Tatry, jaskinia
Fot. Albin Marciniak/East News
O TYM SIĘ MÓWI

Ratownikom udało się poszerzyć korytarze Jaskini Wielkiej Śnieżnej

Czy nawiązano kontakt z uwięzionymi grotołazami?

Olga Figaszewska 20 sierpnia 2019 09:01
Tatry, jaskinia
Fot. Albin Marciniak/East News

Od kilku dni w Tatrach trwa jedna z najtrudniejszych akcji ratowniczych. Dwóch grotołazów utknęło w Jaskini Wielkiej Śnieżnej – najgłębszej i najdłuższej w Polsce. Na pomoc ruszyli ratownicy, strażacy, TOPR-owcy i taternicy ze Słowacji. Wszyscy walczą z czasem. W nocy z poniedziałku na wtorek nastąpił przełom.

Akcja ratownicza w Jaskini Wielkiej Śnieżnej

Za pomocą materiałów wybuchowych ratownicy próbują dotrzeć do uwiezionych osób. Poszerzają przejście, ale akcja została wstrzymywana przez trujący tlenek węgla, który unosił się w powietrzy. Służby skupiały się na wentylacji i wypompowaniu wody z korytarzy. Warunki nie są łatwe. Korytarze Jaskini Wielkiej Śnieżnej są bardzo wąskie i rozciągają się aż na 24 kilometry. Ratownicy działają na leżąco, nie mają zbyt wielkiego pola manewru. 

Na szczęście z poniedziałku na wtorek udało się poszerzyć korytarze. Jeden z nich sam wywietrzył się z trującego stężenia tlenku węgla, ułatwiając pracę pirotechnikom. Dziennikarzowi TVN24 udało się ustalić, że z uwięzionymi mężczyznami nadal nie ma kontaktu.

Jak wynika z informacji grotołazi w czwartek zostali odcięci przez wodę na głębokości 500 metrów od wejścia do jaskini w Przemkowych Partiach. Przypomnijmy, że członkowie wrocławskiej sekcji eksplorowali nowe korytarze. Mają za sobą specjalistyczny kurs taternictwa jaskiniowego z elementami wspinaczki, poruszania się w terenie zimowym. W jaskini jest wilgotno, ciemno i zimno. Nie wiadomo w jakim stanie znajdują się grotołazi. Trudno też określić, jak długo potrwa akcja ratownicza.  

,,Średnia temperatura w tych jaskiniach wynosi od trzech do pięciu stopni. Zależy jeszcze, gdzie przebywają, w jak dużym są pomieszczeniu i na ile potrafią się ogrzać. W tej chwili mogą odczuwać bardzo poważne skutki, bo przebywają w środku już czwartą dobę. Istotne jest to, ile mają jeszcze wody i jedzenia", mówił w Faktach po Faktach Tomasz Kozłowski, psycholog i instruktor ratownictwa górskiego. 

Teraz najważniejsze, by grotołazi zachowali spokój i wspierali się wzajemnie. „Kora mózgowa bombardowana złymi myślami zużywa dziesięć razy więcej energii, czyli kalorii niż mózg człowieka budowany pozytywnymi myślami. To jedna z form przetrwania. Ludzie świadomi tego, co się dzieje, powinni mimo wszystko dzielić się pozytywnymi uwagami. W ciągu dnia mamy sinusoidę lepszych i gorszych momentów. Dlatego dobrze, że jest tam ich dwóch. Jeden może wspierać drugiego”, dodał ratownik, Piotr van der Coghen.  

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.