Kayah o najtrudniejszym czasie w życiu. „Nie ma dnia, żebym nie płakała”
Kayah ma za sobą niezwykle trudny czas. W 2025 r. artystka straciła swojego psa, a następnie oboje rodziców. W podcaście „P.S. I LOVE YOU” Anny-Marii Siekluckiej opowiedziała o bólu, pustce i codziennych wspomnieniach. Wokalistka przyznała, że mimo upływu miesięcy wciąż nie ma dnia, by nie płakała po mamie.

Kayah przeżywa jeden z najtrudniejszych okresów w swoim życiu. W 2025 r. artystka musiała zmierzyć się z serią bolesnych strat — najpierw odszedł jej ukochany pies, a w kolejnych miesiącach zmarli oboje jej rodzice. W szczerej rozmowie w podcaście „P.S. I LOVE YOU” Anny-Marii Siekluckiej wokalistka opowiedziała o bólu, żałobie i samotności. Przyznała, że mimo upływu czasu wciąż nie potrafi pogodzić się z tym, co się wydarzyło.
Trudny rok 2025 w życiu Kayah
Kayah o stracie rodziców mówi dziś otwarcie i z ogromnymi emocjami. Artystka przyznaje, że ostatni czas był dla niej wyjątkowo bolesny. 2025 r. przyniósł serię dramatycznych wydarzeń, które głęboko ją dotknęły.
Już w lutym wokalistka musiała pożegnać swojego ukochanego psa. Niedługo później w mediach pojawiła się informacja o śmierci jej ojca. Był to dla niej bardzo trudny moment.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Kiedy wydawało się, że najgorsze chwile są już za nią, w sierpniu zmarła jej mama Krystyna. O śmierci najbliższej osoby Kayah poinformowała swoich fanów w poruszającym wpisie opublikowanym na Facebooku.
Artystka napisała wtedy krótko i bardzo osobiście:
„Zastanawiałam się, czy powinnam, ale potem myślałam, że jednak tylu ludzi ją znało i należy im się ta informacja. Moja mama Krysia zmarła wczoraj o 23.20. Nic więcej nie napiszę”.
Śmierć mamy Krystyny wstrząsnęła artystką
Spośród wszystkich wydarzeń najbardziej wstrząsnęła nią śmierć mamy Krystyny. Kayah wielokrotnie podkreślała, jak silna więź łączyła ją z matką.
Po odejściu mamy wokalistka kilkukrotnie zabierała głos ze sceny, nie kryjąc emocji. Teraz zdecydowała się opowiedzieć o swoim doświadczeniu żałoby w bardziej osobisty sposób.
W rozmowie przyznała, że mimo upływu czasu ból po stracie wciąż jest bardzo silny. Od śmierci mamy minęło już ponad pół roku, jednak emocje wciąż są bardzo świeże.
Czytaj też: Ojciec Kayah zostawił rodzinę dla innej kobiety. Później wysłał 12-letniej córce tajemniczy list
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Kayah w podcaście „P.S. I LOVE YOU” o bólu i żałobie
Artystka była gościem podcastu „P.S. I LOVE YOU”, prowadzonego przez Annę-Marię Sieklucką. W szczerej rozmowie opowiedziała o samotności, pustce i codziennym mierzeniu się z emocjami po stracie bliskich.
Kayah przyznała, że chciałaby wrócić do poczucia szczęścia i spokoju, jednak wciąż jest to dla niej bardzo trudne. Wspomnienia związane z mamą i psem wracają niemal każdego dnia.
Wokalistka nie ukrywała, że żałoba to proces, który wymaga czasu. Jej słowa były bardzo szczere i pełne emocji.
„Nie ma dnia, żebym nie płakała” – poruszające wyznanie Kayah
Najbardziej poruszającym momentem rozmowy było wyznanie, w którym Kayah opisała swoje codzienne emocje.
Artystka powiedziała:
„Oczywiście chciałabym być bardzo szczęśliwa i w ogóle, żeby mnie nic nie bolało, ale uwierz mi, że nie ma dnia, żebym nie płakała, wspominając. Czuję się bardzo zraniona”.
Te słowa pokazują, jak głęboko przeżywa stratę najbliższych. Kayah podkreśliła również, że proces żałoby jest naturalny i wymaga czasu.
Pusty dom po stracie najbliższych
W rozmowie wokalistka zwróciła uwagę także na codzienność po odejściu bliskich. Przyznała, że szczególnie trudne są momenty powrotu do domu.
Kayah wspominała, że mieszkała zarówno ze swoją mamą, jak i z ukochanym psem. Ich brak sprawia, że przestrzeń, która kiedyś była pełna życia, dziś wydaje się zupełnie inna.
Jak mówiła:
„Ja z moją mamą mieszkałam, z moim psem mieszkałam, więc kiedy teraz wchodzę do domu, ten dom jest taki strasznie pusty i to wyciska ze mnie łzy”.
Artystka dodała również, że od śmierci mamy minęło niewiele czasu i dlatego emocje są wciąż bardzo intensywne.
Czytaj też: Kayah wspomniała trudne dzieciństwo: „Ojciec mnie nie kochał. I tę traumę noszę w sobie od lat”
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
