z życia gwiazd

„Chciałbym być tatą. Marzę żeby mieć dzieci”. Marcin Gortat o planach na przyszłość 

Co na to Alicja Bachleda-Curuś?

Monika Katarzyna Krupska 29 czerwca 2018 19:00

O tym romansie plotkowano od kilku miesięcy! Czy Marcin Gortat spotyka się z Alicją Bachledą-Curuś? Media nieustannie zadawały to pytanie, a zainteresowani unikali tematu jak ognia. W końcu po kilku miesiącach domysłów koszykarz nie wytrzymał i... potwierdził swój związek z aktorką! W wywiadzie napomknął też o bardzo rodzicielskich planach na przyszłość. Co powiedział?

Marcin Gortat i Alicja Bachleda Curuś są razem!

Sportowiec jest jedynym Polakiem w zawodowej lidze NBA, który ostatnio dołączył do Los Angeles Clippers. Zmiana klubu bardzo ucieszyła Gortata, nie tylko z powodu wysokiego poziomu w drużynie, ale i w LA mieszka ukochana koszykarza. „Jestem przeszczęśliwy, że trafiłem do Los Angeles. Zawsze marzyłem, żeby mieszkać i grać w tym mieście, a od kiedy jestem z Alicją, zależało mi na tym jeszcze bardziej. Po sezonie powiedziałem mojemu agentowi, że jeśli doprowadzi do mojej wymiany z klubem z LA, to postawię mu w Polsce pomnik”, powiedział Marcin w wywiadzie dla PAP-u. 

Dodał, że agent ze szczęśliwą nowiną nie omieszkał czekać, tylko zadzwonił do niego w nocy i zapytał, kiedy dostanie listę możliwych lokalizacji, ponieważ chciałby wybrać sobie miejsce, gdzie ma stanąć pomnik. „Zatkało mnie ze szczęścia, ale też ze smutku, bo opuszczam Washington Wizards po pięciu latach. Nigdzie nie grałem tak długo i już na pewno nie zagram, bo moja kariera powoli dobiega końca”, mówił. 

Gdy przestanie grać sportowiec marzy o posiadaniu własnej rodziny. „Uprzedzając pytanie, na pewno chciałbym mieć (dzieci), na pewno chciałbym być tatą. Zrobiłem karierę, zabezpieczyłem finansowo siebie i rodzinę na kilka pokoleń do przodu i jedyne, czego mi brakuje, to własne dzieci”, powiedział w Dzienniku Gazecie Prawnej. 

Marcin Gortat o dzieciach i Alicji Bachledzie-Curuś

Gortat zdaje sobie sprawę z tego, że koszykarze nie mają dobrej opinii jako partnerzy. „Koszykówka mnie i mój charakter wypaczyła. Jestem pewnym siebie samcem alfa. Wszystko musi być po mojemu, wyłącznie po mojemu. A to przecież kobieta rządzi. Jest takie powiedzenie: „happy wife , happy life”. Muszę nad sobą pracować, być trochę bardziej pokornym, otwartym na drugiego człowieka”, mówił w wywiadzie. 

Zapytany, czy ojcostwo nie ogranicza różnych rzeczy, wyznał, że wszystko można poukładać. „Uwielbiam to układanie, to bycie z własnymi dziećmi. Marzę o tym, żeby mieć dzieci, żeby być z nimi codziennie, bawić się, wygłupiać, i kiedyś ten dzień nadejdzie. Spotkamy się za pięć lat, a ja z dzieckiem na ręku, z buteleczką... Marzę... Myślę, że ważne jest, że jedno z nas kończy to zawodowe życie. To znaczy, ja kończę”, wyznał. 

W najbliższą sobotę, 30 czerwca Gortat ukochaną zabiera na koncert Beyonce w Warszawie. „Słyszałem, że zrobiłem prezent swojej dziewczynie i wykupiłem lożę za jakieś wielkie pieniądze. Nie, tak nie było. Choć tak czy owak idziemy na ten koncert. Bliskiej mi osobie kupuję drobne upominki. Nie mogę zdradzić, bo o prywatności staram się nie rozmawiać”, zakończył.  

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Wydanie de Luxe VIVA!, a w nim: ANJA RUBIK o tym, jak się czuje w roli singielki i o planach na przyszłość. Intymna sesja KINGI KORTY z synkiem GREYSONEM i inspirująca rozmowa na temat późnego macierzyństwa. Skandalista i geniusz – ELTON JOHN. RODZINA KOKCZYŃSKICH, właścicieli Park Cafe w Konstancinie, o tym, jak stworzyć „fajne miejsce”.