Carrie Fisher i Harrison Ford
Fot. East News
Z ŻYCIA GWIAZD

Szokujące wyznanie po latach! Carrie Fisher ujawniła prawdę o romansie z żonatym Harrisonem Fordem

16 listopada 2016 17:30
Carrie Fisher i Harrison Ford
Fot. East News

Fani „Gwiezdnych Wojen” podejrzewali to od dawna. Filmowa księżniczka Leia Carrie Fisher przyznała, że miała gorący romans z Harrisonem Fordem, z którym zagrała w kultowej sadze. 

 

Byli razem naprawdę czy nie? Gdy na ekranach królowały epizody IV-VI „Gwiezdnych Wojen”, to pytanie było na ustach wszystkich. Carrie Fisher dopiero teraz postanowiła rozwiać wątpliwości i potwierdziła, że na planie pierwszej części sagi „Gwiezdne wojny: Część IV - Nowa nadzieja” z 1976 roku z przystojnym aktorem połączyło ją coś więcej. Choć nie na długo - romans miał trwać zaledwie trzy miesiące.

 

„To było bardzo intensywne. Byłam niedoświadczona, ale z jakiegoś powodu mu zaufałam. Był miły” - napisała o ich relacji  w swoich pamiętnikach „The Princess Diarist”, które niedługo pojawią się w księgarniach. Aktorka miała wtedy zaledwie 19 lat, a jej kolega z planu 33 i zobowiązania. Harrison Ford był wtedy żonaty z Mary Marquardt, z którą wychowywał dwóch synów - Bena i Willarda. 

 

Aktorzy podobno poznali się na imprezie urodzinowej George’a Lucasa. Jak dowiadujemy się z fragmentu pamiętników, aktor zaproponował Carrie, że odwiezie ją do domu, gdy się upiła i wylądowali w łóżku. 

 

Carrie Fisher o Fordzie: Jak ktoś taki mógł zwrócić na mnie uwagę?

Jak pamiętamy z sagi, uczucie połączyło także ich filmowych bohaterów - księżniczkę Leię i Hana Solo. „W tygodniu byliśmy Hanem i Leią, a podczas weekendu Carrie i Harrisonem” - wspomina aktorka. Jednak romans z planu nie przerodził się w trwały związek. I wydarzył się „dawno dawno temu w odległej galaktyce” - kwituje żartem Carrie. 

 

W książce zdradziła też, że doświadczony kolega z planu ją onieśmielał i że czuła się niewarta jego uczuć. „Popatrzyłam na Harrisona. Twarz bohatera, z kilkoma kosmykami włosów opadającymi na szlachetną, lekko zmarszczoną brew. Jak mogłabym zadowolić kogoś takiego?” - napisała. Jednak teraz wspomina tamten czas z nostalgią.

 

Carrie Fisher i Harrison Ford na premierze filmu
Fot. East News

Carrie Fisher i Harrison Ford spotkali się ponownie na planie VII części sagi "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy", której premiera odbyła się w 2015 roku.

 

Polecamy też: Super szpieg i super reżyser. Oliver Stone nakręcił film o Edwardzie Snowdenie. Mamy zwiastun!

 

Wyznanie po latach

Dlaczego Fisher zdecydowała się, by teraz opowiedzieć o romansie sprzed blisko 40 lat? To interesujące o tyle, że pytanie o Forda padało w wielu wywiadach, a aktorka za każdym razem stanowczo zaprzeczała, jakoby łączyło ich cokolwiek poza pracą. Zdarzało jej się jednak dyskretnie nawiązywać do romansu. „Miałam obsesję na punkcie Harrisona na długo zanim to stało się modne. Byłam w pewnym sensie trendsetterką” - powiedziała podczas ceremonii rozdania nagród American Film Institute Lifetime Achievement Award w 2000 roku. 

 

Jak donosi magazyn People, przed publikacją Fisher wysłała kopię tekstu Harrisonowi, by zapoznał się z fragmentami dotyczącymi jego osoby. Jednak Ford, który aktualnie jest żonaty ze swoją trzecią żoną Calistą Flockhart, nie skomentował jeszcze ich treści. 

 

Trudna przeszłość

Aktorka, która w tym roku skończy 60 lat w pamiętnikach rozlicza się z trudną przeszłością. Fisher jest córką amerykańskiej aktorki i piosenkarki Debbie Reynolds i komika Eddiego Fishera. Jej rodzice rozwiedli się, gdy ojciec wdał się w romans z Elizabeth Taylor. Miała wtedy dwa lata. Życie z matką - ikoną popkultury (zagrała w kultowej „Deszczowej piosence”) nie należało do łatwych - Carrie wychowała się w domu pełnym imprez i używek. Przez lata zmagała się z niską samooceną, która przeszkadzała jej w życiu zawodowym i osobistym. Ma na koncie nieudane związki (między innymi z piosenkarzem Paulem Simonem i agentem gwiazd Bryanem Lourdem), załamania nerwowe, uzależnienie od alkoholu i narkotyków. Zmaga się też z chorobą afektywną dwubiegunową. 

 

Swoje problemy opisała już w szokującej autobiografii „Księżniczka po przejściach nie tylko o Gwiezdnych Wojnach”. Zdradziła w niej między innymi, że rolę księżniczki Lei zdobyła przez łóżko - ale była tak naćpana, że nie pamięta czyje i że ma nadzieje, że należało do samego Lucasa. Nie wspomniała jednak o uczuciu, które połączyło ją z Fordem. 

 

Polecamy też: "To było nielegalne, ale ratowała innym życie. Grożono jej nawet śmiercią". Szokujące fakty z życia Elizabeth Taylor

 

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.