Afera wokół ślubu Roksany Węgiel i Kevina Mgleja. Mąż artystki przerywa milczenie i ucina spekulacje: "Ewidentnie pogubione zostały priorytety"
Wokół ślubu Roksany Węgiel i Kevina Mgleja rozpętała się burza. Media informowały o wypowiedzi księdza na temat rzekomych nieuregulowanych opłat za ceremonię. Do sprawy odniósł się Kevin Mglej, przedstawiając swoje stanowisko i wyjaśniając sytuację.

Wokół ślubu Roksany Węgiel i Kevina Mgleja rozpętała się prawdziwa medialna burza. Kiedy w podkarpackiej Dydni ksiądz miał zasugerował, że opłata za ceremonię nie została uregulowana, sprawa błyskawicznie nabrała rozgłosu. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Kevin Mglej zabrał głos i stanowczo odniósł się do sytuacji.
Zamieszanie wokół ślubu Roksany Węgiel i Kevina Mgleja
Jak informuje Pudelek, cała sprawa miała swój początek w słowach duchownego, które padły w trakcie wielkanocnego nabożeństwa. To właśnie wtedy ksiądz odniósł się do ślubu Roksany Węgiel i Kevina Mgleja. Z jego wypowiedzi wynikało, że artystka nie uregulowała należności związanych z ceremonią. Chodziło o opłaty wobec parafii, organisty oraz kościelnego. Te słowa natychmiast odbiły się szerokim echem. Przypomnijmy, że zakochani pobrali się 25 sierpnia 2024 roku.
Sam duchowny w rozmowie z Pudelkiem uciął temat niemal natychmiast, ograniczając się do krótkiego, zdawkowego komentarza. Podkreślił jedynie, że nie była to forma upomnienia, a jedynie zwrócenie uwagi. „Nie upominałem, tylko zwróciłem uwagę, ale to już nie ma znaczenia. Do widzenia”, mówił.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Kevin Mglej odpowiada stanowczo. Opublikowano oświadczenie
Na te doniesienia błyskawicznie zareagował Kevin Mglej. W swojej wypowiedzi stanowczo zaprzeczył informacjom, jakoby opłata za ślub nie została uregulowana. Nie krył przy tym emocji i nie pozostawił miejsca na niedomówienia. Jak zaznaczył, Kościół odgrywa w ich życiu istotną rolę i pozostaje dla nich wartością głęboko zakorzenioną. W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę, że od dłuższego czasu wspierają wspólnotę nie tylko deklaracjami, ale również finansowo, i nie zamierzają tego zmieniać. Dla pary sprawy wiary i relacji z Kościołem mają charakter trwały i niepodważalny.
„Wielu osobom postawienie mojej żony i mnie przeciwko Kościołowi byłoby bardzo na rękę. Niestety tak się nie stanie. Kościół jest i będzie dla nas bardzo ważny, ponieważ jest ukochany przez Pana Jezusa. Wspieramy wspólnotę Kościoła słowem, ale też finansowo od dłuższego czasu i będziemy wspierać dalej”, podkreślił Kevin Mglej w mediach społecznościowych.
Czytaj też: Dzieli ich osiem lat, musieli zmierzyć się z hejtem. Roksana Węgiel i Kevin Mglej wzięli ślub kościelny!
W swoim oświadczeniu podkreślił, że wszystkie kwestie finansowe związane z ceremonią zostały dopięte i nie ma mowy o jakichkolwiek zaległościach. W jego interpretacji całe zamieszanie nie jest przypadkowe.
„Co do ślubu, jesteśmy z każdym rozliczeni. Szczerze mówiąc, aż nie chce mi się wierzyć, żeby w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego jakikolwiek ksiądz rozmyślał o ślubie sprzed prawie dwóch lat. Jeżeli tak było, to ewidentnie pogubione zostały priorytety. Niemniej jednak moim zdaniem jest to kolejna prowokacja mediów, bo "nazwisko mojej żony się dobrze klika", a klikanie to kasa... Straszne. Wystarczy przez chwilę nie dawać powodu do pisania i już trzeba sobie powód wymyślić”, podkreślił.
