Początek roku mieszkańcy Wuhan zapamiętają jako najtragiczniejszy od lat. Wszystko przez epidemię koronawirusa, która właśnie w chińskim mieście miała swoje źródło. I choć eksperci ogłosili, że wygrano z pierwszą falą zakażeń, to wydano szereg kolejnych obostrzeń, nakazów i zakazów dla mieszkańców Chin. Niestety mimo wielu apeli o zachowanie wprowadzonych środków ostrożności, ludność się do nich nie stosuje…

Otwarto ponownie Mokry Targ w Wuhan

Wydawać by się mogło, że 80 tysięcy zakażeń i ponad 3 tysiące zgonów spowodowanych COVID-19 sprawi, że Chińczycy poważnie potraktują sprawę epidemii koronawirusa. Niestety odsetek tamtejszego społeczeństwa nie stosuje się do np. do zakazu sprzedaży dzikich zwierząt (szczególnie nietoperzy i łuskowców) od których choroba przeniosła się na ludzi.

Arek Rataj, fotoreporter od 4 lat mieszkający w Chinach opowiedział w ostatnim wywiadzie, że oficjalnie targi dzikich zwierząt nie powinny mieć miejsca. „Znika wielowiekowa tradycja handlu i jedzenia dzikich zwierząt. Znikają targi, na których nie przestrzegano żadnych zasad higieny, takie jak ten w Wuhanie. Wiemy już, że to tam wszystko się zaczęło, dlatego takie miejsca muszą zostać zamknięte, bo prędzej czy później historia się powtórzy. […] Pod koniec lutego Komunistyczna Partia Chin wydała zakaz funkcjonowania tych targów. Napisali: "jest konieczne, aby zakazać i karać handel dziką fauną i florą, co stanowi o głównym zagrożeniu dla zdrowia publicznego". Mam nadzieję, że to rozporządzenie nigdy nie zostanie cofnięte”, mówił Polak dla TVN24.

Zobacz także:

Zakaz faktycznie nie został cofnięty. Niestety, jak relacjonuje reporter Daily Mail, który jest w Wuhan, źródło koronawirusa, czyli tak zwany Mokry Targ wciąż działa. „Tutejszy bazar wrócił do funkcjonowania w dokładnie takiej samej formie, jak przed epidemią", czytamy w relacji dziennikarza. Dodał on, że jedyna zmiana jaka nastąpiła to absolutny sprzeciw sprzedawców i ochroniarzy, gdy którykolwiek z klientów bądź gapiów chce zrobić zdjęcie.

Czy sprzedawcy z Wuhan naprawdę nie zdają sobie sprawy, że ponownie może dojść do tragedii? Prawdą jest, że dla wielu Mokry Targ to jedyne źródło utrzymania. Potrzeba zarabiania okazała się ważniejszą, niż rozsądek i stosowanie się do rozporządzenia chińskich władz.

Jak długo potrwa ta sytuacja? Od odpowiedzi na to pytanie może zależeć przyszłość całego świata.

Koronawirus, Wuhan, Chiny
Getty Images