Brad Pitt traci dzieci jedno po drugim. Bliźnięta Vivienne i Knox szykują ruch, który mówi wszystko
Choć przez lata uchodzili za jedną z najbardziej podziwianych par Hollywood, dziś ich historia ma wyjątkowo gorzki finał. Brad Pitt i Angelina Jolie od ośmiu lat pozostają w konflikcie po rozstaniu, a najnowsze doniesienia pokazują, że relacje aktora z dziećmi są bardziej skomplikowane niż kiedykolwiek wcześniej.

Dla Brada Pitta nadchodzące 18. urodziny bliźniąt Vivienne i Knoxa nie będą powodem do radości. Według informacji, jakie podaje "Daily Mail", aktor od lat pozostaje poza życiem swoich dzieci i nie uczestniczy w ich najważniejszych momentach.
Vivienne i Knox kończą 18 lat. Kolejny cios dla Brada Pitta?
Źródło gazety twierdzi, że sytuacja jest efektem wieloletnich działań Angeliny Jolie. Informator określił je nawet jako "kompleksową i celową próbę całkowitego odizolowania dzieci od ojca". W jego ocenie symbolicznym potwierdzeniem tego procesu ma być rezygnacja dzieci z nazwiska Pitt. "Jesteśmy na finiszu. Angelina wygrała. To była kompleksowa i celowa próba całkowitego odizolowania dzieci od ojca, a usunięcie nazwiska Pitt jest tego wykrzyknikiem. Przeprowadziła najskuteczniejszą kampanię alienacji rodzicielskiej, tylko pytanie — jakim kosztem?", czytamy.
Według doniesień serwisu Vivienne i Knox mają wkrótce oficjalnie wystąpić o zmianę nazwiska. Wcześniej podobne decyzje mieli podjąć także ich starsi bracia i siostry: Maddox, Shiloh, Zahara oraz Pax. Jak podaje "Daily Mail", Knox nie posługuje się już nazwiskiem Pitt w oficjalnych dokumentach, co miało znaleźć odzwierciedlenie w świadectwie ukończenia szkoły Fusion Academy w Los Angeles.
Z informacji przekazywanych przez osoby z otoczenia aktora wynika, że Pitt nie widuje się publicznie z dziećmi od ponad sześciu lat. Nie uczestniczy również w rodzinnych uroczystościach i ważnych wydarzeniach z ich życia. Według tych samych źródeł aktor miał stracić nadzieję na odbudowanie dawnych relacji.
CZYTAJ TEŻ: Tłum gwiazd na Paradzie Równości w Warszawie. Rafał Trzaskowski, Jacek Jelonek i Mandaryna w centrum uwagi

Inaczej sytuację postrzega otoczenie Angeliny Jolie. Bliscy aktorki podkreślają, że decyzje dzieci są konsekwencją wydarzeń z przeszłości oraz utraty zaufania do ojca. Ich zdaniem to właśnie te doświadczenia wpłynęły na obecny dystans między Pittem a jego dziećmi.
Po rozwodzie Jolie uzyskała wyłączną opiekę fizyczną nad dziećmi. Choć początkowo sąd przyznał opiekę w proporcji 50/50, decyzja została później uchylona ze względów proceduralnych. W marcu 2024 roku Brad Pitt zakończył walkę o wspólną opiekę. Obecnie przysługuje mu prawo do wizyt, które wygaśnie po osiągnięciu pełnoletności przez bliźnięta.
Angelina Jolie odpowiada na zarzuty o „kampanię zemsty” wobec byłego męża
Osoby, które znały rodzinę w czasach największej popularności "Brangeliny", wspominają zupełnie inny obraz. Jeden z informatorów przekonywał, że Pitt był bardzo zaangażowanym ojcem i chętnie uczestniczył w wychowaniu dzieci, które są jego całym światem. Jak twierdzi źródło, aktor miał nawet żartować, że do roli ojca został po prostu stworzony.
Najbardziej kontrowersyjne są jednak informacje dotyczące rzekomych powodów konfliktu. Według "Daily Mail" głęboka niechęć Jolie miała pojawić się po tym, jak aktorka próbowała odbudować relację z mężem, a on odrzucił jej starania. To właśnie wtedy miała rozpocząć się opisywana przez źródła "kampania zemsty".
Rzecznicy Angeliny Jolie stanowczo zaprzeczyli tym oskarżeniom. Podkreślili, że aktorka nigdy nie dążyła do powrotu do Brada Pitta. Jak przekazali, oczekiwała natomiast wieloletniej terapii rodzinnej, która mogłaby pomóc dzieciom przepracować problemy i doświadczenia związane z rozpadem rodziny.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Cały świat patrzył na Karola III. To jego dłonie znów wywołały falę pytań
