Reklama

Po dłuższej przerwie od pracy w telewizji Filip Chajzer zdecydował się wrócić do korzeni dziennikarstwa. Zamiast studia wybrał ulicę i bezpośredni kontakt z bohaterami swoich materiałów. To właśnie w tej roli widzowie poznali go lata temu i – jak się okazuje – wielu z nich właśnie tego powrotu najbardziej oczekiwało.

Filip Chajzer wrócił do telewizji. Internauci nie szczędzą mu pochwał

Powrót Filipa Chajzera do telewizji w roli reportera w programie "halo tu Polsat" spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem widzów. W komentarzach w mediach społecznościowych szybko pojawiły się liczne głosy wsparcia i uznania. Internauci podkreślają jego naturalność, autentyczność oraz swobodę, z jaką rozmawia z przypadkowymi osobami na ulicy.

Wielu widzów zauważa, że to właśnie w takiej formule Chajzer wypada najlepiej – bez scenariusza, bliżej ludzi i codziennych historii. Pojawiają się opinie, że jego powrót do reportażu to "strzał w dziesiątkę" i przypomnienie, dlaczego zdobył sympatię publiczności lata temu. W komentarzach nie brakuje też stwierdzeń, że u dziennikarza znowu widać radość z pracy.

To właśnie reportaże uliczne przez lata były znakiem rozpoznawczym Filipa Chajzera i elementem, który wyróżniał go na tle innych dziennikarzy. Dla wielu odbiorców to również najbardziej autentyczna odsłona Chajzera – bez dystansu i studyjnej formalności.

Filip Chajzer szczerze o powrocie do TV

Sam Filip Chajzer nie ukrywa, że jego powrót do telewizji ma bardzo osobisty charakter. W rozmowie z Plotkiem przyznał, że mimo prób odnalezienia się poza mediami, praca reportera wciąż była dla niego czymś wyjątkowym. Dziennikarz w ostatnich latach rozwijał własny biznes, jednak – jak sam mówi – nie był w stanie zastąpić emocji związanych z pracą w terenie.

"To jeden z najfajniejszych dni ostatnich lat. Urodziłem się reporterem i na zawsze nim będę. Trzy lata temu założyłem, że będę umiał bez tego żyć, otworzyłem biznes. Okazało się jednak, że miłości nie da się oszukać. Z mikrofonem wśród ludzi na ulicy znowu czuję, że żyję" – wyznał w rozmowie z Plotkiem.

Powrót do programu "halo tu Polsat" nie jest więc przypadkową decyzją, ale efektem przemyśleń i tęsknoty za zawodem. Chajzer jasno daje do zrozumienia, że mikrofon i kontakt z ludźmi to coś, czego nie da się łatwo porzucić – nawet jeśli na pewien czas schodzi się z telewizyjnej sceny.

Filip Chajzer, Viva! 7/2024
Filip Chajzer, Viva! 7/2024. Fot. Dawid Grzelak
Reklama
Reklama
Reklama