Trudno sobie wyobrazić "Taniec z Gwiazdami" bez Janji Lesar. Słoweńska tancerka po raz pierwszy pojawiła się w tym programie w 2008 roku i od tamtej pory brała udział w niemal każdej edycji. W czsie, gdy program emitowano w TVN, towarzyszyła na parkiecie Pawłowi Stasiakowi, Marcinowi Chochlewowi, Michałowi Kwiatkowskiemu, Maciejowi Jachowskiemu i Bilguunowi Ariunbaatarowi. Potem, gdy "Taniec z Gwiazdami" trafił na antenę Polsatu, Lesar partnerowała Dawidowi Kwiatkowskiemu, Michałowi Koterskiemu, Popkowi, Sebastianowi Stankiewiczowi, Tomaszowi Oświęcińskiemu, Denisowi Urubce i Damianowi Kordasowi. Z tym ostatnim jedyny raz w swojej karierze sięgnęła po Kryształową Kulę.
WIDEO…
Albo "Azja Express", albo "Taniec z Gwiazdami"
Po raz ostatni na parkiecie "Tańca z Gwiazdami" widzowie oglądali ją jesienią ubiegłego roku. Lesar tańczyła wtedy Katarzynie Zillmann. Choć programu nie wygrały, to zyskały coś więcej - zakochały się w sobie i dziś są parą. Po zakończeniu tej edycji Lesar postanowiła, że nie będzie już występować na parkiecie. "Nie będę tańczyć w kolejnej edycji. Po Kasi nie wiem, z kim bym miała zatańczyć. Przeżyję!" - ogłosiła w rozmowie z "Super Ekspressem". Została jednak w show, ale jako choreografka, która pomaga uczestnikom przygotować układy taneczne do kolejnych odcinków.
Zobacz także: Po rozstaniu z Hulbojem wszystko się posypało. Janja Lesar odsłania kulisy. Wprost mówi o utracie znajomych
"Prace nad kolejną edycją "Tańca z gwiazdami" wrą. Ostatnio Edward Miszczak poruszył temat Janji Lesar, uznając, że nie ma już co liczyć na angaż w tym programie. Jej zachowanie uznał za nielojalne, bo pracując u niego, na boku negocjowała kontrakt z TVN. Ma o to do niej żal. Według niego tak się nie robi. Boli go to tym bardziej, że to jego program stworzył duet Lesar z Zillmann i Miszczak uważa się za ojca ich związku. Dużo osób myślało, że Janja jesienią wróci znowu w roli tancerki i to Polsat będzie odcinał kupony od jej nagłej popularności. A to teraz TVN będzie korzystał na wypromowanej przez Polsat Janji" - wyznał informator Pudelka.
Zobacz również: Zillmann i Lesar idą o krok dalej. Tego nikt się nie spodziewał po „Tańcu z Gwiazdami”. Fani nie kryją zaskoczenia

Teraz podobne pretensje ma do Lesar. "Miszczak powtarza, że "Azja Express" to tylko przygoda na jeden sezon i nawet nie wiadomo, jak Janja daleko tam zajdzie. Jego zdaniem to strzał w kolano, ale śmieje się, że przecież każdy jest kowalem własnego losu. Liczyłby jednak w takich sytuacjach, by po tylu latach wspólnej współpracy rozstawano się z większą klasą. A Janja ukrywała swój udział w "Azji Express" i nawet nie pożegnała się z ekipą "Tańca z gwiazdami" - powiedział informator Pudelka.
Ani Miszczak, ani Polsat na razie nie potwierdzili tych doniesień. Nie skomentowała ich także Janja Lesar. O tym, czy słoweńskiej tancerki rzeczywiście zabraknie w ekipie pracującej przy kolejnej edycji tanecznego show Polsatu, przekonamy się więc dopiero za kilka miesięcy.



























