Reklama

Kazik Staszewski po dramatycznych miesiącach walki o zdrowie przerywa milczenie i ujawnia szczegóły pobytu w szpitalu na Teneryfie. Lider Kultu trafił na OIOM w bardzo ciężkim stanie, a jego wyniki – w tym CRP na poziomie ok. 500 – wskazywały na poważne zagrożenie. W najnowszym wywiadzie artysta podzielił się jednak nie tylko medycznymi faktami, ale także niezwykłym doświadczeniem, które – jak twierdzi – na zawsze zmieniło jego życie i podejście do wiary.

Kazik Staszewski w szpitalu na Teneryfie – dramatyczny stan zdrowia

Pod koniec 2025 r. Kazik Staszewski zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które znacząco wpłynęły na jego aktywność artystyczną. Lider zespołu Kult musiał ograniczyć występy, a jego stan wzbudził duży niepokój wśród fanów.

Na początku grudnia trafił na oddział intensywnej terapii w szpitalu na Teneryfie. 9 grudnia opublikował zdjęcie ze szpitalnego łóżka, informując, że wydarzenia z ostatnich 10 dni były dla niego „kompletnie nie do wyobrażenia”. Wiadomo było, że jego stan się pogorszył i konieczny był zabieg.

Zobacz też: Kazik Staszewski przerwał milczenie po problemach zdrowotnych. Zdjęcie z wyjątkowym gościem wywołało lawinę reakcji

CRP na poziomie ok. 500 – lekarze walczyli o zdrowie artysty

W najnowszej rozmowie z Bogdanem Rymanowskim Kazik Staszewski ujawnił szczegóły swojego stanu zdrowia. Trafił na OIOM, a jego CRP znajdowało się na poziomie ok. 500, podczas gdy norma wynosi poniżej 5.

Artysta podkreślił, że znajdował się w stanie świadomości, choć nie do końca rozumiał, co się z nim dzieje. Opisał to jako powrót z „dalekiej podróży”, mimo że przebywał w stanie nieświadomości.

Tajemnicza postać na OIOM-ie – „dotknął mnie przy klatce piersiowej”

Najbardziej poruszającym elementem wywiadu była relacja z czwartego dnia pobytu na oddziale intensywnej opieki medycznej.

Przychodzi człowiek, ja jestem cały czas świadom. Przychodzi ubrany w strój kolarski, z plecakiem na plecach. Nigdy go wcześniej ani później nie widziałem. On przyszedł, stanął nade mną, dotknął mnie przy klatce piersiowej, potem tam, gdzie mnie bolało. Nic nie powiedział i poszedł.

— relacjonował muzyk.

Zobacz też: Kult wydał pilne oświadczenie. Członkowie zespołu wspominają o trudnym momencie

Kazik Staszewski: „To mógł być Jezus albo Bóg”

Muzyk nie ma wątpliwości, jak interpretuje to wydarzenie. Wprost stwierdził:
„To kto to mógł być? Albo Jezus, albo Bóg ogólnie taki”.

Dodał również, że był cały czas świadomy i nie uważa tego doświadczenia za halucynację. Podkreślił, że postać wyglądała na około 33 lata, była białej rasy i przypominała mieszkańca południa Europy.

Kazik zaznaczył, że choć jego opowieść bywa bagatelizowana lub wyśmiewana, dla niego jest to „mocny dowód”, który wpłynął na jego sposób myślenia.

To doświadczenie zmieniło wszystko – artysta o wierze

Po pobycie w szpitalu na Teneryfie Kazik Staszewski przyznał, że jego podejście do wiary uległo zmianie. Wprost powiedział, że nie jest już ateistą.

To właśnie doświadczenie z OIOM-u uznał za moment przełomowy. Jak sam podkreślił, już leżąc w szpitalu wiedział, że „Bóg jest”.

Kazik Staszewski, Łódź, 22.07.2022.
Kazik Staszewski, Łódź, 22.07.2022. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Reklama
Reklama
Reklama