Bartek Jędrzejak o depresji i związku
Fot. Olga Majrowska
O TYM JEST GŁOŚNO

Bartek Jędrzejak o depresji: „Organizm powiedział dość. Miałem momenty, że nie jadłem”

Bartek Jędrzejak postanowił otwarcie opowiedzieć o swoich zmaganiach z depresją

Gabriela Czernecka 11 kwietnia 2021 20:32
Bartek Jędrzejak o depresji i związku
Fot. Olga Majrowska

Prezenter pogody w TVN. Jeden z najpogodniejszych ludzi telewizji. Bartek Jędrzejak sprawia wrażenie zawsze uśmiechniętego, zadowolonego z życia. Jak sam przyznaje, jest „słonecznym człowiekiem”, ale jak każdemu, jemu również zdarzają się gorsze chwile. „Trudnym momentem w życiu była choroba, z którą walczyłem. Choroba do mnie niepasująca”, zaczyna swoją opowieść w wywiadzie dla programu Kulisy Sławy Uwagi. Tak Bartek Jędrzejak walczył z depresją. 

Bartek Jędrzejak o depresji 

Pogodynkiem został przez przypadek. Chciał spróbować swoich sił w telewizji jako reporter, ale wyznaczono mu inne zadanie. Ta rola bardzo mu jednak spasowało. Szybko okazało się, że bycie prezenterem pogody to nie tylko opowiadanie o prognozie, ale to głównie życie w drodze. Podróże to coś, co sprawia mu radość, bo jak mówi: „Z każdego miejsca gdzie jestem, przywożę magnesy”. Dziś miejsce pełne pamiątek nazywa „ścianą wspomnień”: „Mam magnes z NASA, gdzie miałem okazję wsiąść w symulator i poczuć się jak astronauta. Mam też magnes BBC, gdzie miałem okazję być w studiu pogody. Przygotowywałem kiedyś program o prezenterach pogody w BBC i miałem swoje show w BBC, pozwolono mi zrobić prognozę pogody”. 

ZobaczBartek Jędrzejak szczerze o walce z depresją: „Całą drogę do pracy były łzy, płacz i histeria”

Choć na co dzień wydaje się człowiekiem radosnym, którego nie imają się problemy, jak każdemu, jemu również zdarzały się trudne chwile: „Takim trudnym momentem w życiu była choroba, z którą walczyłem. Choroba do mnie niepasująca. Ja uśmiechnięty, zadowolony, energetyczny, wszyscy patrzą na mnie i mówią „wow”, a w pewnym momencie życia organizm powiedział „dość” i przez ponad rok walczyłem z depresją i nerwicą lękową. To są takie choroby, które powodują, że człowiek ucieka, jest problem z wyjściem z domu, ze zmobilizowaniem się do pracy”, opowiadał w Kulisach Sławy programu Uwaga!

Bartek Jędrzejak, VIVA! lipiec 2017
Fot. Olga Majrowska

Już w jednym z wpisów na Instagramie w Międzynarodowym Dniu Walki z Depresją pisał wprost: „Wiem co to jest za walka i czym okupiona. Ta chuda facjata na zdjęciu i 65 kg wagi to nie efekt ciężkiej pracy na siłowni i diety cud. Wtedy nie miałem siły na ćwiczenia. Przerwałem. Walczyłem pod opieką lekarza, psychologa i najbliższych. Wiedzieli tylko oni. Każde wyjście z domu, każdy program były jak wysokogórska wspinaczka. To było 2 lata remu. Walka trwała ponad rok.Udało się. I Wam się uda. Nie bójcie się wizyt u lekarza, nie bójcie się wsparcia psychiatry i psychologa. Nie bójcie się tego PSYCHO- STYGMATU. To Wasze życie, zdrowie!!! Warto!!!! Jestem z Wami. Wszystkimi, którzy wiedzą o czym piszę”, podpisał fotografie na Instagramie. 

Bartek Jędrzejak o walce z depresją 

Dziś w programie Kulisy Sławy Uwagi! mówi wprost, że choroba doprowadziła do tego, że prawie nic nie jadł: „Ważyłem 64 kg. To się zbiegło z Big Brotherem. Wyglądałem tam szczupło, bo wtedy chorowałem. Z jednej strony wychodziłem na scenę prowadząc program, gdzie dawałem z siebie bardzo dużo, a z drugiej strony gdzieś rozrywał się środek. Ale to też była forma terapii. Miałem dwie drogi wyboru – albo zostać w łóżku i skorzystać z rady lekarza i wziąć L4, albo pod kontrolą lekarza i psychologa robić sobie takie małe kroki. Wstać, umyć się, wyjść z domu, wsiąść do samochodu, pojechać do pracy. W takiej sytuacji najbliżsi mogą dać poczucie, że są. Nawet, jeśli ta osoba będzie mówiła, że nie chce kontaktu”, wyjawił prezenter. 

Dziś nerwicę lękową i depresję Bartek Jędrzejak ma już za sobą, ale nie ukrywa, że z większą czujnością obserwuje teraz swój organizm. Zwolnił tempo, zmienił priorytety, zwraca uwagę na inne kwestie życiowe. Wspiera m.in. Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Broniszewicach: „Lubię tam przyjeżdżać, to jest to dla mnie też terapia. Jestem wcześniakiem, urodziłem się dwa miesiące za wcześnie, na granicy życia. Moje życie i moje zdrowie mogło wyglądać tak jak tych chłopców. Jestem tym szczęściarzem, że u mnie wszystko jest w porządku”, wyznał. 

Jak dziś wygląda życie Bartka Jędrzejaka?

Z kolei w wywiadzie dla Pogotowie Psychologiczne przyznał, że ogromną pomoc uzyskał od mamy: „jest psychologiem klinicznym. Bardzo mi pomogła. Mogłem też liczyć na bardzo wąskie grono swoich znajomych, którzy mnie karmili, którzy dbali o mnie. Ale to były tylko dwie osoby. A ja jestem towarzyski - ze względu na pracę, jaką wykonuję - mam szerokie grono znajomych. I tu się zawiodłem, bo w wielu przypadkach nie było ani jednego telefonu, ani jednego smsa. Nie było pytań „Co się stało?”. […] Nie było tych ludzi wtedy, nie ma teraz. I dobrze”, wyznał. 

Zobacz równieżGrzegorz Skawiński szczerze o depresji: „Nikomu nie życzę podobnych stanów”

„W pewnym momencie byłem tym wszystkim tak zmęczony, że zadzwoniłem do mamy i powiedziałem: „Jeśli to jeszcze trochę potrwa, to ja sobie w końcu coś zrobię. Bo ja nie dam rady, ja już tak nie chcę żyć”.”, dodał. Prezenter wciąż chodzi do psychologa, uczęszcza na terapię i trudne wydarzenia stara się zostawić za sobą, bo jak mówił: „Skoro przyznali się do tego Justyna Kowalczyk, Szymon Majewski, dlaczego ja miałbym o tym nie powiedzieć? I nie myślę tutaj o sobie, bardziej o ludziach, którzy przez to przechodzą, u których się ta choroba zaczęła i nasiliła, żeby w jakiś sposób pomóc (…). Z jednej strony choroba przyniosła wiele złych rzeczy, ale gdyby się nie wydarzyła, nie wiem, gdzie bym dzisiaj był”. 

Bartek Jędrzejak, VIVA! lipiec 2017
Fot. Olga Majrowska

Bartek Jędrzejak, VIVA! lipiec 2017
Fot. Olga Majrowska

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Czy czas zabliźnia rany, zaciera pamięć? Co sądzą o filmie „Ania”? BLISCY ANNY PRZYBYLSKIEJ w poruszającej, intymnej rozmowie. BARBARA ROMANOWICZ-TORZEWSKA I MAREK TORZEWSKI: słynny polski tenor i aktorka. Od 40 lat razem. Na dobre i na złe. Niezmiennie w sobie zakochani. Ich wyznania brzmią jak piękna miłosna aria. DOROTA GARDIAS: wydawałoby się, że ma wszystko: urodę, talent, popularność, miłość widzów i udaną córeczkę Hanię. A jednak los jej nie rozpieszcza… RADOSŁAW ŚMIGULSKI zarządza Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Czy sam jest… fanem kina? KRÓLOWA ELŻBIETA II i jej wielkie miłości…