Jego narzeczona nie pochodzi z Polski. Przyznał z czym muszą mierzyć się na co dzień
Leon Myszkowski zaręczył się z Ksenią, obywatelką Białorusi. Syn Justyny Steczkowskiej ujawnił, że przed ślubem muszą przejść przez wizytę w sądzie i skompletować dodatkowe dokumenty. Para planuje kameralną ceremonię.

Leon Myszkowski zaręczył się z Ksenią, która jest obywatelką Białorusi. Syn Justyny Steczkowskiej nie ukrywa, że zakochani muszą zmierzyć się z innymi formalnościami niż para polsko-polska. W rozmowie z Plejadą opowiedział o konieczności wizyty w sądzie, wymaganych dokumentach oraz planach dotyczących kameralnej ceremonii.
Leon Myszkowski zaręczył się z Ksenią – kim jest narzeczona?
Leon Myszkowski zaręczył się z Ksenią, o czym opowiedział w rozmowie dla Plejada.pl. Jak podkreślił, jego wybranka jest obywatelką Białorusi. To właśnie ten fakt sprawia, że przygotowania do ślubu wyglądają inaczej niż w przypadku pary, w której obie osoby mają polskie obywatelstwo.
Syn Justyny Steczkowskiej nie tylko potwierdził zaręczyny, ale także zdradził, że planują kameralny ślub. Nie mówił o wielkiej uroczystości ani hucznej celebracji. Z jego słów wynika, że ceremonia ma mieć bardziej intymny charakter.
Leon Myszkowski zaręczył się w czasie, gdy w jego życiu zawodowym również zachodzą istotne zmiany. Łączy działalność muzyczną z rolą menedżera swojej mamy oraz prowadzeniem własnej firmy.

Ślub z obywatelką Białorusi. Jakie formalności musi spełnić Leon Myszkowski?
Największe emocje budzą jednak kwestie formalne. Leon Myszkowski otwarcie przyznał, że w ich przypadku procedura ślubna jest „trochę inna”.
— Ksenia jest też obywatelką Białorusi, co powoduje, że procedura jest trochę inna. Jak mamy parę polsko-polską, to idzie się do urzędu, składa oświadczenia i to wszystko. Tutaj trzeba iść do sądu, potrzebne są duplikaty, odpis — opowiadał o przygotowaniach do ślubu.
Z jego relacji jasno wynika, że konieczna jest wizyta w sądzie oraz zgromadzenie dodatkowych dokumentów, w tym duplikatów i odpisów. W przeciwieństwie do pary polsko-polskiej, gdzie wystarczy wizyta w urzędzie i złożenie oświadczeń, tutaj procedura wymaga dodatkowych kroków.
Leon Myszkowski zaręczył się, ale zanim dojdzie do ślubu, musi przejść przez formalności wynikające z faktu, że jego narzeczona jest obywatelką Białorusi.
Kameralny ślub i pierścionek jak wycieczka na Malediwy
Choć formalności są bardziej złożone, zakochani nie rezygnują z planów. Leon Myszkowski zapowiedział kameralny ślub. Nie zdradził szczegółów dotyczących daty ani miejsca ceremonii, ale wyraźnie podkreślił, że nie będzie to masowe wydarzenie.
Opowiedział również o pierścionku zaręczynowym. Koszt porównał do wycieczki na Malediwy. To porównanie pokazuje, że nie była to symboliczna błyskotka, lecz poważny wydatek.
Leon Myszkowski zaręczył się w momencie, gdy jego życie zawodowe nabiera tempa. Jak przyznał, pierwszy raz czeka go sezon, w którym nie ma wolnego weekendu w lato.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Leon Myszkowski o rodzinie i pracy u boku Justyny Steczkowskiej
Syn Justyny Steczkowskiej został jej menedżerem w momencie, gdy kontrakt ze starym menedżmentem się kończył. Jak wyjaśnił, wszystko „gładko przeszło” na jego firmę. Podkreślił, że nie jest to praca jednej osoby, choć to jego numer telefonu widnieje jako kontaktowy.
Leon Myszkowski mówił również o relacjach z rodzeństwem. Zaznaczył, że nie jest od tego, żeby kierować ich życiem. Wspomniał, że między nim a siostrą jest 13 lat różnicy.
Poza działalnością muzyczną prowadzi z wspólnikiem Łukaszem firmę zajmującą się sprzedażą urządzeń poligraficznych oraz serwisem drukarek. Przyznał, że artystyczna branża jest zmienna, dlatego warto mieć więcej niż jedno źródło dochodu.
Leon Myszkowski zaręczył się i jednocześnie rozwija swoje zawodowe projekty. Przed nim nie tylko sezon bez wolnych weekendów, ale także formalności związane ze ślubem z obywatelką Białorusi. Jedno jest pewne — w jego życiu prywatnym i zawodowym dzieje się naprawdę dużo.
Źródło: Plejada