Weronika Bruździak-Gębura 24 października 2016 07:31
1/10
Chinki
Copyright @Flickr
1/10

Od rodziców słyszą, że jeśli nie wyjdą za mąż przed trzydziestką, ich życie będzie skończone. Mimo to coraz więcej Chinek buntuje się przeciwko przedwczesnym małżeństwom.

 

„To koniec życia” – napisała Yuan Ren o sytuacji 30-letnich, niezamężnych Chinek. Dziennikarka w tekście „China’s ‘leftover women’: What it’s really like being unmarried at 30” (ang. „Chińskie ‘kobiety-odpadki’. Jak to jest być niezamężną 30-latką”) w brytyjskim The Telegraph opisała historię z rodzinnego Beijing. Gdy jechała taksówką razem z dwoma koleżankami, też singielkami, kierowca skomentował ich sytuację życiową w dwóch słowach– „game over” (ang. „koniec gry”).

 

Odpadki

Do niedawna w Chinach panowała tradycja wychodzenia za mąż przed 23 rokiem życia. Od kilku lat Chinki coraz częściej buntują się przeciwko patriarchalnym porządkom i wybierają niezależność.

Jednak wolność w komunistycznym państwie ma swoją cenę. „Samotna 27-latka jest kobietą odpadkiem. 30-latka jest martwa” – napisała Yuan Ren.

Pierwszy raz tego określenia użył chiński minister edukacji w 2007 roku. Nazwał tak niezamężne 25-latki. Określenie to na stałe weszło do chińskiego języka. Dzisiaj na kobiety mówią tak nawet ich rodzice.

 

Polecamy też: Do małżeństw zmuszane są już 10-latki. ONZ chce bronić dziewczynek. Dzisiaj ich międzynarodowy dzień​

 

2+1

Po części winna jest polityka 2+1, wprowadzona w 1980 roku. Wynikała z potrzeby ograniczenia przyrostu naturalnego, który swego czasu w Chinach rósł w szybkim tempie. A i tak Państwo Środka jest najludniejszym krajem świata, gdzie mieszka ponad 1 miliard 300 milionów ludzi.

Według pożądanego modelu, każda rodzina miała mieć tylko jedno dziecko. Posiadanie dwójki dzieci nie było zakazane, ale było obarczone dodatkowymi opłatami.

Z polityki 2+1 zrezygnowano dopiero w 2015 roku. Większość Chińczyków ma więc tylko jedno dziecko. Zależy im na szybkim ślubie, bo nie chcą, by ich potomkowie byli samotni. Dlatego na różne sposoby starają się ich przekonać do małżeństwa.

 

Podobnie było w przypadku Yuan Ren. Tuż po powrocie z brytyjskiego uniwersytetu usłyszała od ciotki, że jeśli nie znajdzie sobie męża przed trzydziestką, jej życie będzie skończone. „Na zawsze pozostaniesz starą panną” – ostrzegała. Ren była wtedy 22-latką.

Trzy lata później mama złożyła jej propozycję nauki gry na instrumencie. „Mężczyźni lubią kobiety z talentem muzycznym” – zachęcała, nie widząc w tym nic złego.

 

Te, które podtrzymują niebo

Zgodnie z tradycją, małżeństwa w Chinach przez wieki były aranżowane. Miały wzmacniać sojusze między rodzinami. Miłość lub chociażby wzajemne zainteresowanie nowożeńców nie miały żadnego znaczenia. Liczył się status społeczny i ekonomiczny. Rodzicom pomagali swaci – swego czasu jeden z najbardziej cenionych zawodów w tym zakątku świata.

 

W 1950 roku na polecenie Mao Zedonga, który zwykł mawiać, że „kobiety podtrzymują połowę nieba”, wprowadzono prawo małżeńskie zakazujące aranżowania małżeństw. Zabroniono też korzystania z pomocy swatów, ustalono minimalny wiek: 18 lat dla kobiet i 20 dla mężczyzn. Od tej pory wszystkie związki miały być rejestrowane i zawierane za zgodą obydwu stron.

W 1980 roku, oprócz wprowadzenia polityki 2+1, dopuszczono też możliwość rozwodu i zakazano płacenia posagu.

 

Polecamy też: Tu nawet tango jest smutne. Dlaczego Argentynki poszły śladem Polek i zorganizowały czarny protest?​

 

Targi małżeństw

Mimo zmiany prawa, patriarchalna mentalność pozostała. Do dzisiaj wielu Chińczyków zabiera swoje córki na „targi małżeństw”, gdzie zdjęcia potencjalnych żon wiszą jedno obok drugiego. Koło nich są tablice z podstawowymi informacjami dotyczącymi kandydatek: wiek, wzrost, wykształcenie, umiejętności.

Cenniki i posagi, mimo zakazu z 1980 roku, wciąż są popularne na terenach wiejskich.

 

Zgodnie z danymi chińskiej agencji państwowej, State Population and Family Planning Commission, w 2020 roku będzie 30 milionów więcej kobiet niż mężczyzn. Dlatego wielu Chińczyków panicznie boi się samotności i usilnie szuka żony.

 

Zobacz naszą galerię z pięknymi zdjęciami Chinek!

 

Polecamy też: Rzuciła pracę, by podróżować i fotografować piękne kobiety. Zobacz zdjęcia z niezwykłego projektu!

2/10
Kobiety Chiny
Copyright @ONS
2/10

3/10
Kobiety Chiny
Copyright @Flickr
3/10

4/10
Kobiety Chiny
Copyright @ONS
4/10

5/10
Kobiety Chiny
Copyright @ONS
5/10

6/10
Kobiety Chiny
Copyright @ONS
6/10

7/10
Kobiety Chiny
Copyright @ONS
7/10

8/10
Kobiety Chiny
Copyright @East News
8/10

9/10
Kobiety Chiny
Copyright @ONS
9/10

10/10
Kobiety Chiny
Copyright @ONS
10/10

TAGI #Chiny

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.