Reklama

Barbara Bursztynowicz w mediach społecznościowych często dzieli się informacjami o swoich dokonaniach zawodowych, ale o sprawach prywatnych wspomina rzadko. Tym razem zdobiła jednak wyjątek. W instagramowym poście opublikowanym w nocy z 3 na czwartego czerwca przekazała, że odszedł jej ukochany brat.

"Braciszku kochany". Wpis Barbary Bursztynowicz rozdziera serce

Aktorka nie ujawniła przyczyn ani okoliczności bolesnego dla niej wydarzenia. W swoim wpisie umieściła jedynie archiwalne zdjęcie brata. Pod fotografią dodała jedynie dwa słowa: "Braciszku kochany".

Na ten poruszający wpis natychmiast zareagowali jej znajomi i fani. "Wyrazy współczucia Basiu" - napisała aktorka Ewa Skibińska. W komentarzach nie zabrakło wyrazów współczucia, wsparcia i pocieszenia dla pogrążonej w żałobie aktorki.

Została jej już tylko siostra

Bursztynowicz miała dwoje rodzeństwa - brata i siostrę. Niewiele o nich mówiła w wywiadach. Siostrę wspomniała przed laty w wywiadzie, w którym ujawniła, że rodzice nadali jej imię na cześć Barbary Radziwiłłówny. "Mama dużo czytała. Akurat przed mym urodzeniem poznała historię jej głośnego romansu z Zygmuntem Augustem. Moja starsza siostra zaś, na cześć ukochanej córeczki Jana Kochanowskiego, nosi imię Urszula" - wyznała.

Zobacz także: Barbara Bursztynowicz: „Mam wiele wad, które mnie dyskwalifikują w tej branży”

Z kolei o bracie wspomniała w 2018 roku w rozmowie dla magazynu "VIVA!". Aktorka wyjawiła wtedy, że jej mama po rozstaniu z jej tatą wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. "Mama miała wyjechać tylko na chwilę, w odwiedziny do swojego brata i siostry w Stanach, żeby się pozbierać. Została do dzisiaj, później dojechał do niej mój młodszy brat" - wyznała. Jak dodała, spotyka się z nimi rzadko, za to jej mama i brat widują się regularnie. "Mama ma 90 lat, mieszka sama w domku z ogrodem i świetnie sobie radzi. Zawsze też może liczyć na pomoc mojego brata, który mieszka niedaleko. Widzimy się raz na dwa lata. Mama uwielbia gotować. Kiedy przyjeżdżamy, wita nas świetnymi mielonymi kotletami, ogórkami i pomidorami z własnego ogródka" - wspominała.

Teraz tych spotkań z bratem już nie będzie. Aktorce składamy szczere wyrazy współczucia.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...