Ciche dni? Nie w ich domu. Rafał Brzoska zawarł z żoną ważną umowę. Ten jeden zapis zaskakuje
Rafał Brzoska w najnowszym wywiadzie przyznał, że w jego małżeństwie z Omeną Mensah zdarzają się kłótnie. Para postanowiła jednak uregulować je formalnie — podpisując u notariusza umowę z jasną zasadą. O czy mowa?

Na pierwszy rzut oka – duet idealny: sukces, wspólne projekty i imponujący dorobek. Rafał Brzoska w podcaście „Biznes Misja” uchylił jednak rąbka tajemnicy i przyznał, że w jego małżeństwie z Omeną Mensah zdarzają się kłótnie. Różnica? Polega na tym, że zasady ich rozwiązywania zostały spisane i podpisane… u notariusza. Szczegóły zaskakują.
Rafał Brzoska i Omenaa Mensah tworzą duet idealny
Rafał Brzoska i Omenaa Mensah od lat przyciągają spojrzenia – nie tylko jako para, lecz jako duet, który z równą swobodą porusza się w świecie wielkiego biznesu i medialnych reflektorów. Ich związek budzi zainteresowanie, bo splata w sobie dwa silne światy: przedsiębiorczość i rozpoznawalność. Wspólne projekty, aktywność biznesowa i zaangażowanie w działalność charytatywną sprawiają, że o tej relacji mówi się szerzej niż tylko w kontekście sukcesu.
W 2019 r. powiedzieli sobie „tak”, formalizując relację, którą budowali już wcześniej. W dniu ślubu byli rodzicami dwuletniego syna, a ich wspólna droga miała już solidne fundamenty. Od tamtej pory konsekwentnie łączą życie prywatne z zawodowym. W mediach społecznościowych dzielą się wybranymi momentami: kadrami z podróży, kulisami przedsięwzięć, wspólnymi inicjatywami. Tworzą obraz duetu, który działa ramię w ramię.
Jednak, jak podkreślił sam założyciel i prezes InPostu, nawet w ich relacji nie brakuje codziennych napięć.

Umowa u notariusza. Tak Brzoska i Mensah regulują małżeńskie spory
W jednym z najnowszych wywiadów Rafał Brzoska zaskoczył szczerością. Przedsiębiorca przyznał, że jego małżeństwo z Omeną Mensah nie jest wolne od kłótni. Zakochani zawarli między sobą umowę u notariusza. Konkretny zapis w akcie notarialnym precyzyjnie reguluje sposób rozwiązywania sporów. „Mamy taką umowę, którą zawarliśmy między sobą u notariusza. Jednym z punktów tej umowy jest to, że jeśli się kłócimy — a też się kłócimy, ostatni raz kłóciliśmy się może z trzy tygodnie temu, zajęło nam to mniej niż trzy godziny, żeby się pogodzić”, wyznał w rozmowie z „Biznes Misja”.
Czytaj też: Rafał Brzoska zostanie nowym prezydentem? Został spytany wprost. Jego odpowiedź zaskakuje
Jeden z zapisów dotyczy tego, że osoba, która rozpoczęła kłótnię, ma dokładnie 24 godziny, by zrobić pierwszy krok i przeprosić. Bez przeciągania ciszy, bez odkładania rozmowy na później. „Jeden z tych punktów mówi, że ta osoba, która rozpoczęła kłótnię, w ciągu 24 godzin musi przyjść i przeprosić. A jeżeli tego nie zrobi, to w ciągu kolejnych 24 godzin, obydwie osoby udają się do kogoś, kto jest takim niezależnym arbitrem i mówimy, co nam leży. I tego punktu nigdy nie naruszyliśmy”, dodawał Rafał Brzoska.
Ta historia pokazuje, że fundamentem relacji pozostają proste zasady: rozmowa, odpowiedzialność i gotowość do przeprosin. Rafał Brzoska i Omenaa Mensah nie udają, że ich małżeństwo jest wolne od sporów. Zamiast tego otwarcie przyznają, że postanowili nadać im ramy. W świecie, w którym wiele związków rozpada się przez brak komunikacji, ich notarialna umowa może brzmieć zaskakująco — ale równie zaskakująco dojrzale.

