przeżyła, miała traumę. Szczególnie z jednego powodu. Napisała do ojca wcześniej list, bo wyjechał służbowo do Włoch. Był z zawodu inżynierem, skończył Politechnikę Gliwicką i pracował później w dziale kontroli w takich zakładach. Był bardzo zdolnym człowiekiem. [...] Dowiedziałam się o adres miejsca, do którego męża wysłali do tych Włoch i Irena napisała list. Proszę sobie wyobrazić, że był źle zaadresowany. I dotarł aż do Johannesburga, czyli do Afryki, ale wrócił. Więc Irena się zorientowała, że ojciec nie zdążył przed śmiercią przeczytać jej listu. To było straszne…”, relacjonuje pani Helena, mama mentorki.

I dodaje, że wydarzenie to spowodowało szybkie dojrzewanie córki.

„Śmierć ojca spowodowała, że Irena wiedziała, czuła, że musi się trochę sama wychować. Miała dwóch braci, zresztą nadal przecież ma, i starała się być twarda. Żeby nikt się nad nią nie rozczulał. Żeby nikt nie pomyślał, że jako dziewczynka ma bardziej do rozczulania prawo…”, podkreśla mama Ireny Kamińskiej-Radomskiej.

Przeszłość Ireny Kamińskiej-Radomskiej

Okazuje się, że zanim zaczęła zajmować się etykietą, przyszła mentorka Projektu Lady była... nauczycielką! Najpierw języka rosyjskiego, później angielskiego. Świetnie radziła sobie z godzeniem obowiązków zawodowych z prowadzeniem domu, mimo że – jak podkreśla jej córka Dominika – była zajętą mamą.

„Pamiętam, że jak byłam dzieckiem, w podstawówce jeszcze, mama była w nielicznym gronie mam pracujących. I ja byłam z tego ogromnie dumna. Nie przeszkadzało mi to, że nie gotuje nam obiadów codziennie. Ja właśnie byłam dumna z tego, że mama robi karierę. Tylko to też nie było tak, że jej nie było całymi dniami, bo wtedy pracowała akurat w szkole”, zdradza.

I dodaje, że Irena Kamińska-Radomska miała... mocno feministyczne poglądy!

„Moja mama była taką nietypową mamą. Raz, że była jedną z młodszych mam, dwa że pracowała, że miała swoje zajęcia i od początku była taką kobietą, którą się chciało naśladować. Była bardzo wyemancypowana, była taką trochę walczącą feministką. Żadna tam pani domu. Ustawiała wszystko pod siebie. To był jej styl życia. I wiele ze mną na ten temat rozmawiała, że to nie jest tak, że kobieta jest podporządkowana mężczyźnie w domu, że ma swoje prawa. I przede wszystkim dawała tego przykład”, deklaruje Dominika, córka mentorki.

Rodzinne zdjęcia Ireny Kamińskiej-Radomskiej z mamą, córką i wnukami możesz zobaczyć w naszej galerii  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wywiad podzielony jest na cztery części. W przyszły wtorek kobietazklasa.pl ujawni kolejne zaskakujące fakty z życia mentorki Projektu Lady, o których tym razem opowiadać będzie córka Ireny Kamińskiej-Radomskiej, Dominika.

Wideo

Poznaj historię miłości Agnieszki Woźniak-Starak i jej męża Piotra!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Trzy kobiety, które w najnowszym serialu Polsatu „Zawsze warto” połączyło przypadkowe dramatyczne wydarzenie: Weronika Rosati, Katarzyna Zielińska i Julia Wieniawa. Edyta Geppert o pasji śpiewania i życiowych wyborach oraz Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski o tym, co ślub zmienił w ich życiu.