Filip Pławiak, Viva! 3/2022
Fot. Łukasz Kuś
O TYM SIĘ MÓWI

Filip Pławiak zachwycił w serialu "Rojst". Widzowie nie szczędzą aktorowi komplementów

"Myślałam, że to wnuk pana Fronczewskiego"

Dorota Falkowska 2 marca 2024 16:02
Filip Pławiak, Viva! 3/2022
Fot. Łukasz Kuś

Kilka dni temu na platformie Netfliks ukazał się trzeci sezon serialu ROJST. Na zwieńczenie tej serii, w której wiele mrocznych tajemnic zostaje nareszcie rozwiązanych, fani musieli trochę poczekać. "Rojst Millenium" jest kontynuacją "Rojsta" oraz "Rojsta'97". Reżyserem produkcji jest Jan Holoubek, a wśród obsady znajdziemy całą plejadę gwiazd. Wśród nich Janusz Gajos, Tomasz Schuchardt, Dawid Ogrodnik, Magdalena Różczka i Andrzej Seweryn. Wśród aktorów, którzy pojawiają się w tej serii po raz pierwszy, znalazł się Filip Pławiak i od razu zrobił na widzach ogromne wrażenie. 

Filip Pławiak w obsadzie serialu "Rojst Millenium"

Filip Pławiak miał niełatwe zadanie — wejść w buty Piotra Fronczewskiego. W "Rojst Millenium" zagrał on bowiem młodą wersję bohatera wykreowanego przed laty przez legendarnego aktora, tj. Kierownika Kociołka zarządzającego hotelem. 

Ci, którzy mieli już okazję zobaczyć młodego aktora w nowej roli, nie mogą wyjść z podziwu, jak bardzo podobny jest on do młodego Piotra Fronczewskiego. "Wbrew pozorom miałem dość dużo swobody, mogłem dowolnie nim operować, bo rzeczywiście kierownik to postać enigmatyczna, nie dowiedzieliśmy się o nim zbyt wiele do tej pory. Oczywiście, szukaliśmy podobieństwa do młodego Piotra Fronczewskiego, w czym wydatnie pomogły kostiumy i charakteryzacja, chociażby charakterystyczny nos, który mnie do niego upodobnił", opowiadał Filip Pławiak w rozmowie z Bartoszem Czartoryskim dla kultura.onet.pl.

Zobacz też: Sekrety aktorów serialu Rojst. Millenium. Magdalena Różczka, Andrzej Seweryn i Dawid Ogrodnik w QUIZIE VIVY!

Filip Pławiak w serialu "Rojst Millenium"

Filip Pławiak zachwycił w serialu
Fot. Robert Pałka, Netflix / Materiały prasowe

Wielu widzów mogło odnieść wrażenie, że postać graną przez Pławiaka dubbinguje sam Piotr Fronczewski. Głos kierownika jest bowiem łudząco podobny do charakterystycznej barwy głosu aktora. Tymczasem do tego efektu wykorzystano sztuczną inteligencję. 

"Mój serialowy głos to miks mojego własnego oraz godzin nagrań młodego Piotra Fronczewskiego. Wszystko, co słyszysz, mówię ja, są to moje intencje i emocje. Już jeszcze przed zdjęciami byłem świadomy, że taka technologia może zostać zastosowana", opowiedział dla Onetu Filip Pławiak, czym zaszokował nie tylko swojego rozmówcę, ale zapewne też wielu innych widzów najnowszej części trylogii. 

Efekt? Performens Pławiaka jest imponujący, a widzowie nie mogą wyjść z podziwu, widząc w młodym aktorze tak wyraźnie wybitnego Piotra Fronczewskiego. 

To jak Pan Filip „zrobił” młodego Piotra Fronczewkiego, to prawdziwy majstersztyk. Miny, spojrzenie, sposób poruszania. Rewelacja! Jestem pod wrażeniem.

Ale rola młodego Kociołka zagrana genialnie! Myślałam, że to wnuk pana Fronczewskiego.

Wcześniej nie widziałam tego podobieństwa, a teraz normalnie 1:1. Rewelacyjny wybór aktorów. 

Czytaj też: Piotr Kraśko o mało wcale nie został dziennikarzem! Jakie ma wykształcenie?

Filip Pławiak, sesja dla magazynu VIVA!, 2022 r. 

Filip Pławiak, Viva! 3/2022
Fot. Łukasz Kuś

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.