Doda zaśpiewała hymn Polski i wyznała prawdę. Chodzi o jej tatę
Doda poruszyła tłumy swoim wykonaniem hymnu Polski podczas obchodów Święta Flagi na Krakowskich Błoniach. Jej występ wywołał falę komentarzy, a teraz sama artystka zdradza kulisy tej decyzji. W rozmowie z RMF FM padły słowa, które nadają całej sytuacji zupełnie nowy, bardzo osobisty wymiar.

Doda hymn Polski – wyjątkowy występ na Krakowskich Błoniach
Na Krakowskich Błoniach, podczas obchodów Święta Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, Doda znalazła się w centrum uwagi całego kraju. Jej wykonanie hymnu Polski było szeroko komentowane i natychmiast stało się jednym z najgłośniejszych momentów wydarzenia.
Trenerka wokalna Agnieszka Hekiert nie miała wątpliwości co do jakości występu. Jak oceniła w rozmowie z Plejadą:
„Wykonała go dość mocno i wyraziście z lekkim marszowym wręcz zabarwieniem. Myślę, że czuć moc opowieści no i ważne, znała tekst, a zdarzało się już nam usłyszeć wersję z innym tekstem. Jedna zmiana — końcowe frazy zaśpiewane o oktawę wyżej dodały całości lżejszego i podniosłego zabarwienia. Prostota to prawda w tym wypadku. Brawo”.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Dlaczego Doda zgodziła się zaśpiewać hymn Polski?
Największe emocje wzbudziło jednak to, co Doda powiedziała później. W rozmowie z RMF FM ujawniła, że ten występ miał dla niej wyjątkowe znaczenie.
„To było moje marzenie i mojego taty, który jest ogromnym patriotą i jestem przekonana, że teraz bardzo płacze. On zawsze uważał, że najładniej zaśpiewam hymn” – wyznała artystka, po czym dodała, że zawsze śpiewała go na szkolnych przedstawieniach.
Te słowa nadają całemu wydarzeniu osobisty i wzruszający kontekst. Występ na Krakowskich Błoniach był nie tylko publicznym wystąpieniem, ale także spełnieniem rodzinnego marzenia.
Zobacz też: Doda zaśpiewała hymn Polski i wywołała lawinę emocji. "To, co dziś zrobiłaś z hymnem trudno opisać słowami"
Eksperci o wykonaniu: prostota i emocje
Występ Dody został doceniony nie tylko przez publiczność, ale również przez ekspertów. Kluczowym elementem, na który zwrócono uwagę, była prostota wykonania i brak przesadnej interpretacji.
Sama Doda podkreśliła w rozmowie, jakie podejście jej zdaniem jest właściwe w przypadku hymnu:
„Wydaje mi się, że każdy chce wydziwiać, a w hymnie ważny jest mocny postawiony głos, nie jakaś interpretacja, ale tak, żeby wzruszyć i pobudzić do śpiewania innych”.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Doda jasno o patriotyzmie. „Jestem patriotką”
W rozmowie pojawił się również wątek sprzed kilku lat, który dziś nabiera nowego znaczenia. Dziennikarz przypomniał sytuację, w której zapytał Dodę o możliwość wykonania hymnu Stanów Zjednoczonych dla amerykańskich żołnierzy.
Odpowiedź artystki była jednoznaczna i bezkompromisowa:
„Chyba żartujesz, jestem patriotką, będę śpiewać tylko polski hymn”.
To właśnie ta postawa, jak wynika z jej słów, stoi za decyzją o występie podczas Święta Flagi. Doda nie miała wątpliwości i – jak podkreślono – „długo się nie zastanawiała” nad przyjęciem propozycji.
Czytaj także: Wszyscy patrzyli tylko na nią. Doda zrobiła to dla Łukasza Litewki. „Wiem od jego ukochanej…”

