Irena Santor, VIVA! 13/2014
WSPOMNIENIE

„Po latach nauczyliśmy się czułości..." Irena Santor wzruszająco o swojej historii miłości

Wokalistka kończy dziś 85 lat

REDAKCJA VIVA! 9 grudnia 2019 11:38
Irena Santor, VIVA! 13/2014

Rok 2018 dla Ireny Santor nie był łatwy. W listopadzie zmarł jej wieloletni partner życiowy Zbigniew Korpolewski. Artysta miał 84 lata. Kilka dni od daty jego śmierci Irena Santor obchodzi urodziny, które już zawsze będą przypominać jej o tym smutnym wydarzeniu. Mimo ogromnej straty wokalistka czuje się coraz lepiej, wróciła już nawet do pracy i znów zachwyca fanów swoim głosem. Przypominamy historię miłości pani Ireny i Zbigniewa Korpolewskiego.

Irena Santor czule o mężu

Nazywała go mężem lub narzeczonym, jednak nigdy ze Zbigniewem Korpolewskim nie stanęła na ślubnym kobiercu. Irena Santor tylko raz wyszła za mąż. Jednak po 19 latach rozwiodła się z poznanym w Mazowszu, Stanisławem Santorem. 

„Nie jestem święta. Tylko wyznaję dewizję: Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. W życiu zrobiłam kilka głupstw, za które przepraszam. A jak się raz zakochałam to na śmierć i życie. Skończyło się małżeństwem, ale po 19 latach się rozwiodłam. To było ciężkie przeżycie. A potem się zakochałam drugi raz i też na śmierć i życie”, powiedziała w 2014 w VIVIE! .

W rozmowie z Elżbietą Pawełek dodała, że nie rozpamiętuje tego, co jej się w życiu nie udało. „Cieszę się życiem, jakkolwiek by to banalnie zabrzmiało. Ale co jest piękniejszego, niż być, żyć, istnieć? Interesuje mnie jutro, zwłaszcza kiedy 14 lat temu zachorowałam na raka. Pomyślałam: Tak łatwo jest przestać być”, powiedziała Santor.

Artystkę w walce z chorobą wspierał oczywiście Zbigniew Korpolewski. Gdy sam w 2017 roku zachorował i po ciężkiej operacji trafił do Domu Artysty Weterana w Skolimowie, Santor nawet przez myśl nie przeszło, aby zostawić ukochanego. Najpierw często odwiedzała „męża” w ośrodku, a później sama przeprowadziła się do Skolimowa. 

Jaki był Zbigniew Korpolewski? „To bardzo interesujący człowiek z niełatwym charakterem, więc czasami mówimy sobie, różne rzeczy i pohukujemy. Ja, niestety, jestem nerwus. Potrafię wrzasnąć, ale nie noszę urazy długo. Lepiej jest z kimś ciekawym zgubić, niż z kimś nieciekawym znaleźć”, mówiła w 2014 roku naszym wywiadzie. 

I dodała, że z Korpolewskim zazwyczaj spiera się o dyrdymały. „Że kwiatek stoi tu, a nie tu. Można się wściec. Ale to prawnik, mądrala i dużo się od niego uczę, głównie logicznego postępowania w życiu. Bo, niestety najpierw strzelę Panu Bogu w okno, a potem zastanowię się, co zrobiłam. Głupio to zabrzmi, ale po latach nauczyliśmy się czułości. Nie wiem, czy to nie jest ważniejsze niż euforyczna miłość. Miłość jest piękna, ale to jest głębsze”, powiedziała gwiazda. 

W 2018 roku u Ireny Santor podejrzewano udar. Gwiazda trafiła do szpitala, jednak szybko udało jej się wrócić do sprawności. 83-latka cały czas opiekowała się ukochanym. „Jesteśmy tu po prostu na wakacjach. Gdzie nam będzie lepiej? Mamy piękny ogród, wspaniałą obsługę i dobre jedzenie. Poza tym pojawia się tutaj coraz więcej starych znajomych. Nie nudzimy się”, powiedziała Faktowi. 

Santor i Korpolewski nigdy nie potwierdzili uczuć na papierze. W jednym z wywiadów Irena wyznała, że przyjaźń jest ważniejsza od miłości i w tym wieku nie musi niczego udowadniać.  

zbigniew korpolewski
Fot. PHOTO: MICHAL WARGIN / EAST NEWS 2009

Irena Santor
Fot. PIOTR FOTEK/REPORTER
Zbigniew Korpolewski, nie żyje partner Ireny Santor
Fot. DIGITAL/EAST NEWS

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Trener personalny DANIEL QCZAJ zdobył się na coming out. Co mu dała ta decyzja, a co zabrała? ALŻBETA LENSKA dwa lata temu o mało nie umarła. To wydarzenie w zaskakujący sposób zmieniło jej życie. W VIVIE! na Lato cykl Ona o Niej – MAŁGORZATA POTOCKA o KALINIE JĘDRUSIK: „Przez jednych kochana, przez innych nienawidzona. Polska Marilyn Monroe…”. W cyklu Sztuka gotowania – AGNIESZKA MACIĄG zdradza, jak zatrzymać młodość. W Podróżach z Historią – kultowe miejsca: magiczna leśniczówka w Praniu, Krzyże „lepsze niż Paryże…”.