Reklama

W tym roku pożegnaliśmy wiele legend kina. Jedną z nich był Val Kilmer, który zmarł 1 kwietnia w wieku 65 lat. Ostatnie lata jego życia naznaczyła walka z wyniszczającą chorobą. Zanim jednak ze względu na stan zdrowia usunął się w cień, stworzył wiele wybitnych kreacji aktorskich i zdobył serca najsławniejszych ikon Hollywood.

Odtwórca roli Batmana i Jima Morrisona

Val Kilmer już jako nastolatek błyszczał talentem, który zwiastował, że stanie się ikoną kina. Mając zaledwie 17 lat został przyjęty do jednej z najbardziej prestiżowych szkół aktorskich w USA, czyli Juilliard School w Nowym Jorku. Szybko zaczął grać w teatrze, ale na debiut przed kamerą musiał czekać aż siedem lat. Ale gdy w 1984 roku pojawił się na ekranie w komedii „Top Secret!”, jego kariera natychmiast nabrała tempa. Widzom dał się poznać jako wszechstronny aktor, który nie boi się żadnej roli i poradzi sobie z każdym gatunkiem. Złotym okresem w jego karierze były lata 90., kiedy to odegrał główne role w filmach „The Doors” oraz „Batman Forever”.

Zobacz też: Val Kilmer nie żyje. Odtwórca ról Batmana i Jima Morrisona miał 65 lat

Miłość na planie

Jedna z pierwszych ważnych produkcji w karierze Kilmera przyniosła też ważną zmianę w jego życiu prywatnym. Chodzi o film „Willow” reżyserowany przez Rona Howarda. Na planie tego kultowego dziś dzieła Val poznał brytyjską aktorkę Joanne Whalley. Bardzo szybko zaczęli się spotykać i już po paru miesiącach postanowili sformalizować swój związek. Ślub wzięli 28 lutego 1988 roku. Rok później ponownie wystąpili u swojego boku na dużym ekranie w filmie „Zabij mnie jeszcze raz”. W 1991 roku urodziła się ich córka Mercedes, a cztery lata później syn Jack.

Jedyne małżeństwo, mnóstwo romansów

Narodziny chłopca nie naprawiły jednak relacji między Kilmerem i jego żoną. Ich małżeństwo przeżywało wtedy poważny kryzys, którego nie udało im się pokonać. Gdy Jack miał zaledwie kilka miesięcy, Val i Joanne rozwiedli się. Powodów rozstania para nie ujawniła, wiadomo jednak, że aktor na zawsze zraził się do małżeństwa. Nigdy już nie wziął ślubu, choć okazji nie brakowało, bo kochały się w nim najpiękniejsze gwiazdy Hollywood. Kilmer spotykał się między innymi z Michelle Pfeiffer, Angeliną Jolie, Cher, Cindy Crawford i Daryl Hannah. Media rozpisywały się też o jego romansie z Paris Hilton, Winoną Ryder i polską aktorką Izą Miko, którą aktor poznał podczas pracy na planie „Double Identity”.

Ze wszystkich kobiet, z którymi się spotykał, najważniejsze dla niego były dwie. Jedna z nich to Angelina Jolie. „Zostałem uratowany przed lodowatym piekłem samotności przez anioła. Być może najbardziej uduchowionego i poważnego ze wszystkich. Angelina. Kiedy ludzie pytają mnie, jaka jest Angelina, zawsze mówię, że jest jak inne kobiety i inne gwiazdy, ale po prostu bardziej. Bardziej cudowna. Bardziej mądra. Bardziej tragiczna” - pisał o niej w wydanych pod koniec życia pamiętnikach „I'm Your Huckleberry: A Memoir”.

Ale to nie Jolie była największą miłością jego życia. Jego sercem na zawsze zawładnęła inna hollywoodzka piękność, Daryl Hannah. Rozstania z nią żałował do końca życia. „Cierpiałem na bóle serca. Ale to Daryl bolała mnie najbardziej. Wiedziałem, że będę ją kochał całym sercem już zawsze i ta miłość nie straciła na sile. Nadal jestem zakochany w Daryl. Kiedy zerwaliśmy, płakałem codziennie przez pół roku” - zwierzał się we wspomnianej książce.

Powrót Icemana po 36 latach

Wspomnienia wydane w postaci książki „I'm Your Huckleberry: A Memoir” Kilmer zaczął spisywać po tym, jak w 2014 roku zdiagnozowano u niego nowotwór gardła. Choroba zmieniła jego życie, przetrąciła spektakularną karierę. Mimo wieloetapowego leczenia u najlepszych specjalistów aktor słabł z roku na rok, z czasem stracił też zdolność mówienia. Mimo to, w 2022 roku, dał się namówić na powrót do jednej ze swoich najsłynniejszych ról i zagrał Icemana w kontynuacji filmu „Top Gun”. Był to jeden z ważniejszych występów w jego karierze i swoista klamra, ponieważ wrócił do swojego bohatera po 36 latach, kiedy to w 1986 roku zagrał w pierwszej części filmu.

Zobacz również: Ujawniono oficjalną przyczynę śmierci Vala Kilmera. Media odkryły nowe fakty, tak wyglądały jego ostatnie chwile

Wciąż żywy w pamięci

Mimo walki i leczenia Val zmarł 1 kwietnia 2025 roku na zapalenie płuc, o czym poinformowała media jego córka Mercedes. Mimo że małżeństwo aktora z Joanne nie przetrwało próby czasu, była żona wspierała go do końca. W ostatnich latach Kilmer miał też oparcie w dzieciach. Jak podkreślał, zawsze starał się mieć z nimi dobrą relację, a w trudnym momencie jego życia ich więź jeszcze bardziej się umocniła. 31 stycznia 2025 roku obchodziłby 66. rocznicę urodzin i mimo że nie ma go wśród nas, wciąż jest żywy w pamięci i na ekranach.

Reklama
Reklama
Reklama