Janja Lesar ma stracić pracę w "Tańcu z Gwiazdami". Edward Miszczak ma do niej żal, że wystąpi w show TVN
Jest jedną z najbardziej znanych tancerek w "TzG". Występuje w nim od 18 lat, raz sięgnęła po zwycięstwo, a co najważniejsze, znalazła w tym show miłość. Teraz jednak przygoda Janji Lesar z tym programem ma się skończyć. Według doniesień medialnych dyrektor programowy Polsatu nie chce jej widzieć w kolejnej edycji. Wszystko dlatego, że przyjęła propozycję udziału w show TVN.

Trudno sobie wyobrazić "Taniec z Gwiazdami" bez Janji Lesar. Słoweńska tancerka po raz pierwszy pojawiła się w tym programie w 2008 roku i od tamtej pory brała udział w niemal każdej edycji. W czsie, gdy program emitowano w TVN, towarzyszyła na parkiecie Pawłowi Stasiakowi, Marcinowi Chochlewowi, Michałowi Kwiatkowskiemu, Maciejowi Jachowskiemu i Bilguunowi Ariunbaatarowi. Potem, gdy "Taniec z Gwiazdami" trafił na antenę Polsatu, Lesar partnerowała Dawidowi Kwiatkowskiemu, Michałowi Koterskiemu, Popkowi, Sebastianowi Stankiewiczowi, Tomaszowi Oświęcińskiemu, Denisowi Urubce i Damianowi Kordasowi. Z tym ostatnim jedyny raz w swojej karierze sięgnęła po Kryształową Kulę.
Albo "Azja Express", albo "Taniec z Gwiazdami"
Po raz ostatni na parkiecie "Tańca z Gwiazdami" widzowie oglądali ją jesienią ubiegłego roku. Lesar tańczyła wtedy Katarzynie Zillmann. Choć programu nie wygrały, to zyskały coś więcej - zakochały się w sobie i dziś są parą. Po zakończeniu tej edycji Lesar postanowiła, że nie będzie już występować na parkiecie. "Nie będę tańczyć w kolejnej edycji. Po Kasi nie wiem, z kim bym miała zatańczyć. Przeżyję!" - ogłosiła w rozmowie z "Super Ekspressem". Została jednak w show, ale jako choreografka, która pomaga uczestnikom przygotować układy taneczne do kolejnych odcinków.
Zobacz także: Po rozstaniu z Hulbojem wszystko się posypało. Janja Lesar odsłania kulisy. Wprost mówi o utracie znajomych
Teraz Lesar może stracić także tę pracę. Tym razem nie z własnej woli. Według informacji, do których dotarł portal Pudelek, z Lesar nie chce już dłużej współpracować dyrektor programowy Polsatu. Edward Miszczak ma do niej pretensje o to, że przyjęła propozycje udziału w show konkurencji, czyli "Azji Express" w TVN. Lesar wystąpi tam razem z Zillmann.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
"Prace nad kolejną edycją "Tańca z gwiazdami" wrą. Ostatnio Edward Miszczak poruszył temat Janji Lesar, uznając, że nie ma już co liczyć na angaż w tym programie. Jej zachowanie uznał za nielojalne, bo pracując u niego, na boku negocjowała kontrakt z TVN. Ma o to do niej żal. Według niego tak się nie robi. Boli go to tym bardziej, że to jego program stworzył duet Lesar z Zillmann i Miszczak uważa się za ojca ich związku. Dużo osób myślało, że Janja jesienią wróci znowu w roli tancerki i to Polsat będzie odcinał kupony od jej nagłej popularności. A to teraz TVN będzie korzystał na wypromowanej przez Polsat Janji" - wyznał informator Pudelka.
Zobacz również: Zillmann i Lesar idą o krok dalej. Tego nikt się nie spodziewał po „Tańcu z Gwiazdami”. Fani nie kryją zaskoczenia
Edward Miszczak jest znany z tego, że ceni lojalność gwiazd, które występują w programach kierowanych przez niego stacji. Tak było w czasach, gdy pracował w TVN, tak jest też teraz, gdy jest dyrektorem Polsatu. Sam o tym wspomniał w niedawnej rozmowie z Plejadą, gdy mówił o tym, że ma żal do Dody za to, że przeszła do TVP. "Robi się przykro, że nie ma krzty lojalności, krzty pamięci. Kto pierwszy ten lepszy. Trzeba zaakceptować te warunki. Dostała więcej, to tam poszła" - mówił.

Teraz podobne pretensje ma do Lesar. "Miszczak powtarza, że "Azja Express" to tylko przygoda na jeden sezon i nawet nie wiadomo, jak Janja daleko tam zajdzie. Jego zdaniem to strzał w kolano, ale śmieje się, że przecież każdy jest kowalem własnego losu. Liczyłby jednak w takich sytuacjach, by po tylu latach wspólnej współpracy rozstawano się z większą klasą. A Janja ukrywała swój udział w "Azji Express" i nawet nie pożegnała się z ekipą "Tańca z gwiazdami" - powiedział informator Pudelka.
Ani Miszczak, ani Polsat na razie nie potwierdzili tych doniesień. Nie skomentowała ich także Janja Lesar. O tym, czy słoweńskiej tancerki rzeczywiście zabraknie w ekipie pracującej przy kolejnej edycji tanecznego show Polsatu, przekonamy się więc dopiero za kilka miesięcy.