Córka polskich milionerów już po ślubie! O jej kreacji mówią wszyscy. Wyglądała jak księżniczka!
Nicole Soszyńska powiedziała „tak”. Córka założycieli firmy Oceanic, która od lat konsekwentnie podąża swoją drogą, pokazała pierwsze kadry z wyjątkowego dnia, zachwycając zjawiskową suknią ślubną. Co wiadomo o wybranku jej serca?

Nicole Soszyńska, córka Doroty i Wojciecha Soszyńskich, założycieli firmy Oceanic, podzieliła się z obserwatorami wyjątkowym momentem swojego życia. Na InstaStories opublikowała pierwsze fotografie ze ślubu, prezentując subtelną, pełną klasy stylizację. Co wiadomo o jej mężu?
Nicole Soszyńska pokazała pierwsze zdjęcia ze ślubu
Nie potrzeba wielu słów, by opowiedzieć o jednym z najważniejszych dni w życiu. Nicole Soszyńska wybrała kilka starannie skomponowanych kadrów, którymi podzieliła się na InstaStories. To właśnie tam po raz pierwszy pokazała obserwatorom fragmenty swojej ślubnej ceremonii, odsłaniając atmosferę wyjątkowego dnia i zachwycając ponadczasową stylizacją.
Choć uchyliła rąbka tajemnicy, najważniejsze zachowała dla siebie. Na opublikowanych zdjęciach nie pojawił się jej mąż. Jednak z relacji udostępnionych w sieci wiadomo, że jej wybrankiem jest przedsiębiorca, Jan Bazyl. Choć para stroni od medialnego rozgłosu, jego nazwisko może być znane części odbiorców — w przeszłości był związany z dziennikarką Anną Wendzikowską.
Wspólne fotografie nowożeńców pokazała Dorota Soszyńska.
Czytaj też: Urodziła się w wyjątkowej rodzinie, dziś zachwyca talentem do projektowania przestrzeni i biżuterii...
Ceremonia odbyła się w tym tygodniu i miała kameralny charakter. W tym wyjątkowym dniu zakochanym towarzyszyli najbliżsi, wspólnie celebrując początek nowego etapu ich życia.


Klasyczna suknia ślubna i prosty welon. Stylizacja pełna ponadczasowej elegancji
Na opublikowanych kadrach uwagę natychmiast przykuwa suknia ślubna Nicole Soszyńskiej. Panna młoda postawiła na ponadczasową klasykę, w której pierwsze skrzypce grają szlachetna prostota i dopracowane detale. Dopasowany fason subtelnie podkreślał sylwetkę, tworząc harmonijną, niezwykle elegancką całość.
Romantyczny charakter stylizacji budowały długie koronkowe rękawy oraz zabudowany dekolt ozdobiony misternymi haftami. Bogate koronkowe aplikacje płynnie przechodziły w efektowne, półprzezroczyste wykończenie dolnej części sukni, nadając jej lekkości i wyrafinowanego charakteru. Całość dopełniał prosty welon – dyskretny akcent, który doskonale współgrał z klasycznym wydźwiękiem całej kreacji.
To stylizacja, która nie potrzebowała spektakularnych dodatków, by przyciągać spojrzenia. Siłą tego wyboru okazały się proporcje, precyzja wykonania i konsekwencja w budowaniu eleganckiego, ponadczasowego wizerunku.

Nicole Soszyńska. Córka założycieli Oceanic, która wybrała własną drogę
Nicole Soszyńska jest córką Doroty i Wojciecha Soszyńskich, założycieli firmy Oceanic. Architektka, malarka, projektantka wnętrz, designerka biżuterii – kobieta wielu talentów. „Artystyczna dusza, bohema, wewnętrznie wolna od społecznych konwenansów. Żyję swoim czasem. Nigdy nie miałam ciśnienia na spełnianie cudzych oczekiwań, dopasowywanie się do sztampowych wzorców. Opinia społeczna nie ma żadnego wpływu na to, jaka jestem. Żyję w swoim kokonie, dla mnie najważniejsze są najbliższe osoby: rodzina i przyjaciele. Ich opinia jest ważna. Reszta mało istotna. Przyjaciele są członkami mojej rodziny. Większość przyjaciółek znam od siódmego roku życia. Gdy kogoś wpuszczam do swojego życia, to na zawsze. Jestem wierna i lojalna”, mówiła Beacie Nowickiej w VIVIE! w 2022 roku.
Choć przez lata jej życie toczyło się między Polską a Francją, to właśnie Paryż stał się miejscem, które na pięć lat wyznaczyło kierunek jej zawodowej drogi. Tam studiowała architekturę, rozwijając wrażliwość na formę, estetykę i detal. Dziś realizuje ją jako dyrektorka kreatywna trzech firm, w tym marki NS Bijoux, której projekty zdobyły uznanie zarówno wśród Polek, jak i Francuzek.
Na biżuterii jednak nie poprzestaje. Nicole Soszyńska angażuje się również w projektowanie wnętrz, a w jej portfolio znajdują się aranżacje warszawskich lokali, w tym Nicoletty i Marcello. To właśnie zamiłowanie do ponadczasowego wzornictwa i konsekwencja w budowaniu własnego stylu stały się znakiem rozpoznawczym jej zawodowej działalności.
„Mam poczucie, że architektura dała mi szeroką perspektywę patrzenia na świat. Kiedyś architekci byli jednocześnie malarzami, rzeźbiarzami, projektantami, designerami, konstruktorami. W pewnym momencie wszystko się przenika, tak też było w moim przypadku. Skończyłam studia, robiłam mnóstwo różnych rzeczy, szukałam swojego miejsca. Kiedy pochodzi się z rodziny, w której rodzice odnieśli sukces, chce się odnieść własny sukces. Dlatego wybrałam architekturę, chciałam mieć swój zawód. Ojciec zawsze mi powtarzał: „Tego, co masz w głowie, nikt ci nigdy nie zabierze”, opowiadała w 2022 roku w VIVIE! Beacie Nowickiej. Jak sama podkreślała, właśnie to wykształcenie dało jej fundament do poszukiwania własnej drogi zawodowej.
Czytaj też: Chciała zostać pianistką, dziś jest jedną z najbogatszych Polek. Z mężem stworzyła kosmetyczne imperium

Po ukończeniu studiów zdobywała doświadczenie w biurach architektonicznych, pracowała przy nieruchomościach, współtworzyła scenografię w Teatrze Narodowym, a przez dwa lata była związana z agencją Sotheby's, gdzie zajmowała się nieruchomościami inwestycyjnymi. Na pewien czas wróciła również do rodzinnej firmy.
Choć nie planuje swojej przyszłości według sztywnego scenariusza, jedno pozostaje dla niej niezmienne – potrzeba tworzenia. Nicole Soszyńska wielokrotnie podkreślała, że kreatywność jest integralną częścią jej życia i czymś, z czego nie zamierza rezygnować bez względu na to, dokąd zaprowadzi ją zawodowa droga.
„Na pewno nigdy nie zrezygnuję ze swojej twórczości, uważam, że to jest mój trzeci wymiar. To też przywiozłam z Paryża, tam nikt nie żyje dwuwymiarowo: praca – dom, każdy ma to dodatkowe „coś”. Jeden chodzi na golfa, drugi maluje, trzeci podróżuje. Nieważne, co się robi, ważne, że ma się coś swojego, bez tego życie jest szare i smutne. W pracy można się spełniać lub nie, a trzeci wymiar daje radość, energię, dystans i nowe spojrzenie na świat. Dlatego nikt mnie nigdy nie odetnie od kreacji, od pracy manualnej, od fizycznego dotyku. Znam wszystkie najważniejsze oprogramowania, świetnie projektuję w 3D, ale uważam, że świat cyfrowy nie jest naszą przyszłością. Mogę być nazywana dinozaurem, trudno, ale to nie jest świat dla ludzi”, dodawała.
Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze!
