Długo szukała, aż padła diagnoza. Boczarska wyznała w "Tańcu z Gwiazdami": "Uważam to za swoją zaletę"
W "Tańcu z Gwiazdami" Magdalena Boczarska zdecydowała się na osobiste wyznanie o diagnozie ADHD, którą usłyszała po latach poszukiwań. Aktorka opowiedziała o gonitwie myśli, trudnościach z koncentracją i drodze, która doprowadziła ją do lepszego zrozumienia samej siebie.

Choć na ekranie często widzimy ją jako silną i poukładaną, prywatnie przez długi czas zmagała się z poczuciem wewnętrznego chaosu. Jak przyznaje, przez lata nie potrafiła nazwać tego, co wpływało na jej codzienne funkcjonowanie. Dopiero diagnoza ADHD pozwoliła jej spojrzeć na siebie z większym zrozumieniem i spokojem.
Magdalena Boczarska o objawach ADHD: "Strasznie dużo mówię…"
Magdalena Boczarska zdecydowała się opowiedzieć o swojej codzienności w sposób bezpośredni i bardzo osobisty. Nie mówi o ADHD w kategoriach problemu, który należy ukryć, ale jako o doświadczeniu, które przez lata było dla niej trudne do uchwycenia i nazwania. Aktorka zwraca uwagę na intensywność swoich myśli i trudność w ich uporządkowaniu. Podkreśla, że długo szukała odpowiedzi — korzystając z terapii i różnych form wsparcia — zanim pojawiła się konkretna diagnoza.
"Strasznie dużo mówię, zmieniam tematy i mam ADHD. Wiele lat szukałam odpowiedzi na różnych terapiach, szukałam pomocy. Ta diagnoza mnie bardzo zaskoczyła. Często mówię, że nikt mnie nie jest w stanie tak zamęczyć, jak ja samą siebie. Ta gonitwa myśli, bycie w 50 tematach na raz, to rzeczywiście trudno uspokoić" — powiedziała w nowym odcinku "Tańca z Gwiazdami".
- ZOBACZ TEŻ: Pavlović nie mogła w to uwierzyć. Ta przemiana Kędzierskiego wydarzyła się w jeden wieczór!
Diagnoza ADHD u Magdaleny Boczarskiej przyniosła jej ulgę
Diagnoza ADHD była dla aktorki momentem przełomowym, choć — jak sama przyznaje — początkowo ją zaskoczyła. Po latach poszukiwań i prób zrozumienia siebie pojawiło się konkretne wyjaśnienie, które pozwoliło uporządkować wiele doświadczeń. Nie chodziło jednak o zmianę osobowości, lecz o nowe spojrzenie na własne reakcje, emocje i sposób funkcjonowania.
"Lubię o tym mówić, bo się tego nie wstydzę. Ta diagnoza mi bardzo pomogła. Ja uważam to za swoją zaletę, ja lubię swoje ADHD" — tłumaczyła.
Boczarska podkreśla, że otwartość i brak wstydu są dla niej ważne — nie tylko w kontekście własnych doświadczeń, ale także w budowaniu większej świadomości społecznej.

