NIEZWYKŁE HISTORIE

Artur Barciś i jego żona Beata od lat dają sobie miłość i wsparcie

Znajomi podkreślają, że dobrali się jak w korcu maku

Agnieszka Dajbor 26 lipca 2022 11:40

Taka miłość się... zdarza. Beata i Artur Barcisiowie są małżeństwem od 36 lat. Znajomi podkreślają, że dobrali się jak w korcu maku. Mogliby udzielać porad i prowadzić program „Jak budować szczęśliwy związek”. Ona nazywa go kaloryferem – i to nie ze względu na budowę ciała! Twierdzi, że zawsze, gdy się do niego tuli, robi się cieplutko. Jednak nie wszyscy dawali szansę temu związkowi. Koleżanki mamy ostrzegały Beatę przed ślubem przed wiązaniem się z aktorem. Twierdziły, że zrobi jaj dziecko a później kolejne... ale już innej. I oczywiście porzuci. Stało się jednak zupełnie inaczej...

Beata i Artur Barcisiowie: historia miłości 

Poznali się w 1983 roku na planie serialu „Pan na Żuławach". Beata była tam asystentką montażystki. Artur Barciś grał postać Stefana, a jego filmowym ojcem był Wirgiliusz Gryń. 28-letni wówczas aktor miał już na koncie świetną rolę w „Znachorze" Jerzego Hoffmana. Zobaczył swoją przyszłą żonę, jak schodziła po schodkach autobusu na parking i serce mocniej mu zabiło. Jak wspominał „chemia między nami była od razu”. A Beata Barciś śmieje się, że w jej życiu była od razu: pierwsza praca, pierwszy plan, pierwszy mąż.

barcisie młodzi
Fot. Artur Barciś z żoną Beatą i synem Franciszkiem, 1989 rok. Fot. PAP/CAFANDRZEJ RYBCZYŃSKI

Artur Barciś: dzieciństwo. Kim byli jego rodzice? Choroba ojca

Artur Barciś urodził się 12 sierpnia 1956 roku we wsi Kokawa, tata był magazynierem w Częstochowie, a mama pracowała w kasie biletowej na dworcu w Mykanowie. Wychowywał się u babci, m.in z powodu choroby ojca – gruźlicy. Tata pojechał do szpitala, mama nie mogła podołać sama z wychowaniem dzieci. Mały Artur bardzo modlił się o zdrowie dla taty, gdy ojciec wreszcie wrócił do domu, uważał to za cud. Zawsze był drobny, niewysoki, ale też ambitny.

W rozmowie z Kamilą Drecką opowiadał, że jako nastolatek chciał wykrzyczeć swoje istnienie, zawołać „jestem!”. I szybko odkrył, ze dobrym do tego miejscem jest scena. Zapisał się do chóru, dobrze śpiewał, więc został solistą, zbierał oklaski. Jako solista stał przed chórem, co było już wyróżnieniem. W liceum trafił na wspaniałą panią pedagog — polonistkę, która pomogła mu się rozwijać. To dzięki niej słuchał płyt Demarczyk i Grechuty. To ona namówiła go na recytowanie wierszy, jeździł na konkursy. Został recytatorem roku, nagrodę wręczała mu Wisława Szymborska

Wielkim przeżyciem było dla niego spotkanie z Danielem Olbrychskim, do tego jeszcze tak się złożyło, że gwiazdor publicznie powiedział, że wróży Barcisiowi wielką karierę. Wiedział, że pójdzie do szkoły aktorskiej, przygotowywał się do tego. Zdawał sobie sprawę, że ma raczej średnie warunki fizyczne. Nie był wysoki (tylko 1,62 m) do tego bardzo szczupły, wyglądał jak chłopaczek. Ale do łódzkiej „Filmówki” został przyjęty od razu. Na studiach podkochiwał się w Darii Trafankowskiej, ale ostatecznie zaprzyjaźnili się. Gdy aktorka walczyła z rakiem trzustki, zawsze mogła liczyć na wsparcie przyjaciela. Jej śmierć była dla niego ogromnym ciosem. „Jak jest mi źle, to idę sobie do Duśki na Powązki”, mówi aktor.

Zobacz też: Razem, choć osobno... Historia miłości Wisławy Szymborskiej i Kornela Filipowicza

barcisie lepsze
Fot. fot. BARTEK WIECZOREK,

Artur Barciś: popularność po "Piątku z Pankracym"

Po raz pierwszy poczuł, co to masowa popularność, kiedy prowadził program dla dzieci „Piątek z Pankracym”. Gdy pojechał latem nad morze, dzieci za nim wołały: »Prosę pana, a gdzie Pankracy?«. Wspominał: „Po kilku dniach byłem już tym tak zmęczony, że dla żartów powiedziałem maluchom, że Pankracy zdechł. A dzieci w płacz i do rodziców, którzy przyszli do mnie z pretensjami”. Szybko zrobił karierę, zgrał mnóstwo świetnych ról w teatrze i filmie (ponad 80) u Kieślowskiego, Hoffmana, Machulskiego. Ale wielką popularność przyniosły mu seriale. W latach 90. „Miodowe lata” i postać Tadka Norka. Wydawało się, że nic nie przebije jego duetu z Cezarym Żakiem z tego serialu, a jednak… Jeszcze większą popularność przyniosło im „Ranczo”, w którym Barciś zagrał przebiegłego Arkadiusza Czerepacha.

Beata Barciś urodziła się 8 sierpnia 1962 roku w Warszawie, jest montażystką filmową i telewizyjną, specjalizującą się w dokumencie i teatrze telewizji. Kończyła łódzka „Filmówkę” na kierunku montażu, dostała wiele nagród, z których jej mąż jest bardzo dumny. 

Zobacz też: Chciał tylko skorzystać z telefonu i został na zawsze. Oto historia miłości Krystyny i Henryka Losków

Beata i Artur Barcisiowie: szczęśliwe małżenstwo

Swoje zdolności aktorskie Artur Barciś traktuje jako dar od Boga, a poznanie żony jako boskie zrządzenie losu. W 1986 roku wzięli ślub w kościele Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny na warszawskim Nowym Mieście. Trzy lata później na świat przyszedł ich syn Franciszek, który poszedł w ślady mamy i też jest montażystą. Aktor nazywa swoją żonę pieszczotliwie Bebą. W rozmowach ją wychwala. „Mam wspaniałą żonę. Beatka jest moim aniołem”. Zawsze bardzo o nią dbał, chcąc jej zrobić przyjemność w stanie wojennym, gdy niczego nie było, sam uszył jej płaszcz.

Umie zrobić wszystko, to jego wielka zaleta i troszkę wada, bo lubi się też do wszystkiego wtrącać. Bycia złotą rączką nauczył się w dzieciństwie, gdy jego mama uczyła dzieci, żeby sobie same, jak mogą, radziły. Na wiele rzeczy nie było pieniędzy – nawet umiał szyć, bo kupić materiał było taniej niż koszulę. W rozmowie z Lilianą Śnieg-Czaplewską żona Artura Barcisia mówiła: „wtrąca się nawet do gotowania ziemniaków, mycia okien, przyszywania guzika. Wymyśliłam sobie, że jak się wtrąca, to ja się nie biorę do szycia. Jak się lepiej zna na gotowaniu, niech gotuje”, mówiła Beata Barciś (dla Polki.pl). Ale gotują świetnie oboje. Specjalnością Beaty Barciś są fantastyczne pasztety i pieczenie – rybne, mięsne, z różnymi cudami w środku. Artur Barciś uwielbia rosół z domowym makaronem, rzecz jasna swój.

Codzienność, która często mówi prawdę o związku, w ich przypadku okazała się udana. Czasem ona bywała zazdrosna, jak mu wzrok poleciał za jakąś ładną, szczupłą kobietą. Mówiła znacząco: „widziałam” i podnosiła brew.

Zobacz też: Włodzimierz Wysocki i Marina Vlady: wielka miłość rosyjskiego barda i francuskiej gwiazdy

barcisie starzy
Fot. Od lewej Franciszek Barciś z żoną Joanną, obok Beata i Artur Barcisiowie, 2015 rok. Fot. TRICOLORS/EAST NEWS

Artur i Beta Barcisiowie: dzieci, wnuki

Beata i Artur Barcisiowie stworzyli wspaniały, ciepły dom, do którego chętnie wracają dzieci, przychodzą znajomi. Pięć lat temu zostali dziadkami. Mały Gustaw to oczko w głowie dziadków. Jego tatą jest syn aktora Franciszek Barciś, a mamą jego żona Joanna Żydowicz (córka Marka Żydowicza, organizatora festiwalu Camerimage). Para poznała się w Szkole Filmowej w Łodzi. Ślub wzięli w 2014 roku.

„Zawsze chciałem mieć córkę i mam”, mówił o synowej Artur Barciś. W 2020 roku aktor przechorował koronawirusa, potem pisał wierszyki dla dorosłych i dzieci, w których przestrzegał przed chorobą, namawiał do pozostania w domu. W sierpniu ubiegłego roku z okazji urodzin żony napisał na Facebooku: „najcudowniejsza istota, jaką spotkałem w życiu, moja ukochana żona Beba, ma dzisiaj urodziny. Kochanie, niech Ci będzie dobrze na świecie". I my tego również dołączamy się do tych życzeń.   

Czytaj także: Katarzyna i Cezary Żakowie są razem już od 37 lat. Oto historia ich miłości

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o magii sceny, dorastaniu na oczach widzów, manii kontroli i miłości. ADRIANNA BIEDRZYŃSKA i MICHALINA ROBAKIEWICZ – Matka i córka opowiadają, jak gra się im na jednej scenie i nosi... te same ubrania. JERZY SKOLIMOWSKI: Artysta wszechstronny – reżyser, scenarzysta, poeta i malarz, w szczerej rozmowie o życiowej rewolucji. W cyklu Kobiety ikony – co się dzieje z… SOPHIA LOREN, bogini kina, zjawiskowa piękność, która na swoje miejsce na Ziemi wybrała Rzym zamiast Hollywood. W cyklu Podróże – gdzie jeżdżą gwiazdy: Greckie wyspy. Tu odpoczywają JOANNA PRZETAKIEWICZ, ANNA PUŚLECKA i RITA ORA. Sztuka gotowania JOANNY BRODZIK.