Lekarze dawali jej tylko pięć lat życia
Widok księżnej poruszył nie tylko mieszkańców Norwegii, choć nie jest to pierwszy raz, kiedy pokazała się z aparatem tlenowym. Wcześniej ze sprzętem wspomagającym oddychanie została sfotografowana 10 kwietnia podczas spotkania z norweskimi sportowcami jadącymi na Zimowe Igrzyska Paraolimpijskie do Włoch. Już wtedy ten widok wywołał zaniepokojenie, które spotęgował fakt, że służby prasowe norweskiej rodziny królewskiej nie wydały żadnego komunikatu w tej sprawie.
WIDEO…
Czytaj również: Kelnerka z nieślubnym dzieckiem i norweski książę. Oto historia miłości Mette-Marit i księcia Haakona
Pałac milczy także teraz, nie wiadomo więc, czy są jakieś nowe wieści w sprawie przeszczepu. Ostatni oficjalny komunikat pochodzi sprzed kilku tygodni. "Jak wszyscy wiedzą, księżna koronna cierpi na przewlekłą chorobę - włóknienie płuc. Jak informowaliśmy w grudniu, w ostatnim czasie nastąpiło wyraźne pogorszenie stanu zdrowia księżnej, dlatego rozpoczęto przygotowania do oceny możliwości przeszczepu płuc. Księżna koronna coraz bardziej potrzebuje indywidualnie dopasowanych ćwiczeń, odpoczynku i rekonwalescencji, a jej oficjalny program jest dostosowywany do jej stanu zdrowia" - informowała rzeczniczka prasowa norweskiej rodziny królewskiej, Guri Varpe.
Zobacz także: Norweska księżna w ogniu krytyki po ujawnieniu korespondencji z Epsteinem. Mette-Marit przerwała milczenie

Samoistne włóknienie płuc wykryto u księżnej w 2018 roku. Przeszła wtedy serię badań, które miały dać odpowiedź na pytanie, dlaczego 45-letnia wówczas Mette-Marit szybko się męczy, ma częste zawroty głowy i problemy z oddychaniem. Przyczynę odkrył prof. Kristian Bjøro. Sam był zaskoczony, bo samoiste włóknienie płuc dotyka zwykle mężczyzn w podeszłym wieku, u kobiet występuje wyjątkowo rzadko. Lekarz nie miał wtedy dobrych rokowań - jak stwierdził, żona księcia Haakona ma przed sobą najwyżej pięć lat życia.
Od tamtej pory minęło już osiem lat, a księżna żyje, choć wyraźnie widać, że choroba robi coraz większe spustoszenie w jej organizmie. Pozostaje liczyć na to, że w najbliższym czasie zostanie przeprowadzony przeszczep, który jest jedynym ratunkiem w tej sytuacji.




























