Reklama

Dorota Szelągowska po raz pierwszy tak otwarcie mówi o swoim uzależnieniu. W najnowszym felietonie ujawnia, że przez lata papierosy były dla niej ważniejsze niż rodzina, dzieci i praca. Projektantka opisuje dramatyczną walkę z nałogiem, który trwał ponad trzy dekady i całkowicie kontrolował jej życie.

Nałóg, który trwał ponad trzy dekady

Dorota Szelągowska, znana z popularnych programów wnętrzarskich, zdecydowała się na wyjątkowo szczere wyznanie. W felietonie opublikowanym w „Wysokich Obcasach” opisała swoją wieloletnią walkę z uzależnieniem od nikotyny.

Projektantka przyznała, że jej nałóg trwał ponad trzy dekady. Pierwsze papierosy pojawiły się w jej życiu już w wieku 14. roku życia. Od tego momentu palenie stało się stałym elementem codzienności, który przez lata tylko się pogłębiał.

Mimo wielu prób zerwania z nałogiem, każda kończyła się niepowodzeniem. Jak sama przyznaje, podejmowała takie próby wielokrotnie, jednak za każdym razem wracała do palenia.

ZOBACZ TEŻ: Dorota Szelągowska zdradza, gdzie zarabia najwięcej i grzmi na część influencerów: „piep**nijcie się w łeb”

Dorota Szelągowska, VIVA! 4/2026
Dorota Szelągowska, VIVA! 4/2026 Fot. Marta Wojtal

„Papierosy były ważniejsze niż dzieci” – najmocniejsze wyznanie gwiazdy

Najbardziej poruszającą częścią wyznania Doroty Szelągowskiej są jej słowa o tym, jak bardzo papierosy zdominowały jej życie.

Projektantka wprost przyznała, że w pewnym momencie uzależnienie stało się dla niej najważniejsze. Papierosy były ważniejsze niż jej dzieci, partner, rodzina i praca. To one wyznaczały rytm dnia i wpływały na codzienne decyzje.

Opisała sytuacje, w których nałóg determinował jej zachowanie – od wstawania rano tylko po to, by zapalić, po dostosowywanie życia towarzyskiego do możliwości palenia. Sama określiła tę relację jako najważniejszą w swoim życiu.

Ile paliła Dorota Szelągowska? Szokujące liczby

Skala uzależnienia Doroty Szelągowskiej była ogromna. W szczytowym momencie paliła od 40–50 papierosów dziennie, co oznaczało dwie-trzy paczki każdego dnia.

Ten nawyk utrzymywał się przez lata, a jego intensywność pokazuje, jak silne było uzależnienie. Gwiazda nie ukrywa, że papierosy całkowicie przejęły kontrolę nad jej codziennością.

CZYTAJ TEŻ: Dorota Szelągowska o cenie popularności. Nagle zwróciła się do osób znanych: „Nie robisz tego? Jesteś pustakiem”

Dorota Szelągowska, Viva! 8/2020
Dorota Szelągowska, Viva! 8/2020. Fot. Iza Grzybowska

Przełom po latach walki – moment, który zmienił wszystko

Choć przez długi czas próby rzucenia palenia kończyły się niepowodzeniem, w końcu nastąpił przełom. Jak relacjonuje Dorota Szelągowska, kluczowy moment nastąpił ponad półtora roku temu.

To wtedy uświadomiła sobie, że nie chce już dłużej żyć w uzależnieniu, które określiła jako „kompletny brak wolności” i „klatkę”. To właśnie ta świadomość stała się impulsem do ostatecznej decyzji o zerwaniu z nałogiem.

Co istotne, jak sama podkreśla, decyzja ta nie była związana z chorobą nowotworową jej mamy spowodowaną paleniem.

Dziś nie ma wątpliwości – całkowita zmiana podejścia do palenia

Obecnie Dorota Szelągowska patrzy na swoje uzależnienie z zupełnie innej perspektywy. Jej stosunek do palenia zmienił się diametralnie.

W swoim felietonie nie kryje mocnych emocji i jasno deklaruje, że odczuwa silną niechęć wobec osób, które nadal palą papierosy. To pokazuje, jak radykalna była jej przemiana i jak głęboko przeżyła walkę z nałogiem.

Historia projektantki jest przykładem tego, jak silny może być wpływ uzależnienia, ale też jak przełomowa może okazać się decyzja o zmianie.

Źródło: Plejada, Wysokie Obcasy

Reklama
Reklama
Reklama