Z ŻYCIA GWIAZD

Tak Justyna Steczkowska opiekuje się swoją mamą. Pani Danuta porusza się na wózku

„Nie chciałam, żeby trafiła do domu opieki, więc wzięłam to na siebie”

Rafał Kowalski 9 stycznia 2020 07:59

Justyna Steczkowska świętuje w tym roku 25 lat spędzonych na scenie. Gdy piosenkarka wraca z kolejnego koncertu jej obowiązki się nie kończą. Wokalistka zobowiązała się opiekować swoją mamą. 77-letnia pani Danuta przeszła dwa wylewy. Po drugim nie mówi i porusza się na wózku inwalidzkim. Decyzja o pomocy mamie była dla gwiazdy oczywista, choć wiązała się z dużymi emocjami...

Justyna Steczkowska o opiece nad mamą. Jak wygląda Pani Danuta?

Wokalistka, a prywatnie żona Macieja Myszkowskiego przyznała ostatnio w programie Uwaga!, że na co dzień mieszka z rodziną w domu, który budowała dla swoich rodziców. Tata jednak zmarł w 2001 roku, a później mama artystki przeszła dwa wylewy. Ostatecznie w pięknej posiadłości mieszka więc sama Justyna Steczkowska, która przerobiła dom tak, by mogła w nim zamieszkać osoba niepełnosprawna. „Mama miała wylew. Nie mówi, jeździ na wózku. Nie chciałam by mama trafiła do domu starców ani innego miejsca, w którym czułaby się osamotniona. Postanowiłam, że zamieszka z nami i tutaj się nią zajmę”, opowiadała w programie TVN piosenkarka. „Spadło na mnie tyle nowych obowiązków i emocji, że myślałam, że nie dam sobie rady. Pewnego dnia zdarzyło się coś niezwykłego – spojrzałam na moją mamę i uśmiechnęła się do mnie. Wtedy byłam już pewna, że dam sobie radę. To najpiękniejsza lekcja miłości, jaką mogłam odebrać”, dodała w Uwadze Justyna Steczkowska. W tym samym programie gwiazda pokazała swoją ukochaną mamę – zdjęcia zamieściliśmy w galerii.

Więcej o losach pani Danuty, Justyna Steczkowska opowiedziała ostatnio w wywiadzie z VIVĄ! „Gdy tata zmarł, mama zamieszkała w naszym domu koło Warszawy. Odciążyłam ją od wszystkiego, co spada na głowę człowieka, który zostaje sam. Po 10 latach wróciła do Stalowej Woli, pomieszkać sama ze sobą i swoimi przyjaciółkami. Potem dostała wylewu i trzeba się było nią naprawdę opiekować. Przez kilka lat mieszkała tam, gdzie się wychowała i gdzie nadal mieszka jej rodzina w domu, który kupił mój ukochany brat Jacek. Miała pomoc domową, ale jeszcze była na tyle sprawna, że mogła się sama poruszać. Ale po drugim wylewie jest kompletnie niepełnosprawna. Nie chciałam, żeby trafiła do domu opieki, więc wzięłam to na siebie. Przerobiłam parter domu pod wymogi osoby niepełnosprawnej i mieszkamy razem”, mówiła artystka Romkowi Praszyńskiemu.

Dalej dodała, jak wiele zawdzięcza 77-letniej mamie. „Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Ona mi dała życie, które jest największą wartością i jestem jej – i mojemu tacie - wdzięczna. Dlatego chcę, żeby mama czuła się zaopiekowana, kochana i potrzebna. Jest z nami w domu, w którym jest rodzina, dzieci, wnuki, gosposia, wszyscy ją kochają, wspierają każdego dnia”, wyznała Justyna Steczkowska i dodała, że choć jeden z jej synów codziennie zajmuje się babcią. „Staś codziennie czyta jej książki. Mama się pięknie uśmiecha. I chociaż od lat nie mówi, jej oczy mówią wszystko. Choroba bliskich to chwila próby dla zdrowych. Bycie opiekunem starszej niepełnosprawnej osoby jest bardzo trudne pod wieloma względami. Nie dałabym sobie rady gdyby nie prawdziwa bezwarunkowa miłość do mamy. Kocham ja, jestem i chce być przy niej na zawsze i do końca”, powiedziała VIVIE! bohaterka naszej ostatniej okładki.

Musimy przyznać, że opieka nad rodzicem to najpiękniejsza forma pokazania dojrzałej miłości. Zobaczcie, jaką miłością darzą się Justyna Steczkowska i jej mama. Miłość, o której piszemy, zdecydowanie widać na zdjęciach, które zamieściliśmy w galerii. ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ mówi, że nie potrafiłaby być z kimś „bez zakochania”, i wspomina wszystkie swoje miłości. Laureat 8. edycji „Top Model”, DAWID WOSKANIAN, o życiu z zespołem Tourette’a, karierze i o tym, jak sobie radzi ze społecznym ostracyzmem. Jedyny taki wywiad: PAWEŁ DELĄG versus PAWEŁ DELĄG. JENNIFER ANISTON i BRAD PITT – czy miłość po 16 latach od rozstania jest w ogóle możliwa?