Sylwia Grzeszczak i Liber, Sylwester TVN, 31.12.2019, Warszawa
Fot. Artur Zawadzki/REPORTER
Historia miłości

„Ja chyba jestem taki urwis, a ty jesteś spokojny”. Miłość od pierwszego wejrzenia Sylwii Grzeszczak i Libera

„Ślub jest naszą prywatnością”

Marta Nawacka 26 lipca 2021 16:54
Sylwia Grzeszczak i Liber, Sylwester TVN, 31.12.2019, Warszawa
Fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Choć oboje są znani polskiej scenie muzycznej, to informacji o ich życiu prywatnym jest jak na lekarstwo. Sylwia Grzeszczak i Marcin Piotrowski, czyli Liber, od 2014 roku są szczęśliwym małżeństwem. W 2015 roku doczekali się córeczki – Bogny. Cenią sobie prywatność i bardzo rzadko opowiadają o swoim związku. Kiedy się poznali i jak wyglądał początek ich miłości?

Sylwia Grzeszczak i Liber – jak się poznali?

Piosenkarka poznała Marcina Piotrowskiego w 2006 roku, gdy miała zaledwie... 17 lat! Młoda dziewczyna stawiała dopiero swoje pierwsze kroki w show-biznesie. Spotkali się podczas castingu do grupy muzycznej Ascetoholix, której Liber był członkiem. Przesłuchanie Sylwii zlecił mężczyźnie sam Jacek Cygan, zachwycony jej talentem, jakim się wykazała w „Idolu”. Między parą natychmiast zaiskrzyło. Stali się nierozłączni, nie tylko ze względu na wspólne koncertowanie.

Zakochani nagrali wspólną płytę, a gdy w 2011 roku Sylwia Grzeszczak rozpoczęła karierę solową, Liber wciąż był twórcą zdecydowanej większości jej piosenek. Na tym etapie fani zaczęli snuć domysły, co do ich rzekomego związku, muzycy jednak powstrzymywali się od komentarzy na ten temat. Dopiero po dwóch latach plotki zostały potwierdzone.

Czytaj także: Sylwia Grzeszczak totalnie zaskoczyła fanów nowym zdjęciem!

Sylwia Grzeszczak i Liber, Polsat SuperHit Festiwal 2018, 25.05.2018
Fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Sylwia Grzeszczak i Marcin Piotrowski – ślub zachowali w tajemnicy

Piosenkarka i raper bardzo dbają o swoją prywatność i niechętnie mówią publicznie o życiu prywatnym. Ich fani rzadko więc mogli liczyć na wspólne zdjęcia pary lub inne szczegóły z ich związku. W 2014 roku pojawiły się spekulacje o ślubie Sylwii i Marcina, co artystka niebawem potwierdziła, nie wdając się jednak w szczegóły. „Ślub jest naszą prywatnością, dlatego zależało nam, aby odbył się w bardzo kameralnym gronie, wśród najbliższych nam osób. Nie ukaże się zdjęcie z ceremonii, a później wywiad, w którym oboje będziemy opowiadać o naszej miłości”, napisała piosenkarka na swoim Facebooku.

W wywiadzie dla Dzień Dobry TVN uchyliła jednak rąbka tajemnicy i fani muzyków mogli się dowiedzieć nieco więcej o ich małżeństwie. „Ja chyba jestem taki urwis, a ty jesteś spokojny. Tak mi się wydaje, to jest takie wyważone uchylając rąbka tajemnicy. Natomiast zazdrości nie ma, być może też dlatego, że na początku kompletnie nie posiadaliśmy – mówię tutaj wspólnie – menadżera, trzeba było radzić sobie samemu”.

Po jakimś czasie w mediach zaczęto się zastanawiać, czy Sylwia jest w ciąży. Sama artystka potwierdziła te przypuszczenia dopiero w piątym miesiącu. Zrezygnowała z większości aktywności zawodowej i oświadczyła, że chce skupić się na rodzinie. 5 grudnia 2015 roku na świat przyszło pierwsze dziecko Sylwii Grzeszczak i Libera – córeczka Bogna. Tym razem szczęśliwa, świeżo upieczona mama podzieliła się informacją ze swoimi fanami w mediach społecznościowych. „Nasza mała Bogna przyszła na świat! Dziękujemy osobom z Ginekologiczno-Położniczego Klinicznego Szpitala UM w Poznaniu za troskę, wsparcie i opiekę, która była tak bardzo ważna w ostatnim czasie!”.

Zobacz także: Sylwia Grzeszczak pokazała nowe zdjęcie córki! Ależ ona wyrosła

Sylwia Grzeszczak i Liber, Top of the Top Sopot Festival 2019
Fot. Mateusz Jagielski/East News

Jak Sylwii Grzeszczak i Liberowi udaje się chronić swoją prywatność?

Po urodzeniu dziecka wokalistka postanowiła odpocząć od sceny muzycznej i w pełni skupić się na mężu i ukochanej córeczce. Była wtedy na szczycie popularności i taka decyzja wiązała się ze sporym ryzykiem, ale dla Sylwii najważniejsza była rodzina. „W pewnym momencie stwierdziłam, że nie ma sensu tak gonić, że jest jeszcze życie poza muzyką i że jest to dobry czas na taką decyzję. Jestem szczęśliwa, że młodo zostałam mamą. Oczywiście były osoby, które mówiły: daj sobie spokój z macierzyństwem, masz teraz swoje pięć minut i powinnaś je wykorzystać, a nie zagrzebywać się w pieluchach. Byłam wściekła, kiedy to słyszałam”, przyznała i dodała: „wiedziałam, że z pięciu minut może zrobić się piętnaście czy dwadzieścia, ażbym się przejadła całym tym sukcesem. A rodzina jest najważniejsza. Nie miałam obaw, że moja kariera na tym ucierpi”.

Przed pojawieniem się na świecie Bogny, Sylwia uwielbiała życie w trasie i niechętnie wracała po koncertach do domu. Po porodzie, szczęśliwi małżonkowie kupili dużą posiadłość w Poznaniu, w której prowadzili spokojne życie, stroniąc od ludzi ze świata show-biznesu. Jak mówi znajomy artystki, „nie potrafię wskazać nikogo ze świata muzyki, z kim przyjaźni się Sylwia (...) podobnie jest z Marcinem”. Wokalistka bardzo stara się chronić prywatność swojej rodziny, a jej zdaniem mieszkanie w Poznaniu to ułatwia. „Być może da się uchronić tą prywatność na odległość, ale nigdy nie byliśmy za tym, żeby z tą prywatnością iść do mediów” - mówiła w DDTVN.

Jak zakochani łączą swoje obowiązki zawodowe z rodzicielstwem? Sylwia Grzeszczak przyznaje „jak tylko mogę, natychmiast po koncercie wracam do domu. Nie zostaję w hotelu, jeśli mam dzień przerwy w występach. Zdecydowanie wolę ten czas spędzić w domu ze swoją córką. Czasem zabieram Bognę na jakiś koncert, ale to nie jest reguła. Ona przecież ma jeszcze tatę, którego kocha. Dlatego kiedy mnie nie ma w domu, to Marcin się nią opiekuje. A kiedy on jedzie na swój koncert, to ja zostaję na posterunku”.

Choć para stara się ujawniać jak najmniej informacji o swoim związku i życiu prywatnym, to bez wątpienia tworzą zgrany duet i pełną miłości rodzinę. Jaki więc jest sekret ich udanej relacji? Według wokalistki to fakt, że wzajemnie „świetnie się uzupełniają”.  

Czytaj też: Sylwia Grzeszczak już tak nie wygląda!

Sylwia Grzeszczak i Liber przed studiem DDTVN, 28.12.2019, Warszawa
Fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.