Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis, VIVA!, lipiec 2017, 15/2017
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
NIEZWYKŁE HISTORIE

Długo siebie szukali. Oto historia miłości Ewy Chodakowskiej i Lefterisa Kavoukisa

Są z różnych światów, ale nauczyli się siebie akceptować

Redakcja VIVA! 28 września 2021 15:15
Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis, VIVA!, lipiec 2017, 15/2017
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Długo szukałam zanim znalazłam…” – tak Ewa Chodakowska wspomina poszukiwania wybranka serca. Trenerka fitness i jej mąż, Lefteris Kavoukis poznali się na jednej z greckich plaż i od razu między nimi zaiskrzyło. Długim rozmowom przy blasku księżyca nie było końca. Niewinne spotkanie zaprowadziło parę przed ołtarz. Właśnie mija 8. rocznica ich ślubu, a żar namiętności między małżonkami nie gaśnie. Na zdjęciach, które wrzucają do sieci widać prawdziwe uczucie, pełne czułości i miłości. Ewa Chodakowska zawsze podkreśla, że miłość jest dla niej najważniejsza. Poznaj historię „trenerki wszystkich Polek” i jej męża.

Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis poznali się w rajskich klimatach

Sportsmenka o swojej relacji z mężem i okolicznościach jego poznania opowiedziała na łamach magazynu VIVA!. Jak się okazuje, to właśnie trenerka pierwsza zwróciła na przyszłego męża uwagę. Między nimi zaiskrzyło od razu. „Mój znajomy na jednej z wysp prowadził beach bar. Prosto z portu, nie zważając na zmęczenie, wparowałam na plażę. Była piąta rano, miejsce wciąż tętniło życiem, a powietrze pachniało beztroską. Pierwszą osobą, na jaką wpadłam, był brat właściciela lokalu, mój Lefteris. Od tamtej pory pojawiał się na mojej drodze wielokrotnie, ale poza przyjacielskim „cześć” nie podejmowaliśmy żadnej rozmowy.

Zafascynowana wyspą, biegałam z aparatem w ręce i, nie zważając na kompletny brak talentu, fotografowałam dosłownie wszystko. Aż któregoś dnia zrobiłam przypadkiem zdjęcie właśnie Lefterisowi. Spojrzałam na wyświetlacz i po raz pierwszy pomyślałam: jaki fajny facet. Podeszłam do niego, mówiąc: „złapałam cię”, i czas jakby stanął w miejscu. Nie mogliśmy przestać rozmawiać. Poczułam, że spotkałam swojego człowieka”, wyznała gwiazda, dając do zrozumienia, że był to strzał w dziesiątkę.

Kobieta nie mogła lepiej trafić. O swoim mężu wypowiada się w samych superlatywach. „Lefteris to moja największa inspiracja. Człowiek o ogromnym sercu, nieskończonej cierpliwości, dojrzały i mądry. Mój osobisty anioł stróż. Nie mogłam uwierzyć, że jest trenerem personalnym. Patrzyłam na niego i wiedziałam, że chcę być właśnie taka jak on. Pomagać, wspierać, inspirować. Tym razem podjęłam naukę w college’u sportowym z pełną świadomością przyszłej profesji”, z zachwytem mówi o mężu Ewa Chodakowska.

Rodzice Lefterisa szybko zaakceptowali nową wybrankę syna, przyjmując ją z otwartymi ramionami. Problem pojawił się, gdy trenerka zamierzała wrócić do Polski, zostawiając ukochanego w Atenach. Wtedy z pomocą przyszedł ojciec mężczyzny.

„Rodzice Lefterisa pokochali mnie, nazwali swoją córką. Problem pojawił się dopiero, kiedy postanowiłam wrócić do Polski, zostawiając Lefterisa w Atenach. Usłyszałam wtedy od jego mamy, że kobieta, która kocha swojego mężczyznę, nigdy nie wyjeżdża. Moje tłumaczenia na nic się zdały. Tylko czas mógł pokazać, że nasze rozstanie nie wynika z braku miłości, lecz z potrzeby podążania własną drogą. Po ostatniej rozmowie z ojcem Lefteris podszedł do mnie i powiedział: „mój tata kazał ci przekazać, że jest z ciebie bardzo dumny. W kółko powtarzał, że Mała wiedziała, czego chce, i wiedziała, co robi”. Udało się”, wyznała.

Kobieta twierdzi, że nie szukała partnera na siłę, ale los zadecydował za nią inaczej, za co jest mu wdzięczna. “Nie szukałam wtedy partnera, wręcz przeciwnie, chciałam spokoju, ucieczki, odpoczynku, relaksu. A tak się złożyło, że znalazłam mężczyznę, który mi to wszystko dał, człowieka, który był jak balsam na moje zszargane nerwy, złość, rozczarowania życiem. Moim zdaniem jeśli ktoś usilnie szuka, łatwo o pomyłkę, ponieważ obdarza tę drugą osobę od razu cechami, jakich poszukuje. Mam taką teorię, że osoby, które spotkają się przypadkowo, a potem rodzi się między nimi uczucie, po prostu się odnalazły, bo los tak chciał", przyznała w rozmowie z VIVĄ!

Czytaj także: Ewa Chodakowska: „Przedstawiłam mu mój pomysł na życie i zadeklarowałam, że nie planuję macierzyństwa”

Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis, VIVA! 14/2021
Fot. FOT. MATEUSZ STANKIEWICZ/SAMESAME

Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis, sesja dla magazynu „VIVA!”, sierpień 2021

Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis wzięli nietuzinkowy ślub

Ślub Ewy Chodakowskiej i Lefterisa Kavoukisa był jak z bajki! Pobrali się we wrześniu 2013 roku w warszawskim klasztorze św. Józefa. Na uroczystość zostało zaproszonych 80 osób, zaś oprawą ceremonii zajęła się firma organizująca eventy. Panna młoda wystąpiła w sukni projektu La Manii. Tego dnia kolorem dominującym był waniliowy. Nie mogło zabraknąć również tortu czekoladowego. Ślub kościelny został poprzedzony ślubem cywilnym, który narzeczeni wzięli na początku września w urzędzie stanu cywilnego w Sanoku.

Z okazji siódmej rocznicy ślubu trenerka na swoim Instagramie zamieściła ślubne zdjęcie i wspominała w poście, jak wyglądały przygotowania do ślubu, jak przebiegła zabawa i czego w tak ważnym dniu... zapomniała. Jednym słowem uroczystość była nietuzinkowa!

„7 rocznica ślubu kościelnego. Nic nie było standardowe tego dnia. Same przygotowania trwały miesiąc. Suknia była krótka, a tort był w ciemno czekoladowym kolorze... bez lukru. Na pytanie osób organizujących przyjęcie: „Jaki jest nasz utwór do którego chcemy zatańczyć pierwszy taniec”, odpowiedzieliśmy zgodnie: „Nie mamy swojego kawałka, ale lubimy bardzo tańczyć do muzyki deep house" Na pytanie jednej z koleżanek: „O Boże Ewka! Gdzie masz bukiet?”, strzeliłam sobie z otwartej dłoni w czoło: „Nie mam bukietu”. I dobrze... dzięki temu miałam wolne ręce i mogłam przez całe nabożeństwo tulić się do Lefterisa. Nie było zabaw typowo weselnych, rzucania bukietem i innych. Latały za to kwiaty w powietrzu, serwetki pod sufitem. Tańczyliśmy na stole, a po ścianach lała się miłość. 11 lat razem, 7 lat po ślubie. Życzę nam takiej miłości na luzie forever”, wspomniała rok temu kolejną rocznicę ślubu trenerka.

 

Ewa Chodakowska zapomniała o 8. rocznicy ślubu

Niestety o 8. rocznicy ślubu małżonkom zdarzyło się zapomnieć. Lecz od czego jest rodzina... To właśnie siostra trenerki przypominała im o tym ważnym dniu. Ewa Chodakowska jednak szybko się zreflektowała i udostępniła na swoim profilu serię zdjęć z ukochanym. Pokaz fotografii zakończył filmik, w którym para namiętnie się całuje. Do tych jakże romantycznych obrazków trenerka dodał kilka słów od siebie, że każdy dzień jest dla nich okazją do celebracji.

„Wczoraj minęło 8 lat, odkąd powiedzieliśmy sobie: FOREVER TAK ♥️ Klasycznie zapomnieliśmy, czego dowodem jest drugi slajd �� ... DZIĘKI SISI ♥️ Dziś jedna z osób z mojej grupy (jesteśmy na Tygodniu Metamorfozy), zapytała mnie na śniadaniu, dlaczego nie nastawimy sobie przypominajki w telefonie.. nie zapiszemy w kalendarzu, notesie.. dlaczego nie wiążemy supełków na chusteczkach i nie stosujemy innych tricków, żeby o naszej rocznicy ślubu pamiętać ������ odpowiedziałam, że KAŻDY DZIEŃ jest dla nas okazją do celebracji .. I choć ziemia się trzęsie nieraz.. tak regularnie lecą iskry, bez czekania na szczególną datę..

BYĆ ZE SOBĄ..CAŁYMI SOBĄ..KAŻDEGO DNIA ♥️”, napisała Ewa Chodakowska, tym samym dając do zrozumienia, że zapomnienie o rocznicy ślubu, nic nie popsuje w ich relacji.

Czytaj także: Ewa Chodakowska o braku dzieci: „Czytałam, że moje życie jest nic niewarte”

 

Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis mają do siebie całkowite zaufanie

Po kilku latach od poznania trenerka opowiedziała, jaka jest ich miłość. „Prawdziwa i dojrzalsza, nieoczekująca wielkich słów. Zresztą dla mnie słowa muszą być poparte czynami, wspólnym rozwiązywaniem różnych problemów. Jesteśmy nie tylko kochankami, mężem i żoną, ale i partnerami w biznesie, co daje nam dużo emocji. Miłość natomiast potrzebuje wyciszenia. Nasza dojrzałość przejawia się w tym, że potrafimy spędzać ze sobą wspaniale czas, bez względu na to, czy jesteśmy w pracy, czy w domu”, opowiadała na łamach VIVY!

Ewa Chodakowska podczas rozmowy z magazynem „Gala” wyznała, za co najbardziej ceni męża. „Nie ma problemu, którego by nie rozwiązał. Nie ma trudnej sytuacji, z której nie znalazłby wyjścia. Poza tym jest skarbnicą pomysłów. I świetnym doradcą. Bez względu na to, kto budzi się z nowym pomysłem, każdy analizujemy wspólnie, dyskutujemy i podejmujemy decyzje razem”, opowiadała. Z kolei Lefteris Kavoukis w swojej ukochanej docenia to, że potrafi wyrazić głośno swoje zdanie, gdy czegoś nie akceptuje. „Ja często dla świętego spokoju zgadzam się na rzeczy, do których nie mam przekonania. Ewa nigdy nie postępuje wbrew sobie. Kiedy się z czymś nie zgadza – jasno to komunikuje. Nie pozwoli się skrzywdzić ani wykorzystać”, stwierdził.

Zakochanym zdarza się ze sobą kłócić, ale nie gniewają się na siebie zbyt długo. Mają do siebie zupełne zaufanie, a o zazdrości nie ma mowy. „Kłócimy się non stop. Ja jestem jak kot, który drapie, a Lefteris jak pies, który dąży do pojednania. Ale nigdy jeszcze nie poszliśmy spać pogniewani. Nasze nieporozumienia trwają maksymalnie 15 min (...) Nie borykamy się z kłopotami zdrowotnymi czy finansowymi. Nie wypada nam szukać dziury w całym (...) Mamy dostęp do swoich telefonów. Mąż może zajrzeć do mojego kalendarza, portfela, komputera. Gdyby było inaczej, ta relacja nie miałaby sensu”, przyznała Ewa Chodakowska.

Czytaj także: Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis: „Każde z nas miało własną wizję tego, jak powinna wyglądać rodzina”

Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis, śluby gwiazd
Fot. Facebook/Ewa Chodakowska

Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis w dniu ślubu, wrzesień 2013

Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis nie chcą mieć dzieci

Małżeństwo nie planuje w przyszłości mieć dzieci. Decyzja ta była dla nich trudna, jednak podjęli ją świadomie. „Po konsultacji z mężem zaczęliśmy mówić, że planujemy, ale za dwa lata, a te dwa lata minęły osiem lat temu... Dojrzałam chyba do tego, żeby nie mówić już za dwa lata. Kocham kobiety i uważam, że kobiety-matki to bohaterki. To są osoby, które codziennie, w moim mniemaniu, zdobywają Mount Everest i wracają z niego, żeby następnego dnia znów się na niego wspiąć.

Ja nie jestem gotowa na taki heroizm i chcę powiedzieć jasno i wyraźnie. Podziwiam je, osiągają coś, na co mnie nie stać. Mam świadomość, że macierzyństwo to ogromne wyzwanie. Kobiety otwierają się przede mną, często rozmawiam z nimi o tych sprawach, to nie są podkoloryzowane obrazki instagramowe. Mam dwie siostry, które są mamami, bratową i tych dzieci jest obok mnie dużo. Cieszę się, że one podjęły decyzję o założeniu rodziny, ja idę swoją stronę”, szczerze wyznała w jednym z wywiadów.

Co ciekawe, decyzję o nie posiadaniu potomstwa podjęli już przed ślubem, ale strach przed opinią publiczną powodował, że trenerka nie spieszyła się, aby ogłosić tę informację całemu światu. „Ja i mąż podjęliśmy taką decyzję lata temu, jeszcze przed ślubem. Wiedzieliśmy od początku, że nie planujemy powiększania naszej rodziny, natomiast bałam się o tym mówić. I pytanie, dlaczego właśnie się bałam? To jest przejmujące, że bałam się linczu, wykluczenia, hejtu”, tłumaczyła swoje obawy gwiazda.

Brak potomstwa nie powoduje jednak, że ich życie traci sens i koloryt. Wręcz przeciwnie! Na co dzień para jest nierozłączna, poświęcają sobie każdą wolną chwilę, a swoje życie dzielą między Polskę a Grecję. Razem stworzyli biznesowe imperium warte miliony. Na co dzień zajmują się treningami personalnymi, prowadzeniem firmy cateringowej i kosmetycznej oraz wydawaniem książek i płyt DVD z ćwiczeniami.

Jakby tego było mało, małżeństwo przymierza się do otwarcia własnego hotelu w Grecji. „Dziś zapięliśmy wszelkie formalności na ostatni guzik i odebraliśmy klucze. Brak mi słów... Będzie BAJKA. Wierzę, że za parę lat - jak już zrobimy z tego PEREŁKĘ - sama tu wpadniesz i się o tym przekonasz", ujawniła niedawno Ewa Chodakowska.

Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis chcieliby wziąć jeszcze jeden ślub. Miałby się on odbyć w Grecji z okazji ich 10. rocznicy ślubu. Czy tak będzie, czas pokaże...  

Czytaj także: Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis: „Wiedzieliśmy, gdzie biegniemy, natomiast droga, którą biegliśmy, nie miała mety”

Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis, VIVA! lipiec 2013
Fot. Iza Grzybowska

Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis, sesja dla magazynu VIVA!, lipiec 2013

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EDYTA PAZURA o dorastaniu w Nowej Hucie, macierzyństwie, odwadze i miłości silniejszej niż wszystko. Wybitny kardiochirurg GRZEGORZ RELIGA mierzy się z legendą ojca – Zbigniewa Religi. Charyzmatyczna wokalistka SINÉAD O’CONNOR jednym czynem przekreśliła swoje życie i karierę. Co się kryło za jej upadkiem? JOANNA DARK nagrała płytę „Osiecka / Przybora – Ale Jazz!”. Dlaczego właśnie Osiecka? PIOTR CZAYKOWSKI życiowe przypadki ulubionego modela Armaniego. W cyklu PODRÓŻE Malediwy – wyspy, które mogą zniknąć z powierzchni Ziemi.