Reklama

Edyta Górniak otworzyła półfinał i skupiła na sobie wszystkie spojrzenia

W piątek, 1 maja o godz. 21 rozpoczął się pierwszy półfinał „Must be the music”. Produkcja Polsatu weszła w decydującą fazę, a otwarcie należało do Edyty Górniak. Wokalistka pojawiła się na scenie jako pierwsza, od razu budując napięcie i przyciągając uwagę widzów.

Artystka wykonała utwór „Jak najdalej” z płyty „Perła” z 2002 r. Na wydarzenie przyszła razem z synem Allanem Enso. Publiczność nie miała wątpliwości – jej powrót był jednym z najważniejszych momentów wieczoru i został nagrodzony gromkimi brawami.

Ten moment skradł show. Gest Karpiela-Bułecki zaskoczył wszystkich

Choć występ Edyty Górniak był szeroko komentowany, to właśnie jeden moment przeszedł do historii odcinka. W trakcie wykonywania utworu wokalistka podeszła do stołu jurorskiego, by przywitać się z jurorami.

To wtedy Sebastian Karpiel-Bułecka zrobił coś, czego nikt się nie spodziewał. Chwycił dłoń artystki i ucałował ją. Ten gest wywołał natychmiastową reakcję – zarówno w studiu, jak i wśród widzów przed telewizorami.

Lider Zakopower i mąż Pauliny Krupińskiej zaskoczył nawet swoich kolegów z jury.

Edyta Gorniak, Must Be The Music
Edyta Gorniak, Must Be The Music screen polsatbox.go

Internauci zachwyceni: „największa i niezastąpiona diva!”

W mediach społecznościowych zawrzało. Widzowie niemal natychmiast zaczęli komentować występ Edyty Górniak. Dominowały zachwyty i emocjonalne reakcje.

„She is Superpower 🤩👏🏼” – napisał jeden z internautów.
„świetna piosenka i świetne wykonanie!!!😍 największa i niezastąpiona diva!🔥😍” – dodał kolejny.

Nie brakowało też bardziej refleksyjnych opinii. Jeden z widzów zwrócił się bezpośrednio do artystki:

„Pani Edyto proszę wrócić do korzeni, sięgnąć po młodych twórców polskiej sceny muzycznej, tekściarzy i melodyków i głosem tchnąć w przestrzeń współczesnej wrażliwości ducha czasu… jeszcze może być znów pięknie.”

Choć pojawiły się pojedyncze głosy krytyczne, zdecydowana większość komentarzy była pełna uznania i emocji.

Powrót po przerwie i ważne słowa Edyty Górniak

Występ w „Must be the music” był pierwszym od kilku miesięcy telewizyjnym występem wokalistki. Wcześniej artystka odwołała udział w gali muzycznej, tłumacząc decyzję stanem zdrowia.

W oficjalnym oświadczeniu przekazała:

„Decyzja ta podyktowana jest względami zdrowotnymi, które niestety uniemożliwiają mi występ w takiej formie, jakiej oczekuję od siebie i na jaką zasługujecie. W obecnej sytuacji mogłabym pojawić się na scenie jedynie w pełnym playbacku, co byłoby absolutnie najgorsze dla mnie w przypadku premierowego wykonania nowego singla "Superpower", na którego premierę tak długo czekaliśmy i który jest dla mnie niezwykle ważny”

Podczas półfinału zaprezentowała się jednak w dobrej formie. Co więcej, prowadzący – Maciej Rock i Patricia Kazadi – zapowiedzieli, że tego samego wieczoru wykona utwór „Superpower”.

Półfinał pełen emocji – walka o finał trwa

Po mocnym otwarciu rozpoczęła się rywalizacja o miejsce w finale. W pierwszym półfinale wystąpili: Sad Smiles, Imasleep, Marcelina „Marcycha” Ruczyńska, Wiktoria „Vicky” Korończuk, Livan&Latin Boys, Laura Moskal, Duet z Pienin, Ringo Todorovic oraz posiadacz dzikiej karty.

Program wkroczył w decydującą fazę, a emocje – jak widać – sięgają zenitu.

Edyta Gorniak, Must Be The Music
Edyta Gorniak, Must Be The Music Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Edyta Gorniak, Must Be The Music
Edyta Gorniak, Must Be The Music Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...