Kiedyś marzyła o wyjeździe do USA, dziś nie ukrywa rozczarowania. Córka Omeny Mensah zaskakuje wyznaniem o Polsce
Słowa Vanessy Mensah nie pozostawiają złudzień! W rozmowie z mediami poruszyła temat życia w Polsce. „Kiedyś marzyło się o tym, żeby wyjechać do Stanów i żyć tym American Dream. Ja też tak miałam”, mówi. Dziś docenia zwłaszcza jedną rzecz.

Vanessa Mensah pojawiła się na evencie z okazji premiery kolejnego wydania magazynu „GQ” w Polsce i szybko skupiła na sobie uwagę, choć na co dzień trzyma się z dala od show-biznesu. Podczas rozmowy z mediami poruszyła temat tego, jak zmienia się postrzeganie Polski, a także wróciła do doświadczeń z pobytu w Nowym Jorku. Jej przekaz był jednoznaczny.
Córka Omeny Mensah o Polsce. Te słowa mówią wszystko
Córka Omeny Mensah na co dzień unika medialnego szumu, jednak od czasu do czasu decyduje się na wyjątki, pojawiając się na branżowych wydarzeniach. Niedawno pojawiła się na evencie z okazji premiery kolejnego wydania magazynu „GQ” i natychmiast skupiła na sobie uwagę gości.
Na co dzień dla Vanessy priorytetem są studia medyczne, a więc kierunek wymagający systematyczności i konsekwencji. Równolegle 23-latka rozwija pasję do fotografii, którą zajmuje się od lat. Doświadczenie zbierała m.in. przy współpracy z agencjami modelek.
Czytaj też: Omenaa Mensah i jej królewskie pochodzenie. W Afryce to nazwisko znaczy bardzo dużo
W rozmowie z mediami Vanessa Mensah zauważyła interesującą tendencję wśród młodych ludzi. Zwróciła uwagę, że dawniej Stany Zjednoczone były dla wielu synonimem spełnienia marzeń, a dziś coraz częściej kierunek myślenia się odwraca. W jej ocenie Polska zaczyna być postrzegana jako miejsce atrakcyjne, także dla osób z zagranicy, a artyści chętniej przyjeżdżają właśnie tutaj.
Wskazała też na szybki rozwój gospodarczy i widoczne zmiany, które przekładają się na wizerunek kraju. Do tej układanki dołączają projekty budujące rozpoznawalność, które podbijają poczucie, że Polska staje się ważnym punktem na mapie kultury i mediów. „Ja myślę, że Polska jest teraz na topie. Kiedyś marzyło się o tym, żeby wyjechać do Stanów i żyć tym American Dream. Ja też tak miałam – mówiłam, że chcę do Los Angeles czy Nowego Jorku. A teraz mam wrażenie, że ta tendencja się odwraca. Polska staje się miejscem, gdzie artyści lubią przyjeżdżać. Po prostu tu jest cool”, opowiadała w rozmowie z Kozaczkiem.

Nowy Jork bez filtra: stres, nieprzewidywalność i niepokojąca codzienność
Wątek USA miał jednak zdecydowanie mniej błysku niż dawne wyobrażenia o wielkim świecie. Vanessa Mensah przyznała, że jej własna wersja American Dream okazała się rozczarowaniem, bo startowała z bardzo wysokimi oczekiwaniami. Wspomniała o Manhattanie, gdzie mieszkała razem z mamą. Świat, który miała na wyciągnięcie ręki bardzo ją niepokoił.
Zwróciła uwagę na stres towarzyszący zwykłym wyjściom na miasto, dużą liczbę osób bezdomnych i zachowania, które odbierała jako nieprzewidywalne. Wskazała także na brak publicznego sektora zdrowia, co jej zdaniem wpływa na to, że część osób pozostaje bez realnej pomocy. „Kiedy schodziłam na dół, miałam wrażenie, że od razu zaczynam się martwić. Było tam dużo osób nieprzewidywalnych, bezdomnych. Nie ma publicznego sektora zdrowia, więc wielu ludzi zostaje bez pomocy. Miałam sytuację, kiedy na pasach obok mnie ktoś zaczął wiercić wiertarką przy mojej głowie. To było bardzo stresujące”, wyznała przed kamerą Kozaczka.
Czytaj też: Ich tegoroczna aukcja dla WOŚP pobiła rekordy popularności! Taką kwotę zdecydował się zapłacić zwycięzca
Po tej lekcji doceniła Polskę najmocniej
Po nowojorskich doświadczeniach Vanessa Mensah zaczęła inaczej patrzeć na codzienność w Polsce. Wprost podkreśliła, że w kraju czuje się na ulicach bezpieczniej. To właśnie ten kontrast sprawił, że to, co wcześniej mogło wydawać się oczywiste, nabrało nowej wartości. „Cieszę się, że u nas nie ma takich sytuacji. Czuję się na ulicach bezpiecznie”, dodawała.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
