Anna Solska-Mackiewicz, żona Tomasza Mackiewicza, VIVA! luty 2019, 4/2019
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM
WSPOMNIENIE

„Znowu poczułam zapach Tomka”. Anna Solska-Mackiewicz poruszająco o zmarłym mężu

Tomasz Mackiewicz zginął pod Nanga Parbat

Redakcja VIVA! 30 stycznia 2020 12:15
Anna Solska-Mackiewicz, żona Tomasza Mackiewicza, VIVA! luty 2019, 4/2019
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol spełnili jedno ze swoich marzeń, gdy 25 stycznia 2018 roku osiągnęli szczyt Nanga Parbat. Niestety, gdy mieli już wracać, stan polskiego wspinacza znacznie się pogorszył. Anna Solska-Mackiewicz wspomina męża we wzruszającym wywiadzie dwa lata po jego śmierci.

Anna Solska-Mackiewicz o Tomaszu Mackiewiczu

Tomasz Mackiewicz doznał licznych odmrożeń, miał objawy ślepoty śnieżnej i choroby wysokościowej. Ze względu na stan himalaisty, ogólne zmęczenie i fatalne warunki atmosferyczne, Francuzka musiała zostawić mężczyznę w szczelinie na wysokości około 7200 metrów. Sama zeszła na około 6000 metrów, gdzie została odnaleziona przez członków ekipy ratunkowej, w skład której wchodzili Adam Bielecki i Denis Urubko. Tomasza Mackiewicza nie udało się uratować.

Anna Solska-Mackiewicz wspomina męża w poruszającej rozmowie z Klaudią Stabach. Na łamach portalu Wirtualna Polska zdradziła, że ulubiony śpiwór Tomasza Mackiewicza nadal nim pachnie. „Cały czas leży na strychu, szczelnie zamknięty w jego torbie. Niedawno rozsunęłam ją i znowu poczułam zapach Tomka”.

„Wydaje mi się, że węch jest zmysłem, który najbardziej determinuje nasze wspomnienia. Oglądanie Tomka na zdjęciach czy odsłuchiwanie nagrań nie wywołuje we mnie aż tak silnych emocji. Do obrazu i głosu bardziej przywykłam”, dodała.

Żona Tomasza Mackiewicza przyznaje, że pogodziła się z jego odejściem. „Jakkolwiek dziwnie i niedorzecznie to zabrzmi, teraz jestem bardzo szczęśliwą osobą. Doświadczenie ogromnej straty powoduje, że w pewnym momencie człowiek uczy się doceniać życie, cieszyć się nim i dostrzegać to, co jest naprawdę wartościowe”, przyznaje w rozmowie z Klaudią Stabach.

„Gdy dostałam pierwszą wiadomość, że mają problemy z zejściem, to momentalnie pomyślałam, że on już nie wróci”, przyznaje Anna Solska-Mackiewicz w rozmowie z WP. „To trwało może ułamek sekundy. Później była huśtawka – od bezgranicznej wiary, że przeżyje, do stanów całkowitej rozpaczy i załamania”.

Ciało Tomasza Mackiewicza pozostało w górach. „Dobrze, bo został w miejscu, które było mu najbliższe. Jest tam teraz z tą swoją ukochaną górą i mam wrażenie, że właśnie tak powinno być. [...] Dla mnie on jest wszędzie. Czuję i wierzę, że jego duch jest energią, której nie można umiejscowić”, mówi żona himalaisty.

„Niedawno natrafiłam na jego korespondencję mailową z bliskim znajomym, w której Tomek wyraźnie napisał, że gdyby zginął w górach, to już chce tam zostać na zawsze. Nie sprowadzać ciała, to kosztowne i niepotrzebne. Odnalazłam jego wolę, swoisty testament, czarno na białym”. Nie przekazała jeszcze tej informacji jego rodzicom. „Ojciec Tomka robił wiele, aby ściągnąć zwłoki syna. Jeszcze nie, ale liczę na to, że gdy poznają jego wolę, to może będzie im lżej”, wytłumaczyła Klaudii Stabach.

Czym zajmuje się teraz? „Chcemy razem z Elisabeth wybudować wodociąg w dolinie Diamir w Pakistanie. Tomek bardzo pragnął, aby tamtejsi ludzie mogli normalnie funkcjonować, z dostępem do wody – w tej chwili chodzą po wodę kobiety, zajmuje im to kilka godzin dziennie. Ponadto niedługo otwieram fundację jego imienia. Chcę pomagać ludziom, dawać szansę utalentowanym dzieciom. Przekuwać śmierć Tomka w dobro. Myślę, że on właśnie tego by chciał”.

Ciało Tomasza Mackiewicz zostało odnalezione na Nanga Parbat przez himalaistów?
Fot. Facebook @tomaszmackiewicz

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA stara się żyć eko, ale mówi: „Popełnianie błędów to historia mojego życia. Słynny himalaista PIOTR PUSTELNIK długo wierzył, że zmiany klimatyczne są dziełem natury. Mylił się. EWA ZGRABCZYŃSKA, uratowała tygrysy, teraz ma nową misję. GRETA THUNBERG – świat wreszcie uwierzył młodej aktywistce.