Elżbieta Zapendowska oceniła wybór Alicji Szemplińskiej na Eurowizję. Wymownie podsumowała decyzję widzów
Alicja Szemplińska została wybrana przez widzów na reprezentantkę Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji 2026 w Wiedniu. Wybór wywołał ogromne emocje, a komentarz uznanej krytyczki Elżbiety Zapendowskiej nie pozostawia złudzeń.

Wielkie emocje towarzyszyły tegorocznemu wyborowi polskiego reprezentanta na Eurowizję. O miejsce na eurowizyjnej scenie w Wiedniu walczyło aż ośmioro artystów, jednak ostateczną decyzję pozostawiono widzom. To właśnie głosy publiczności przesądziły, że Polska wystąpi z utworem "Pray" w wykonaniu Alicji Szemplińskiej. Decyzję ogłoszono na antenie "Pytania na śniadanie", a natychmiast po emisji w internecie zaroiło się od komentarzy – od gorących gratulacji po zarzuty o brak przejrzystości w procesie wyboru.
Burza w sieci po ogłoszeniu wyniku preselekcji do Eurowizji 2026
Wybór Alicji Szemplińskiej wywołał lawinę reakcji. Część widzów nie szczędziła słów uznania dla jej talentu i wyjątkowego głosu. W sieci pojawiły się komentarze pełne wsparcia. Jednak równocześnie nie brakowało głosów rozczarowania oraz pytań o transparentność konkursu. Sama Alicja Szemplińska nie kryła radości z zaufania, jakim obdarzyli ją głosujący widzowie.

Elżbieta Zapendowska o wyborze Szemplińskiej: "Może coś wywojuje"
Głos w sprawie zabrała Elżbieta Zapendowska, uznana ekspertka i krytyczka muzyczna. W rozmowie z Plejadą przyznała, że po przesłuchaniu fragmentów utworów, właśnie Szemplińska zrobiła na niej najlepsze wrażenie.
"Jakieś dwa tygodnie temu bardzo pobieżnie po fragmencie słuchałam tych utworów i wtedy Szemplińska chyba podobała mi się najbardziej. To chyba dobry wybór. Ja jej za bardzo nie znam. Pamiętam ją z tych preeliminacji sprzed lat i potem już jej nigdy nie słyszałam. Wiem, że jest dość interesująca wizualnie i ma kawał głosu, dobrze brzmiącego, jest charakterystyczna. Może coś wywojuje" – oceniła Zapendowska.
Atmosfera wokół Eurowizji pod lupą krytyki. Zapendowska komentuje
Zapendowska, mimo uznania dla wokalnych możliwości Szemplińskiej, nie ukrywała sceptycyzmu wobec samej Eurowizji. Jej słowa na temat atmosfery towarzyszącej konkursowi nie pozostawiają złudzeń.
"Nie rozumiem tego powszechnego zainteresowania, ale to nie ja mam rozumieć, tylko ludzie, którzy się tym interesują" – przyznała. Szczególnie ostro skomentowała wpływ polityki na kulturę masową: "Kiedy polityka włącza się do kultury jakiejkolwiek, łącznie z masową, to jest źle. Tylko tyle mogę powiedzieć. Nie powinno być tak, że polityka odmierza jakieś etapy. No ale co zrobić, takie mamy czasy".

Źródło: Plejada.pl