Anna Rusowicz o cenie wolności. Po latach ujawnia, co naprawdę przeżyła po rozwodzie
Ania Rusowicz po raz kolejny otworzyła się na temat swojego życia prywatnego. W podcaście "Galaktyka Plotek” opowiedziała o rozwodzie, jego kosztach i emocjonalnych konsekwencjach. Jej słowa pokazują, jak trudna była to droga i jaką cenę zapłaciła za spokój i wolność.

Choć artystka od lat kojarzona jest głównie z muzyką i charakterystycznym stylem inspirowanym latami 60., jej życie prywatne nie zawsze układało się tak harmonijnie. W najnowszym wywiadzie zdecydowała się na szczerość, która rzuca nowe światło na jej doświadczenia i wybory.
Życie Anny Rusowicz po trudnym rozwodzie
Ania Rusowicz, urodzona 28 marca 1983 roku, to wokalistka, autorka tekstów i córka legendy polskiej muzyki – Ady Rusowicz. Jej życie od początku było naznaczone doświadczeniami, które ukształtowały jej wrażliwość – w dzieciństwie straciła mamę w tragicznym wypadku samochodowym. W dorosłym życiu próbowała zbudować stabilność i poczucie bezpieczeństwa, także poprzez relacje rodzinne.
Przez lata była związana z muzykiem Hubertem Gasiulem, z którym wzięła ślub i ma syna. Ich relacja zakończyła się rozwodem, który – jak sama przyznaje – był dla niej jednym z najtrudniejszych momentów w życiu.
To doświadczenie wpłynęło nie tylko na jej życie prywatne, ale też na sposób myślenia o relacjach i granicach. Rusowicz nie ukrywa, że była to dla niej sytuacja graniczna – wymagająca emocjonalnie, kosztowna i długotrwała. Jednocześnie to właśnie ten etap życia stał się dla niej punktem zwrotnym, który pozwolił inaczej spojrzeć na siebie i swoją przyszłość.

Ania Rusowicz o rozwodzie. Tak mówi o wolności i cenie spokoju
W rozmowie w podcaście "Galaktyka Plotek" Ania Rusowicz po raz pierwszy tak otwarcie podsumowała swój rozwód.
"Myślę, że to jest zakończone. Ja bardzo się z tego powodu cieszę. Trzeba kiedyś przeszłość zostawić za sobą, oddzielić grubą kreską. Tak po żołniersku, po prostu zostawić. I nie babrać się w tym już, bo blizna musi się zagoić, ta rana musi się zagoić. Ja nie pozwalam, żeby przeszłość wypływała na mnie, na moje wybory, pozwalam przyszłości działać" – wyznała.
W dalszej części rozmowy Rusowicz mówi wprost o kosztach, jakie poniosła, by odzyskać poczucie wolności: "To jest chyba ważne, żeby iść w stronę wolności, a ja za swoją wolność zapłaciłam no prawie sześć zer."
Najbardziej poruszające są jednak słowa, w których artystka odnosi się do własnych przeżyć.
"Mogę powiedzieć tylko tyle, że przetrwałam. Tylko najbliższe otoczenie wie, ile mnie to kosztowało. To było bardzo trudne doświadczenie, bo ja jestem osobą bardzo rodzinną i zawsze marzyłam o rodzinie. Więc dla osoby, dla której rodzina była całym światem, jest to takie doświadczenie, które według psychologów generuje taki stres jak żałoba" – podsumowała.
To wyznanie odsłania skalę emocji, z jakimi musiała się zmierzyć. Porównanie rozwodu do żałoby wskazuje na głębokość straty i proces dochodzenia do równowagi. Jednocześnie w jej słowach nie ma goryczy – jest raczej spokój i świadomość, że najtrudniejszy etap jest już za nią.

