Karolina Pisarek, VIVA 12/2020
Fot. Agnieszka Kulesza, Łukasz Pik / DAS Agency
TYLKO W VIVIE!

Karolina Pisarek o wymarzonym mieszkaniu: „Kiedy je zobaczyłam, wiedziałam, że to jest to”

„Jest to loft, więc mam mnóstwo światła i...”

Beata Nowicka 23 czerwca 2020 18:55
Karolina Pisarek, VIVA 12/2020
Fot. Agnieszka Kulesza, Łukasz Pik / DAS Agency

Finalistka 5. edycji programu Top Model. Zostań Modelką, zwyciężczyni popularnego Ameryka Express, najpiękniejsza twarz świata. Przed laty przyjechała do Warszawy z małego miasteczka i podbiła świat modelingu. Teraz spełnia marzenia, a jednym z nich było mieszkanie. O tym, jak tego dokonała, i jakie jest jej „wymarzone gniazdko”, Karolina Pisarek opowiada Beacie Nowickiej.

Karolina Pisarek wywiad VIVY!

[...]

Życie pisze nam zaskakujące scenariusze. Sama tego doświadczyłaś.

No właśnie. I nie da się tego przewidzieć. Ale uważam, że lepiej być szczęśliwym i żyć w zgodzie ze sobą, niż cierpieć. Podeszłam do tej sprawy w ten sposób, że jak teraz nie podejmę radykalnego kroku, to później obudzę się z płaczem i będzie jeszcze gorzej. Staram się podejmować racjonalne decyzje, ale nigdy nie było tak, że wystarczyła jedna kłótnia i koniec związku. O, nie! Jestem waleczna jak lew.

Raczej jak lwica...

Jestem lwicą (śmiech). To, że jestem kobietą, że jestem drobna, wrażliwa i na dodatek jestem modelką, nie znaczy, że nie mam siły i że poddaję się. Walczę do końca.

Wiem.

Tak jestem nauczona. Mam taką dyscyplinę w sobie, że nie istnieją dla mnie rzeczy niemożliwe, nie do zrobienia. W „Ameryka Express” to byłam prawdziwa ja. Dziewczyna, która płacze ze szczęścia, ze smutku i kiedy jest wkurzona. Bardzo łatwo mnie zranić, ale jest we mnie moc. Wciąż mam w domu plecak i medale z tej wyprawy, możliwe, że oddam je kiedyś na licytację, żeby komuś pomóc. Są symboliczne.

[...]

Masz swojego anioła stróża finansowego? 

Właśnie kupiłam moje pierwsze mieszkanie! (śmiech). Jestem bardzo szczęśliwa. Wprowadzam się na gotowe, bo dużo podróżuję, dużo pracuję i nie mam czasu, żeby ogarniać remonty. Kupiłam mieszkanie w Warszawie, bo tu jest moja baza i moja przyszłość. To jest wyjątkowy moment, mam 23 lata, zaczynałam od zera, nie miałam nic...

Dumna jesteś z siebie?

Bardzo. Jak w moim życiu zaczęły się zmiany, to zmieniło się wszystko. Czuję się spełniona, czuję się dobrze sama ze sobą. Zaczęłam sama siebie kochać. Uważać siebie za kobietę, którą zawsze chciałam być. Kiedyś wypisałam na kartce, jak bym chciała być traktowana przez ludzi. A obok: „OK, to ty musisz być taka dla innych, żeby tak ciebie traktowano”. Staram się za tym podążać.

Pamiętasz swoje pierwsze mieszkanie w Warszawie?

Na początku nawet nie miałam mieszkania, tylko zatrzymywałam się u znajomych. Przeprowadzałam się z bagażami od jednego do drugiego. Potem uznałam, że nie mogę spać co kilka dni u kogoś innego, więc postanowiłam wynająć mieszkanie. Wynajęłam kawalerkę na czwartym piętrze bez windy, a ja non stop podróżuję z ciężkimi walizkami. Mieszkałam tam przez dwa lata i dźwigałam te walizki po 30 kilo każda w górę i w dół (śmiech). To była siłownia, czy raczej męczarnia, a mieszkanie przypominało bardziej garderobę niż dom. Zaczęłam się w nim dusić, więc znalazłam coś większego. Tam zdecydowanie lepiej się poczułam, było czyściej, więcej przestrzeni. W końcu zamarzyłam o czymś własnym. Uskrzydla mnie świadomość, że nikt mnie nigdy stąd nie wykopie (śmiech).

Jakie jest to Twoje wymarzone gniazdko?

Przede wszystkim jest to loft, więc mam mnóstwo światła i 83-metrowy taras. W środku wisi dużo ładnych obrazów, sypialnia jest kolorowa, reszta to czysta biel. Kiedy je zobaczyłam, wiedziałam, że to jest to. Takie sobie wymarzyłam, takie znalazłam, takie kupiłam. Centralne miejsce zajmie garderoba: wspaniała, duża, cała w bieli, z ogromnym lustrem. Pracuję w modzie, więc będzie moją wizytówką. Myślę o tym często, że jestem dowodem na to, że dziewczyna z małego miasteczka może zajść wysoko. Ale miałam obok siebie osoby, które wierzyły we mnie bardziej niż ja sama, dodawały mi skrzydeł. Same kobiety zresztą. Tak się złożyło, że w mojej sferze zawodowej nigdy nie było miejsca dla żadnego mężczyzny. Girls power! (śmiech). 

Nowy numer VIVY! pojawi się w punktach sprzedaży w całej Polsce już 25 czerwca, także w formie e-wydania na stronie hitsalonik.pl

Karolina Pisarek, VIVA 12/2020
Fot. Agnieszka Kulesza, Łukasz Pik / DAS Agency

Wideo

Justyna i Jakub Przygońscy: „jesteśmy zapracowanymi rodzicami”. Tak zmieniły ich dzieci

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EDYTA PAZURA o dorastaniu w Nowej Hucie, macierzyństwie, odwadze i miłości silniejszej niż wszystko. Wybitny kardiochirurg GRZEGORZ RELIGA mierzy się z legendą ojca – Zbigniewa Religi. Charyzmatyczna wokalistka SINÉAD O’CONNOR jednym czynem przekreśliła swoje życie i karierę. Co się kryło za jej upadkiem? JOANNA DARK nagrała płytę „Osiecka / Przybora – Ale Jazz!”. Dlaczego właśnie Osiecka? PIOTR CZAYKOWSKI życiowe przypadki ulubionego modela Armaniego. W cyklu PODRÓŻE Malediwy – wyspy, które mogą zniknąć z powierzchni Ziemi.