Reklama

Matthew Perry przez lata otwarcie mówił o swojej walce z uzależnieniem i problemach psychicznych. Dlatego informacje ujawniane podczas śledztwa były dla wielu osób wyjątkowo bolesne. Kenneth Iwamasa, który przez długi czas należał do najbliższego otoczenia aktora, przyznał się do udziału w nielegalnym procederze związanym z ketaminą. Wyrok sądu zamyka jeden z najgłośniejszych etapów tej sprawy, ale emocje wokół tragedii wciąż nie opadają.

Śmierć Matthew Perry’ego i kolejne wyroki. Kto usłyszał już decyzję sądu?

Po śmierci Matthew Perry’ego amerykańskie służby rozpoczęły szeroko zakrojone śledztwo. Śledczy próbowali ustalić, w jaki sposób aktor zdobywał ketaminę i kto odpowiadał za dostarczanie substancji. W centrum sprawy znalazło się kilka osób — lekarze, pośrednicy i członkowie najbliższego otoczenia gwiazdora.

Kenneth Iwamasa, wieloletni asystent Perry’ego, od początku był jedną z kluczowych postaci w śledztwie. Według ustaleń prokuratury miał pomagać aktorowi w zdobywaniu ketaminy i podawać mu ją mimo braku jakichkolwiek kwalifikacji medycznych. Jak podawały amerykańskie media, śledczy uznali, że działania oskarżonych stworzyły niebezpieczny mechanizm, który ostatecznie doprowadził do tragedii.

Wcześniej zarzuty usłyszeli również inni uczestnicy procederu. Media szeroko opisywały sprawę lekarki i pośredników, którzy mieli dostarczać substancję Matthew Perry’emu w ostatnich tygodniach jego życia. Każda kolejna rozprawa wywoływała ogromne emocje — również dlatego, że aktor przez lata publicznie opowiadał o swojej walce z uzależnieniem i próbował pomagać innym osobom zmagającym się z podobnymi problemami.

Najbardziej poruszający dla opinii publicznej okazał się fakt, że Kenneth Iwamasa przez lata należał do ścisłego grona zaufanych współpracowników Matthew Perry’ego. Rodzina aktora miała wierzyć, że asystent pomaga gwiazdorowi zachować stabilność i wspiera go w codziennym funkcjonowaniu.

Z ustaleń śledczych wynika jednak, że sytuacja wyglądała inaczej. Prokuratura przekazała, że Iwamasa podawał Perry’emu ketaminę również w ostatnich dniach przed śmiercią aktora. W dokumentach sądowych pojawiły się informacje, że mimo wcześniejszych niepokojących reakcji organizmu gwiazdora proceder miał być kontynuowany.

Były asystent Matthew Perry’ego skazany na 41 miesięcy więzienia. Poruszające słowa na sali rozpraw

Kenneth Iwamasa został skazany na 41 miesięcy więzienia. Sąd uznał, że jego udział w nielegalnym procederze związanym z ketaminą miał realny wpływ na wydarzenia, które doprowadziły do śmierci Matthew Perry’ego. Wyrok zapadł po miesiącach śledztwa i szeroko komentowanych rozprawach.

Podczas posiedzenia oskarżony zwrócił się bezpośrednio do rodziny aktora. Jego słowa cytowały później media na całym świecie: „Bardzo was wszystkich przepraszam. Przepraszam, że dopuściłem się nielegalnych czynów, których będę żałował do końca życia. Zabiorę to ze sobą do grobu. Mam nadzieję, że moja historia będzie przestrogą dla kogoś w podobnej sytuacji, żeby podjął lepsze decyzje”.

Relacje z sali sądowej wskazywały, że atmosfera była niezwykle emocjonalna. Bliscy Matthew Perry’ego nie kryli bólu i rozczarowania. W medialnych doniesieniach podkreślano, że rodzina przez lata ufała Iwamasie i wierzyła, że pomaga aktorowi walczyć z uzależnieniem, a nie pogłębia jego problemy.

Dla wielu fanów „Przyjaciół” cała sprawa pozostaje bolesnym przypomnieniem, jak destrukcyjne potrafi być uzależnienie i jak skomplikowana bywa walka o zdrowie — nawet wtedy, gdy toczy się na oczach całego świata.

Matthew Perry
Matthew Perry fot. Mike Pont/WireImage
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...