„Cieszę się, że to zrobiliśmy”

Monika Katarzyna Krupska 9 września 2018 18:41

Tacy rodzice to prawdziwy skarb! Allison i Andrew Sweatman pokazali, że niczego się nie boją, a ich serca są w stanie udźwignąć naprawdę wiele. Kilka lat temu parze urodziła się chora na zespół Downa córeczka. Rodzice nie tylko zaopiekowali się dzieckiem, ale i zdecydowali się na bardzo odważny krok. Postanowili innemu, choremu dziecku dać dach nad głową. Poznajcie całą historię. 

Prawdziwa miłość nie zna słowa choroba 

Allison i Andres Sweatman marzyli o dziecku. Gdy tylko dowiedzieli się o ciąży byli przeszczęśliwi. W 20. tygodniu ciąży ich świat załamał się. Lekarze poinformowali parę, że córka urodzi się z zespołem Downa i do tego będzie miała problemy z sercem. Okropna diagnozna zmusiła rodziców do powrotu do Stanów Zjednoczonych. Szczęśliwe małżeństwo pracowało w Chinach, jako nauczyciele. 

„Na początku było tak trudno z Rosie, ponieważ nie byliśmy w stanie skupić się na żadnej z rzeczy, na których koncentruje się typowy rodzic. Naprawdę nie mogliśmy rozkoszować się jej pierwszym rokiem życia, ponieważ byliśmy całkowicie skoncentrowani na bardzo poważnych problemach zdrowotnych”, powiedziała Allison w jednym z wywiadów. 

Dziewczynka cierpiała też na napady padaczkow i kraniosynostozę (deformację czaszki). Większość życia spędziła w szpitalu. „Najważniejszą rzeczą było to, że widzieliśmy, jak nasza córka pokonała tyle przeszkód i tyle wielkich niebezpieczeństw, że coś takiego jak zespół Downa - ten dodatkowy chromosom - przestało być dla nas przerażające”, dodała matka. 

Allison i Andres od zawsze marzyli o więcej, niż jednym dziecku. Para nie zdecydowała się, jednak na ciąże, a na adopcję rodzeństwa dla Rosie. „Kiedy naprawdę o tym pomyśleliśmy, zdaliśmy sobie sprawę, że możemy i powinniśmy rzeczywiście znaleźć dziecko z zespołem Downa. Tak się cieszę, że to zrobiliśmy!”, powiedzieli. 

Sweatman'owie adoptowali trzyletniego Beau, któremu rodzina nie mogła zapewnić odpowiedniej opieki. „Moje pierwsze spotkanie z Beau było bardzo emocjonalne. Od razu wiedziałam, że on stanie się moim synem”, czytamy w Daily Mail. 

Rosie i Beau wspaniale się ze sobą dogadują. „Wiemy, że ludzie patrzą się na nas i zadają pytania (dlaczego-red.) ale to część naszego życia”, zakończyła Allison na swoim blogu. 

Zobaczcie piękne zdjęcia rodziny! Od razu widać, że łączy ich niesamowita więź.  

1/5
Rodzice atoptowali chore dziecko
Copyright @instgaram@aliswholelife
1/5

Allison i Andrew Sweatman pokazali, że mają ogromne serce 

2/5
Rodzice atoptowali chore dziecko
Copyright @instgaram@aliswholelife
2/5

Parze urodziła się dziewczynka z zespołem Downa, rodzice nie oddali jej, postanowili ją wychować 

3/5
Rodzice atoptowali chore dziecko
Copyright @instgaram@aliswholelife
3/5

Marzyli o rodzeństwie dla Rosie. Idealnym rozwiązaniem dla nich była adopcja drugiego dziecka 

4/5
Rodzice atoptowali chore dziecko
Copyright @instgaram@aliswholelife
4/5

Para zdecydowała się na adopcję chłopca, który również jest chory na zespół Downa 

5/5
Rodzice atoptowali chore dziecko
Copyright @instgaram@aliswholelife
5/5

„Tak się cieszę, że to zrobiliśmy!”, wyznali w jednym z wywiadów. 

Wideo

Justyna i Jakub Przygońscy: „jesteśmy zapracowanymi rodzicami”. Tak zmieniły ich dzieci

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

One nas inspirują! Kobiety sukcesu, w wieku od 30 plus do 70 plus: KAMIŃSKA, DERESZOWSKA, SWOROWSKA, KASPRZYK, DUDZIAK w szczerych, zaskakujących rozmowach o dojrzałości, poczuciu atrakcyjności i seksualności. „Wiek nie ogranicza apetytu na seks”, mówi wybitny seksuolog ANDRZEJ DEPKO i przełamuje tabu. IRIS APFEL ikoną stylu została po... osiemdziesiątce. Prowokuje: „Młodość jest przereklamowana!”. 88-letnia JOAN COLLINS i 56-letni PERCY GIBSON burzą stereotypy o związku starszej kobiety z młodszym partnerem. W cyklu PODRÓŻE wyprawa do indyjskich spa i centrów duchowych po młodość.