Blake Lively chciała milionów od Justina Baldoniego. Sąd właśnie pokrzyżował jej plany
Konflikt Blake Lively i Justina Baldoniego znów nabiera tempa. Aktorka liczyła na wielomilionowe odszkodowanie, jednak sąd nie przychylił się do jej argumentów. Najnowsza decyzja to kolejny zwrot akcji w jednej z najgłośniejszych hollywoodzkich batalii ostatnich miesięcy, która rozpoczęła się jeszcze podczas pracy nad filmem „It Ends With Us”.

Spór między Blake Lively i Justinem Baldonim wciąż budzi ogromne emocje. Choć wydawało się, że niedawne porozumienie zawarte przez obie strony może zakończyć trwającą od miesięcy batalię, najnowsza decyzja sądu pokazuje, że konflikt nadal pozostaje daleki od finału. Tym razem aktorka musiała pogodzić się z kolejnym niekorzystnym rozstrzygnięciem.
Sąd nie pozostawił złudzeń. Blake Lively bez dodatkowych milionów
Blake Lively próbowała uzyskać dodatkowe odszkodowanie od Justina Baldoniego, powołując się na przepisy obowiązujące w Kalifornii. Gwiazda argumentowała, że przysługuje jej możliwość ubiegania się nie tylko o standardową rekompensatę, ale także o wielokrotnie wyższe świadczenia finansowe. W praktyce mogłoby to oznaczać konieczność wypłaty przez Baldoniego i jego firmę produkcyjną kwot liczonych w dziesiątkach milionów dolarów.
Sędzia Lewis Liman nie podzielił jednak stanowiska aktorki. W obszernym uzasadnieniu uznał, że zastosowanie wskazanych przez nią przepisów w tym postępowaniu nie znajduje podstaw prawnych. Tym samym wniosek został oddalony, a Lively nie otrzyma możliwości dochodzenia dodatkowych roszczeń w ramach tej części procesu.
Nie oznacza to jednak całkowitej przegranej gwiazdy. Sąd przyznał jej prawo do ubiegania się o zwrot kosztów prawnych związanych z wcześniejszym pozwem o zniesławienie wniesionym przez Baldoniego. To ważny element sporu, ponieważ według medialnych doniesień obie strony miały wydać ogromne sumy na obsługę prawną. Ostateczna wysokość ewentualnego zwrotu nie została jeszcze określona.
Osoby z otoczenia aktorki podkreślają, że najnowsza decyzja ma charakter proceduralny i nie zamyka jej wszystkich możliwości dochodzenia roszczeń. Według tych informacji droga do ubiegania się o odszkodowanie w oparciu o wspomniane przepisy nadal może pozostać otwarta, choć wymagałoby to podjęcia innych kroków prawnych.
CZYTAJ TEŻ: Katy Perry skradła show na mundialu 2026. Ale to nie tylko srebrna suknia przyciągnęła uwagę

Od planu „It Ends With Us” do sądowej wojny. Jak zaczął się konflikt?
To kolejna niekorzystna decyzja dla Blake Lively w ramach tej głośnej sprawy. Wcześniej sąd odrzucił znaczną część jej roszczeń dotyczących strat finansowych oraz szkód wizerunkowych. Każde następne orzeczenie pokazuje, jak skomplikowany i wielowątkowy stał się konflikt między hollywoodzkimi gwiazdami.
Źródłem całego sporu pozostaje praca przy ekranizacji powieści „It Ends With Us”. Między Blake Lively, która wystąpiła w głównej roli i pełniła funkcję współproducentki, a Justinem Baldonim, odpowiedzialnym za reżyserię i jedną z głównych ról, miało dochodzić do poważnych napięć związanych z realizacją projektu.
Z czasem konflikt przestał dotyczyć wyłącznie kwestii artystycznych. Sprawa nabrała znacznie poważniejszego charakteru po pojawieniu się oskarżeń dotyczących niewłaściwego zachowania i rzekomych nadużyć sek*ualnych. Baldoni konsekwentnie zaprzeczał wszystkim zarzutom, a wzajemne oskarżenia doprowadziły do serii pozwów i kontrpozwów.
Mimo kolejnych rozstrzygnięć sądowych trudno dziś jednoznacznie wskazać, kiedy ta jedna z najgłośniejszych hollywoodzkich batalii ostatnich lat dobiegnie końca.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Julia Syruś wzięła ślub. Taneczna partnerka Sebastiana Fabijańskiego zachwyciła stylizacją
