KRÓLEWSKIE ŻYCIE

Nadchodzi nowa era, czyli sekrety japońskiego dworu!

Co wydarzy się po abdykacji japońskiego cesarza Akihito?

Katarzyna Piątkowska 3 kwietnia 2019 21:11

Za ozdobnym stołem siedzi starsza para. Oboje są siwi, ubrani na czarno. On w elegancki smoking, ona w piękne, ale skromne kimono. Podnoszą się z trudem. Odwracają, kłaniają się japońskiej fladze, a potem zgromadzonym członkom japońskiego parlamentu. To Cesarz Akihito i jego małżonka Michiko. Parlament właśnie zmienił dla niego prawo i zgodził się na abdykację, przegłosowując nowelizację ustawy o sukcesji.

Jest piątek 9 czerwca 2017 roku. Japończycy są smutni, ale starają się zrozumieć 83-letniego schorowanego cesarza, który poprosił o zgodę na odejście, twierdząc, że jest zmęczony rządzeniem. Od dłuższego czasu ukochany władca Japończyków skarży się, na zły stan zdrowia, który utrudnia mu pełnienie obowiązków: "zaczynam czuć różne ograniczenia, takie jak sprawność fizyczna", mówi. Dla Japończyków to nie jest zwyczajna sytuacja. Ostatnia abdykacja cesarza miała miejsce w 1817 roku. 30 kwietnia 2019 roku będzie dla nich nie tylko pożegnaniem z ukochanym władcą.

To będzie wielka rewolucja, bo wraz z cesarzem zmienia się era w dziejach Japonii. Dosłownie. Tego dnia zakończy się więc trwająca od 1990 roku era Heisei, oznaczająca „pokój wszędzie”. Dzień później, gdy na tronie zasiądzie najstarszy syn cesarza, Naruhito, Japończycy na nowo zaczną odmierzać czas. Rozpocznie się nowa epoka, mieszkańcy Kraju Wschodzącego Słońca, jak mówią o Japonii Japończycy, właśnie poznali jej nazwę. Brzmi ona Reiwa, co oznacza Piękna harmonia. Jest to o tyle ważne, że nazwa ery panowania jest używana w Japonii na monetach, w kalendarzach i w oficjalnych dokumentach. Wielu Japończyków używa jej zamiennie z zachodnim kalendarzem.

Zwykły śmiertelnik

„Łagodny cesarz”, tak mówią o Akihito Tsugonomiya poddani. Jego pierwsze imię oznacza „Błyszczący Szczyt Doskonałości”, drugie „Sierpniowy Książę Oświeconej Dobroci”. Jako drugi cesarz w liczącej ponad dwa tysiące lat dynastii nie ma boskiego statusu, choć jest potomkiem bogów. Jego ojciec cesarz Hirohito zmuszony przez Amerykanów, okupujących Japonię  po zakończeniu II wojny światowej, zrzekł się statusu żywego boga, składając 1 stycznia 1946 roku Ningen-sengen, deklarację humanitarną o człowieczeństwie cesarza. „Zgodnie z polityką Waszyngtonu i osobistym zdaniem MacArthura na temat niebezpieczeństw związanych z traktowaniem cesarza jak boga, Hirohito musiał stać się zwykłym śmiertelnikiem”, pisał w Historii Japonii Kenneth G. Henshall.

Jego syn Akihito również jest zwykłym śmiertelnikiem, który budzi ogromną sympatię poddanych i nie miesza się do polityki, bo nic nie może powiedzieć bez zgody rządu. Za to stara się być bliżej zwykłych ludzi, a gdy tylko nadarzy się okazja, wita się z nimi przez uściśnięcie ręki, co wcześniej w ogóle było nie do pomyślenia. Jako dziecko wychowywany był w izolacji, miał ograniczone kontakty, nie tylko z kolegami ze szkoły, ale nawet z własnym bratem. Dwa razy do roku, w dniu swoich urodzin i z okazji Nowego Roku, wraz z całą rodziną pojawia się na tarasie Pawilonu Recepcyjnego, na terenie Pałacu Cesarskiego w Tokio, by poddani mogli na niego popatrzeć. Jako człowiek, którego dzieciństwo przypadło na lata II wojny światowej, ponad wszystko kocha pokój. I jako pierwszy w historii japońskiej dynastii wziął za żonę dziewczynę z ludu.  

Love story na korcie tenisowym

Akihito i Michiko Shoda poznali się pewnego słonecznego dnia na korcie tenisowym w Karuizawa. Był rok 1957 i Agencja Domu Cesarskiego postanowiła znaleźć żonę dla następcy tronu. Zaaranżowano więc jego spotkanie z córką przedsiębiorcy z branży młynarskiej. Przyszły cesarz i Michiko zakochali się w sobie, ale Michiko i jej rodzina długo zastanawiali się czy przyjąć oświadczyny Akihito. Za pierwszym razem, gdy Akihito poprosił ją o rękę odpowiedziała „nie”. Jednak książę oświadczył się po raz drugi i wtedy jego oświadczyny zostały przyjęte. Ślub odbył się 10 kwietnia 1959 roku. Rada Domu Cesarskiego pod przewodnictwem premiera Japonii Kishi Nobusukego zaakceptowała wybór przyszłego cesarza, ciesząc się, że poślubienie dziewczyny z ludu, nie osłabi panującego rodu poprzez częste małżeństwa pomiędzy jego członkami.

Zwykli Japończycy i członkowie partii rządzącej również byli zadowoleni z takiego obrotu spraw. Uważali, że Michiko będzie symbolem modernizacji i demokratyzacji Japonii. Rodzina cesarska miała jednak odmienne zdanie. Dla dziewczyny bogatej, choć zwykłej rodziny, życie w pałacu okazało się wyjątkowo trudne. Zwłaszcza, że teściowie nie ułatwili jej życia. Krytykowano ją za wszystko - maniery, strój, katolickie wykształcenie. Matka przyszłego cesarza, cesarzowa Nagako, doprowadziła synową do depresji, uważając, że ta nie będzie w stanie urodzić następcy tronu.

Wbrew zasadom

Akihito chciał mieć normalny dom. O ile w przypadku cesarza jest to w ogóle możliwe. Wymagało to od niego złamania wielu tradycji i postawienia się tradycjonalistom. Pierwszym wykroczeniem był ślub z kobietą, w której się zakochał. Potem było ich coraz więcej. Książęca, jeszcze wtedy, para udzielała się w klubie tenisowym, w którym się poznali, rozmawiali z poddanymi, podróżowali za granicę. Zlecając budowę nowego domu dla siebie i dla swojej wybranki zadbał o to, by znalazły się w nim pokoje dla dzieci. Nie chciał, by jego przyszli synowie i córki byli odseparowani od rodziców.

Gdy pewnego razu Akihito pomógł przygotować jeden z posiłków i potem pozmywał naczynia tradycjonaliści nie kryli oburzenia. Nie mieściło im się w głowach, ani w protokole, by następca tronu mógł wykonywać tak przyziemne obowiązki. Ponad to odmówił życia w odosobnieniu i razem z żoną sam wychowywał swoje dzieci, a potem… wbrew tradycji wysłał je na Uniwersytet Oksfordzki, zamiast na Gakusuin, gdzie sam się uczył. W wywiadzie dla Gazety Wyborczej Henryk Lipszyc, japonista i były ambasador Polski w Tokio opowiadał: „Ludzie z pokolenia wychowanego w bezgranicznej czci dla cesarza na sam dźwięk jego imienia stawali na baczność albo pochylali się w głębokim ukłonie.

Ale Hirohito po wojnie, a zwłaszcza jego następca Akihito zrobili wiele, by zmienić stosunek społeczeństwa do instytucji cesarza. Ogromna w tym także zasługa ludzi, którzy opracowują ruchy, gesty i politykę cesarskich kontaktów z narodem: rodzinę cesarską spopularyzowano tak, by zbliżyć ją do japońskiej klasy średniej. W 1959 roku odbył się ślub księcia Akihito z panną Michiko Shoda, córką przedsiębiorcy. To był pierwszy przypadek, kiedy następca tronu poślubił pannę z niearystokratycznej rodziny. I podobnie jak księżna Diana w Wielkiej Brytanii Michiko-san zyskała sobie ogromną sympatię Japończyków. To małżeństwo znacząco zmniejszyło dystans między cesarzem a narodem. Cesarstwo zstąpiło z piedestału, nie jest już, jak mówią Japończycy, gdzieś ponad chmurami. Mimo to w znacznej części japońskiego społeczeństwa wciąż tkwi nabożna cześć. Nie wyraża się jej słowami, ale ją się wyczuwa”.

Machina zmian

„To pierwsza abdykacja od dwustu lat. Przypomina mi to raz jeszcze o znaczeniu monarchy dla narodu, jego długiej historii i jego przyszłości”, powiedział premier Shinzo Abe po ogłoszeniu wyników głosowania w senacie dotyczącym zgody na abdykację. 1 maja 2019 roku na liczącym 2700 lat Chryzantemowym Tronie zasiądzie najstarszy syn Akihito – książę Hiro no miya Naruhito, co oznacza „Mający Zdobyć Niebiańskie Cnoty” i stanie się 126. cesarzem.

Japończycy, którzy pasjonują się życiem rodziny cesarskiej z niepokojem, ale i nadzieją czekają na nowego władcę. Jakim cesarzem będzie nie do końca akceptowany przez Radę Dworu Cesarskiego (w jej skład wchodzą politycy, sędziowie i członkowie cesarskiej rodziny) Akihito? Czy okres jego panowania będzie szczęśliwy dla niego i dla Japonii? On sam pisał w książce Tamiza i ja. Dwa lata wspomnień z pobytu na Oksfordzie, że najszczęśliwszy czas ma już za sobą: „To był szczęśliwy czas dla mnie - być może powinienem powiedzieć, że był to najszczęśliwszy okres w moim życiu”. Przyjął jednak swoją rolę następcy tronu, do której szykowany był już od dnia narodzin.

Wiadomo, że Naruhito ma zamiar kontynuować politykę swojego ojca mającą na celu przybliżenie go do ludu. Może więc księżna Masako wywodząca się, tak jak teściowa, nie z arystokratycznej rodziny, w tym pomoże? Najsmutniejsza księżniczka świata, jak od lat, mówi się o księżnej, już zaczęła przygotowywać się do roli cesarzowej. Od wielu lat żyła odizolowana od otaczającego ją świata. Jak podano do publicznej wiadomości księżna cierpiała na „kłopoty z dostosowaniem się”, bo od kiedy wyszła za mąż, miała już tylko siedzieć, uśmiechać się i urodzić syna. Gdy podczas spotkania z Borysem Jelcynem i z Billem Clintonem rozmawiała z prezydentami w ich ojczystych językach została za to ostro skrytykowana przez urzędników dworu. Nic dziwnego, że znająca sześć języków, absolwentka Harvardu i dyplomatka, nie pogodziła się ze swoją nową rolą.

Na szczęście Naruhito nie uległ presji społecznej i nie rozwiódł się z żoną, jak tego od niego oczekiwano. „Jego Wysokość powiedział mi: możesz mieć wiele zmartwień związanych z wejściem do rodziny cesarskiej, ale zrobię wszystko, by cię chronić, tak długo jak żyję”, mówiła Masako tuż po trzecich zaręczynach (dwa razy odmówiła księciu wyjścia za niego za mąż). Księżna znów wyszła do ludzi. „Jej Cesarska Wysokość Księżna Masako po 11 latach izolacji dołączyła do męża, Jego Cesarskiej Wysokości Księcia Naruhito. Stało się to podczas ceremonii koronacyjnej Wilhelma Aleksandra w Holandii”, pisał tygodni Welt w 2013 roku. Teraz jej życie znów się zmieni. Będzie musiała udźwignąć rolę cesarzowej, bo jej mąż, jak sugerowali mu niektórzy, nie zrezygnuje z tronu, by uszczęśliwić żonę.

Dziecko Miłości

Być może więcej szczęścia będzie miała jego córka księżniczka Aiko. Ona najprawdopodobniej nigdy nie zostanie cesarzową. Od XIX wieku obowiązuje zasada, że na Chryzantemowym Tronie może zasiąść tylko mężczyzna. I choć jej ojciec starał się o zmianę tej zasady, gdy urodził się jego bratanek (pierwszy chłopiec w cesarskiej rodzinie od 40 lat) sprawa utknęła.  Co więcej, kobieta z cesarskiego rodu, gdy wychodzi za mąż, automatycznie wykluczana jest z cesarskiej rodziny: „dziewczynka z rodziny cesarskiej, która poślubi osobę inną niż cesarz lub członek rodziny cesarskiej traci status członka rodziny cesarskiej”.

W 2005 roku zgodziła się na to córka Akihito księżniczka Sayako i wyszła za mąż za urzędnika bankowego. W 2014 roku w jej ślady poszła księżniczka Noriko, córka nieżyjącego kuzyna cesarza, księcia Takamado. Najstarsza wnuczka obecnego cesarza księżniczka Mako przełożyła swoje zaślubiny z prawnikiem Kei Kamuro. W oficjalnym oświadczeniu napisała, że weźmie ślub po serii ważnych dla dworu cesarskiego ceremonii. A może ma nadzieję, że nastąpi zmiana i kobiety, które poślubią mężczyznę z poza rodziny cesarskiej nie będą już wykluczane? Być może przyszły cesarz postara się to zmienić, by jego ukochana córka, której imię oznacza „Dziecko Miłości”, pozostała w rodzinie.  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Wiemy, jak dbać o skórę dojrzałą! 

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

W wielkanocnym numerze Barbara Kurdej-Szatan z mamą i córką opowiadają o rodzinnych tajemnicach, a Joanna Mazur o tym, jak naprawdę wygląda życie niewidomej sportsmenki!