Katarzyna Chrzanowska po latach ujawnia swój największy dramat. Tak straciła ukochanego męża. „Miejsce, które miało być rajem, stało się piekłem”
Przez 20 lat milczała i unikała blasku fleszy. Teraz Katarzyna Chrzanowska wróciła z poruszającym wyznaniem. Gwiazda serialu „Adam i Ewa” opowiedziała o śmierci ukochanego męża na Krecie. Jej szczere słowa chwytają za serce.

Przez lata unikała mediów i nie komentowała swojej prywatności. Katarzyna Chrzanowska, gwiazda kultowego serialu „Adam i Ewa”, po dwóch dekadach milczenia zdecydowała się na szczery wywiad. Aktorka wróciła wspomnieniami do najtrudniejszych momentów swojego życia. Opoiwedziała między innymi o śmierci ukochanego męża Piotra. Jej słowa poruszają do głębi.
Katarzyna Chrzanowska po latach wróciła do mediów
Katarzyna Chrzanowska była jedną z największych gwiazd początku lat 2000. To właśnie rola w serialu „Adam i Ewa” przyniosła jej ogromną popularność i sympatię widzów. Po zakończeniu produkcji niespodziewanie wycofała się jednak z życia publicznego. Przez lata nie pojawiała się na branżowych wydarzeniach, nie udzielała wywiadów i konsekwentnie chroniła swoją prywatność.
Dziś, po 20 latach, postanowiła przerwać milczenie. W rozmowie z Wiktorem Słojkowskim dla Kozaczka.pl opowiedziała nie tylko o swoim obecnym życiu, ale przede wszystkim o tragediach, które całkowicie zmieniły jej świat.
CZYTAJ TEŻ: Chylińska o swoim życiu poza kamerami: to życie statystycznej Polki. "Nie mam przyjaciół w show-biznesie"

Śmierć męża była dla niej dramatem
Aktorka wróciła pamięcią do dramatycznych wydarzeń na Krecie. Jej mąż Piotr zginął podczas nurkowania. Chrzanowska nie ukrywa, że tamten czas był dla niej prawdziwym piekłem. „Miałam wszystko i zaczełąm po woli wszystko tracić. (…) Może chciałąm więcej, może były takie wątpliwości", zaczęła. „Piotr został ukrzyżowany w piątek. Ja mam wrażenie, że walczę z jakimś złem greckim i gdybym tam zrobiła harakiri, to by nikt nie zareagował. Ambasada francuska nie reagowała, ambasada grecka nie reagowała”, wyznała poruszona.
Jak opowiadała, czuła się pozostawiona sama sobie. Twierdziła, że nie mogła liczyć na pomoc instytucji, a sytuacja szybko przybrała dramatyczny obrót. Śmierć jej męża została potraktowana jako sprawa kryminalna z powodu nurkowania w strefie archeologicznej. „Fakt nurkowania w strefie archeologicznej, (…) od tego momentu, (…) był traktowany, jako sprawa kryminalna. Gdyby to się stało przed 20 lipca byłoby to zwykłe przestępstwo, zapłaciłby 100 Euro i byłoby po sprawie. (…)", ujawnia.

Aktorka przyznała, że jedyną rzeczą, która dawała jej siłę do działania, były dzieci. „Moja rodzina nie chciała wierzyć, co się dzieje. Jedyna rzecz, jaka mnie powstrzymała, to były moje dzieci”, powiedziała. „Miejsce które miało być rajem, stało się piekłem", dodaje.
Katarzyna Chrzanowska zdradziła również niezwykle osobisty szczegół dotyczący ostatniej woli swojego męża. Piotr kochał Grecję i wielokrotnie podkreślał, że właśnie tam czuje się naprawdę szczęśliwy. Miał nawet powiedzieć żonie, że gdyby coś mu się kiedyś stało, chciałby zostać pochowany właśnie tam, bo w innym miejscu „usycha”. Aktorka postanowiła uszanować jego decyzję. To był dla niej symboliczny gest miłości i spełnienie marzenia człowieka, który Grecję uważał za swoje miejsce na ziemi.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Izabela Janachowska wyznała prawdę o drugiej ciąży. „To był moment, na który czekaliśmy”. Ulubienica widzów w szczerym wywiadzie
