Aleksandra Hamkało, Viva! 2014
Fot. ZUZA KRAJEWSKA/LAF AM
O TYM SIĘ MÓWI

Aleksandra Hamkało: „Czekając na wyniki USG pisałam w głowie rozmaite scenariusze. Bałam się”

Niedługo po raz drugi zostanie mamą. Aktorka wspiera Strajk Kobiet

Redakcja VIVA! 29 października 2020 20:45
Aleksandra Hamkało, Viva! 2014
Fot. ZUZA KRAJEWSKA/LAF AM

Aleksandra Hamkało wyraziła solidarność z protestującymi kobietami. Aktorka zamieściła w sieci odważne zdjęcie i podzieliła się z fanami osobistym wyznaniem. Gwiazda niebawem po raz drugi zostanie mamą. Przyznała, że przed pierwszym badaniem USG towarzyszył jej lęk. Mogła liczyć na ogromne wsparcie męża. 

Aleksandra Hamkało o ciąży i Strajku Kobiet

Aktorka postanowiła skomentować ostatnie wydarzenia. W całej Polsce trwają protesty przeciwko orzeczeniu TK ws. aborcji. I mówią wprost, że utraciły poczucie bezpieczeństwa. Aleksandra Hamkało niedługo powita na świecie swoje drugie dziecko. Teraz zamieściła w sieci piękne nagie zdjęcie, które opatrzyła osobistym wpisem.

Dziś Aleksandra Hamkało nie ukrywa, że jest szczęśliwa i nie musi obawiać się o ciążę. Ale nie ukrywa, że podobnie jak większość kobiet, które spodziewają się dziecka, miała obawy przed odbiorem wyników pierwszego badania USG. W jej głowie powstawały różne scenariusze. Wraz z mężem wielokrotnie rozmawiała o swoich emocjach. Mogła liczyć na jego wsparcie. 

Strasznie bałam się, czy wszystko będzie OK. Czy ten czarno biały obraz przyniesie mi ulgę, czy przyniesie mi jeden z najtrudniejszych wyborów w życiu. Nie raz zaczynałam gadkę do mojego męża „a co jeśli...” i natykałam się na szybkie „JEŚLI, to się będziemy wtedy zastanawiać. Zrób to USG najpierw” i sama siebie ochrzaniałam w głowie, bo przecież dobrze wiem jak podsycającym emocje stanem jest bycie w ciąży. Nie trzeba ich dodatkowo nakręcać.”, napisała aktorka.

Gwiazda podkreśla, że każda kobieta powinna mieć prawo do dokonywania wyboru. „I kiedy pani doktor w czasie USG powiedziała „piękny człowiek. No! Takie badania to ja lubię” pożegnałam z ulgą to nie dające wytchnienia widmo wyboru. No właśnie. WYBORU. Nie WYROKU. Resztę wiecie sami. To bardzo osobiste zdjęcie i bardzo osobisty post - bo osobista historia to najwięcej, ile mogę Wam dzisiaj zaoferować”, dodała.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

ROTFL 💁🏻‍♀️

Post udostępniony przez Aleksandra Hamkało (@olahamkalo)

Aleksandra Hamkało nie może uczestniczyć w marszach ze względu na zaawansowaną ciążę i przyjmowanie antybiotyku. Podkreśla, że bardzo chciałaby dołączyć do kobiet manifestujących swoje stanowisko. Podziękowała wszystkim za ich wytrwałość. Przy okazji gwiazda zdradziła płeć swojego drugiego dziecka. Aleksandra Hamkało spodziewa się synka. 

„Siedzę w domu, nafaszerowana antybiotykiem (na dobrym USG niestety nie kończą się ciążowe zmartwienia), w zaawansowanej ciąży i boli mnie serce, że nie mogę z Wami protestować. Dlatego dziękuję! Dziękuję Wam za niezłomną wytrwałość. (...) Ze swojej strony mogę obiecać, że hoduję nam wszystkim chłopaka z otwartą głową. Niepokornego antysystemowca (wiem, że o to zadba jego stary), szanującego wszystkie kobiety gościa (myślę, że o to postara się jego siostra) i opętanego demonem ekologizmu feministę (już moja w tym głowa). Stay Wild! Stay Angry! Jestem z Wami!”, zakończyła.

Życzymy dużo zdrowia!  

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Strasznie radosna jestem na tym zdjęciu. Bo to było jakiś miesiąc temu, a ja jestem tutaj szczęśliwą, zaopiekowaną mamą (wszystko wskazuje na to, że) całkiem zdrowego dziecka. Dobrze pamiętam, jak jeszcze chwilę wcześniej, czekając na wyniki pierwszego USG pisałam w głowie rozmaite scenariusze. Tak jak chyba większość przyszłych mam - strasznie bałam się, czy wszystko będzie OK. Czy ten czarno biały obraz przyniesie mi ulgę, czy przyniesie mi jeden z najtrudniejszych wyborów w życiu. Nie raz zaczynałam gadkę do mojego męża „a co jeśli...” i natykałam się na szybkie „JEŚLI, to się będziemy wtedy zastanawiać. Zrób to USG najpierw” i sama siebie ochrzaniałam w głowie, bo przecież dobrze wiem jak posycającym emocje stanem jest bycie w ciąży. Nie trzeba ich dodatkowo nakręcać. I kiedy pani doktor w czasie USG powiedziała „piękny człowiek. No! Takie badania to ja lubię” pożegnałam z ulgą to nie dające wytchnienia widmo wyboru. No właśnie. WYBORU. Nie WYROKU. Resztę wiecie sami. To bardzo osobiste zdjęcie i bardzo osobisty post - bo osobista historia to najwięcej, ile mogę Wam dzisiaj zaoferować. Siedzę w domu, nafaszerowana antybiotykiem (na dobrym USG niestety nie kończą się ciążowe zmartwienia), w zaawansowanej ciąży i boli mnie serce, że nie mogę z Wami protestować. Dlatego dziękuję! Dziękuję Wam za niezłomną wytrwałość. Dziewczyny i chłopaki z małych miast - za odwagę! Domyślam się, że ta akcja jest o wiele trudniejsza w Waszym przypadku! Ze swojej strony mogę obiecać, że hoduję nam wszystkim chłopaka z otwartą głową. Niepokornego antysystemowca (wiem, że o to zadba jego stary), szanującego wszystkie kobiety gościa (myślę, że o to postara się jego siostra) i opętanego demonem ekologizmu feministę (już moja w tym głowa). Stay Wild! Stay Angry! Jestem z Wami!

Post udostępniony przez Aleksandra Hamkało (@olahamkalo)

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.