Reklama

Wypadek Radosława Pazury z 24 stycznia 2003 roku był dramatem, który na zawsze zmienił jego życie. W czołowym zderzeniu pod Ostródą zginął Waldemar Goszcz, a aktor przez wiele dni walczył o życie. U jego boku nieustannie trwała Dorota Chotecka, podejmując decyzje, które miały kluczowe znaczenie dla jego przyszłości.

Wypadek Radosława Pazury pod Ostródą – tragiczne szczegóły

24 stycznia 2003 roku doszło do dramatycznego wypadku, który na zawsze zapisał się w życiu Radosława Pazury. Aktor podróżował samochodem razem z Waldemarem Goszczem oraz Filipem Siejką. W trakcie tej podróży, pod Ostródą, ich pojazd zderzył się czołowo z innym samochodem.

Jak sam wspominał, pierwotnie planował wrócić pociągiem, jednak zdecydował się na samochód, ponieważ chciał być szybciej z Dorotą Chotecką. Ta decyzja okazała się brzemienna w skutkach.

ZOBACZ TEŻ: Poderwał ją dzięki Mickiewiczowi, ale jego oświadczyny przyjęła dopiero po 14 latach. Ich małżeństwo pobłogosławił sam Jan Paweł II

Dorota Chotecka i Radosław Pazura przy oknie
Dorota Chotecka i Radosław Pazura, VIVA! marzec 2016 fot. Zuza Krajewska/LAF AM

Śmierć Waldemara Goszcza i dramatyczna walka o życie

W wyniku czołowego zderzenia doszło do tragedii. 29-letni Waldemar Goszcz poniósł natychmiastową śmierć. To wydarzenie miało ogromny wpływ na Radosława Pazurę, który przeżył, ale w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala.

Aktor wielokrotnie podkreślał, że fakt, iż przeżył, a jego kolega zginął, stał się dla niego punktem zwrotnym. Jak przyznał, wypadek zmusił go do spojrzenia na życie z zupełnie innej perspektywy i głębokiego zastanowienia się nad sobą.

Radosław Pazura w szpitalu – śpiączka i groźba kalectwa

Stan Radosława Pazury po wypadku był bardzo poważny. Aktor miał złamaną nogę oraz poważnie uszkodzone płuca. Przez 10 dni przebywał w śpiączce farmakologicznej, a jego życie wisiało na włosku.

Po wybudzeniu rozpoczęła się długa i wyczerpująca walka o powrót do zdrowia. Spędził cztery miesiące w szpitalu, a następnie przeszedł półroczną rehabilitację. Lekarze nie wykluczali, że do końca życia będzie poruszał się na wózku inwalidzkim.

Sam aktor przyznał, że o jego życiu decydowały ułamki sekund, a szybka decyzja o operacji miała kluczowe znaczenie dla jego dalszego funkcjonowania.

CZYTAJ TEŻ: Radosław Pazura i Dorota Chotecka długo o tym nie mówili. Chodzi o ich 19-letnią córkę

Dorota Chotecka i wypadek Pazury – „zdałam egzamin z miłości”

W najtrudniejszych chwilach u boku Radosława Pazury nieustannie była Dorota Chotecka. To ona wspierała go podczas leczenia i podejmowała decyzje, które miały bezpośredni wpływ na jego życie.

Jak sama przyznała, były momenty, kiedy traciła nadzieję, a przyszłość wydawała się niepewna. Musiała jednak działać szybko i zdecydowanie. Po latach oceniła ten czas jako swoisty egzamin.

Podkreśliła, że najważniejsze było dla niej to, aby Radosław Pazura przeżył, a nie to, czy będzie w pełni sprawny. To właśnie wtedy – jak powiedziała – „zdała egzamin z miłości”.

W najnowszym podcaście Magdy Mołek Dorota Chotecka i Radosław Pazura wrócili do dramatycznych wydarzeń sprzed lat. Aktorka przyznała, że był to dla niej ogromny egzamin, który – jak sama podkreśliła – zdała i dziś jest z siebie dumna. Jednocześnie zaznaczyła, że nie wie, czy byłaby w stanie przeżyć to po raz drugi. Określiła tamten czas jako najtrudniejszy egzamin w swoim życiu.

Życie po tragedii – jak wypadek zmienił wszystko

Wypadek z 2003 roku całkowicie odmienił życie Radosława Pazury. Aktor przyznał, że zaczął inaczej patrzeć na codzienność i nabrał przekonania, że jego ocalenie nie było przypadkowe.

Po zakończeniu rehabilitacji oświadczył się Dorocie Choteckiej. Niedługo później para wzięła ślub w klasztorze kapucynów we Frascati, nieopodal Rzymu. W 2007 roku na świat przyszła ich córka Klara.

Dla Radosława Pazury wypadek stał się momentem przełomowym – wydarzeniem, które na zawsze zmieniło jego sposób postrzegania życia i relacji z bliskimi.

Źródło: Instagram Magda Mołek, TVN

Reklama
Reklama
Reklama