Reklama

Dominika Gawęda po raz pierwszy tak szczerze o rozwodzie. Wokalistka Blue Café zdecydowała się przerwać milczenie i opowiedzieć o jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia. Jej słowa poruszają do głębi. Za kulisami kryje się historia kobiety, która musiała zawalczyć o siebie.

Kulisy rozstania Gawędy i Szczepanika

Jeszcze niedawno ich związek uchodził za harmonijny i dojrzały. Osiem lat małżeństwa, wspólne życie, artystyczne środowisko. Jednak coś zaczęło się zmieniać. I choć przez długi czas próbowała to ignorować, w końcu nadszedł moment przełomowy. „To jest bardzo trudne, ja bardzo długo dojrzewałam do tej decyzji. Przyznaję się do tego, z dzisiejszej perspektywy może odrobinę za długo, ale z drugiej strony absolutnie się za to nie karzę. To powinno odbywać się w sposób naturalny i u mnie tak było. Pewnego dnia się obudziłam i stwierdziłam: jesteś nieszczęśliwa, musisz coś z tym zrobić", wyznała w rozmowie z Gosią Ohme. To zdanie stało się początkiem końca jej relacji z Maciejem Szczepanikiem. Ale też… początkiem czegoś zupełnie nowego.

Dominika Gawęda nie ukrywa, że moment konfrontacji z prawdą o własnych uczuciach był bolesny. Porównała go do wspinaczki, wymagającej siły, determinacji i odwagi. „Tutaj tak naprawdę zaczęło się wspinanie pod górę, trzeba było wejść na wyżyny, żeby tę decyzję podjąć i przejść przez to. Każde rozstanie jest bolesne, jeśli ktoś jest, bądź był, dla nas bliską osobą i to jest normalne", dodaje.

CZYTAJ TEŻ: Między Pavlović a Kasprzyk jest konflikt? Jurorka „Tańca z gwiazdami” mówi wprost, co dzieje się za kulisami

Dominika Gawęda, Blue Cafe, ślub, Maciej Szczepanik, Pectus
Instagram @bluecafe.official

Życie po rozwodzie. Nowy etap wokalistki Blue Café

Choć rozstania często kojarzą się z konfliktami, w tym przypadku było inaczej. Jak zdradziła artystka, decyzja o rozwodzie była wspólna. „Oboje nie byliśmy już szczęśliwi ze sobą", przyznała. To właśnie ta świadomość pozwoliła im zamknąć ten rozdział bez publicznych sporów. Nie oznacza to jednak, że obyło się bez bólu.

Dziś Dominika Gawęda mówi o sobie z zupełnie inną energią. Jak sama przyznaje, znajduje się w „świetnym momencie życia” i traktuje rozwód jako początek nowego etapu. „Jestem teraz w świetnym momencie życia, jest to nowy etap życia. Rozstałam się, rozwiodłam się po wielu latach bycia w bardzo fajnym związku. Ale jak to w życiu bywa, czasami musimy podjąć decyzję o tym, że przyszedł czas, żeby podążać swoją drogą, indywidualnie", podkreśla.

„To była wspólna decyzja i o tyle było nam łatwiej, ponieważ myślę, że oboje nie byliśmy już szczęśliwi ze sobą (…). Nie bójcie się dziewczyny, po prostu walczcie o siebie i nie bójcie się sięgnąć po swoje. Najważniejsze jest nasze szczęście. Chociaż boli, chociaż trzeba wyjść z tej strefy komfortu, to warto powalczyć, bo na końcu tej drogi jest światło", skwitowała.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wciąż może liczyć na byłego partnera. „Zależy mi na Krzysztofie” – Janja Lesar mówi wprost o uczuciach po rozstaniu

Dominika Gawęda
Dominika Gawęda Pawel Wodzynski/DDTVN/East News

Authors

Reklama
Reklama
Reklama