Joanna Przetakiewicz, Viva! 2010
Fot. Cameron Krone
O TYM SIĘ MÓWI

Joanna Przetakiewicz i Jan Kulczyk po rozstaniu wciąż się przyjaźnili. Dlaczego ich związek nie przetrwał?

„Mieliśmy taki tryb życia, który nas w pewnym momencie umęczył”

Olga Figaszewska 24 czerwca 2022 16:11
Joanna Przetakiewicz, Viva! 2010
Fot. Cameron Krone

Przez dziesięć lat Joanna Przetakiewicz i Jan Kulczyk tworzyli zgrany duet. Darzyli się ogromną miłością i szacunkiem, byli dla siebie inspiracją i wsparciem. W pewnym momencie ich drogi się rozeszły... W dalszym ciągu jednak pozostali w dobrych relacjach i łączyła ich przyjaźń. Dla właścicielki domu mody La Mania informacja o nagłej śmierci biznesmena była wielkim ciosem. „Był moim mentorem i mnóstwo się od niego nauczyłam, to był moją ogromną miłością, wsparciem. Oprócz miłości i ekscytacji, tam było też dużo przyjaźni, partnerstwa i wsparcia. Tego mu nigdy nie zapomnę”, wspominała w programie Gwiazdy bez maski. Mężczyzna był bardzo ważną osobą w jej życiu... W rozmowie z Żurnalistą postanowiła zdradzić, dlaczego się rozstali.

Joanna Przetakiewicz o relacji z Janem Kulczykiem

Uchodzili za parę idealną. Niektórym trudno było zrozumieć, dlaczego się rozstali. W jednym z wcześniejszych wywiadów Joanna Przetakiewicz zdradziła, że oboje posiadali bardzo silne charaktery i temperamenty. Mieli swoje ambicje i plany, funkcjonowali w bardzo szybkim tempie. W wywiadzie z Żurnalistą, projektantka wyznała, że często nie mieli dla siebie czasu, poświęcali się własnym projektom.

„Mieliśmy taki tryb życia, który nas w pewnym momencie umęczył. My potrafiliśmy być w trzech krajach jednego dnia jednocześnie”, podkreśliła dyrektor kreatywna marki La Mania. Joanna Przetakiewicz podkreśliła, że stawiała partnera zawsze na pierwszym miejscu, bardzo aktywnie uczestniczyła w jego działaniach  i życiu. Był moment, w którym poczuła, że chce poświecić się rozwijaniu swojej firmy.

„Dołóżmy do tego pracę, która była moim priorytetem i on był moim priorytetem.  Poczułam w pewnym momencie, że muszę znowu pracować, bo byłam do tego przyzwyczajona. Pracowałam od 22. roku życia, zawsze byłam niezależna i gdzieś we mnie rósł głód takiej sytuacji, że ja jednak muszę robić coś dla siebie. Potem, w tym całym natłoku obowiązków, niesamowicie intensywnego trybu życia, stało się to szalenie trudne. W jakimś sensie zaczęła się ta sytuacja tak zagęszczać i my byliśmy tak zajęci, że takie życie potrafi cię przepalić”, zwierzyła się Żurnaliście.

I dodała: „Prawdą jest, że przy tak dwóch intensywnych życiach, plus życiu razem, naprawdę jest bardzo trudno. Dlatego bardzo często jest tak, że mężczyźni, którzy mają wybitną karierę, wolą, kiedy ich żony nie pracują, ponieważ oni chcą mieć tę drugą stronę, która się dostosowuje. Taka kobieta jest dla nich wsparciem, a nie współzależnością, wyzwaniem, bo tego wszystkiego staje się już za dużo. Co też jest zrozumiałe”.

Zobacz też: Ostatnie chwile Natalii Madejczyk. Znane są nowe okoliczności śmierci tancerki

Joanna Przetakiewicz, VIVA! 5/2019
Fot. Mateusz Stankiewicz

Joanna Przetakiewicz poruszająco o Janie Kulczyku

Jan Kulczyk odszedł 29 lipca 2015 roku w Wiedniu. Śmierć byłego partnera była dla Joanny Przetakiewicz ciosem. Zachwiała jej poczuciem bezpieczeństwa. Kilka lat temu gwiazda opowiedziała nam o trudnym dla siebie czasie. 

„To był moment, kiedy zamroziłam samą siebie. […] Po odejściu Jana nie byłam w stanie zapłakać.[…] Wtedy obawiałam się zupełnie czegoś innego niż dzisiaj. Że zostałam sama, bez tak ważnego dla mnie człowieka. Byliśmy razem 10 lat, rozstaliśmy się półtora roku przed śmiercią Janka, ale do końca miał na mnie ogromny wpływ. Wiedziałam, że mogę na niego liczyć, a on wiedział, że może liczyć na mnie. I kiedy go zabrakło, moje poczucie bezpieczeństwa zostało potwornie zachwiane. Nasze rozstanie, jak każde zresztą, było bolesne, ale po śmierci pojawiła się dręcząca myśl: czy na pewno wszystko zdążyliśmy sobie wyjaśnić? Czy ten czas, kiedy byliśmy razem, był pełny? Czy dałam mu szczęście? Długo wychodziłam z tego stanu. Londyński bioenergoterapeuta zadał mi proste pytanie: „Jak go pamiętasz?”. A ja odpowiedziałam: „Mieliśmy bardzo szczęśliwe życie i wielką miłość”. I dodałam: „Nie chcę o tym myśleć, bo wtedy będę tęskniła bardziej”. On odpowiedział: „Myśl o nim, myśl jak najlepiej. I wspominaj tylko te najcudowniejsze lata. Zobaczysz, jaką sprawi ci to ulgę”. Zajęło mi trochę czasu, aby to zrozumieć, ale potem niespodziewanie dla mnie samej nastąpiła metamorfoza. Niewątpliwie bardzo pomogła mi mądra i szczera rozmowa z córką Jana, Dominiką”, wspominała w wywiadzie z Katarzyną Przybyszewską-Ortonowską dla VIVY! w 2017 roku. 

Sprawdź też: Marta Warchoł, czyli dziennikarka TVN24 zaręczyła się ze swoją partnerką!

Źródło: Żurnalista, Plotek 

Joanna Przetakiewicz, Viva! 5/2019
Fot. Mateusz Stankiewicz/Samesame

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o magii sceny, dorastaniu na oczach widzów, manii kontroli i miłości. ADRIANNA BIEDRZYŃSKA i MICHALINA ROBAKIEWICZ – Matka i córka opowiadają, jak gra się im na jednej scenie i nosi... te same ubrania. JERZY SKOLIMOWSKI: Artysta wszechstronny – reżyser, scenarzysta, poeta i malarz, w szczerej rozmowie o życiowej rewolucji. W cyklu Kobiety ikony – co się dzieje z… SOPHIA LOREN, bogini kina, zjawiskowa piękność, która na swoje miejsce na Ziemi wybrała Rzym zamiast Hollywood. W cyklu Podróże – gdzie jeżdżą gwiazdy: Greckie wyspy. Tu odpoczywają JOANNA PRZETAKIEWICZ, ANNA PUŚLECKA i RITA ORA. Sztuka gotowania JOANNY BRODZIK.