Dzięki piosence "Taki jestem" znalazł żonę, Polaków zaskoczył wyznaniem o "diecie słonecznej". Stachursky kończy dziś 60 lat
W latach 90. był królem dyskotek i polskiej muzyki dance. Muzyce zawdzięcza w życiu wiele - dzięki swojej debiutanckiej piosence Stachursky rozkochał w sobie kobietę, z którą jest do dziś. Dziś, po ponad 30 latach na scenie, wciąż potrafi zaskoczyć swoich fanów. Z okazji swoich 60. urodzin "typ niepokorny" przygotował dla fanów wyjątkowy prezent.

Swoją przygodę sceniczną zaczynał w małym zespole rockowym, a później, pod aktualnym pseudonimem, próbował swoich sił jako prezenter w lokalnym radiu. Od zawsze muzyka była dla niego priorytetem. W 1994 roku wydał swój pierwszy singiel „Taki jestem”, który zapoczątkował jego karierę. Stał się niekwestionowanym królem dyskotek i muzyki z pogranicza popu, dance i disco polo, a także ikoną lat 90. Jego utwory do dziś podbijają parkiety w całej Polsce, a muzyk wcale nie zwalnia tempa swojej kariery. Niedawno można było go usłyszeć na scenie „Sylwestra z Dwójką”.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Poznali się dzięki muzyce
Chociaż wydawać by się mogło, że życie miłosne „Typa niepokornego” powinno opływać w romanse, Stachursky udowodnił, że jego serce od lat należy do jednej kobiety. Swoją wielką miłość – Iwonę Łaszczok – poznał właśnie dzięki muzyce. Jego przyszła żona pracowała wówczas w firmie fonograficznej, do której artysta wysłał swój pierwszy singiel „Taki jestem”. Szybko stało się jasne, że połączyło ich coś prawdziwego i po kilku miesiącach wzięli ślub. Chociaż życie gwiazd rządzi się swoimi prawami, „Typ niepokorny” ma na to jednak własną odpowiedź. Od lat skutecznie chroni prywatność swojej rodziny – zarówno żony, jak i synka Jacka Juniora.
Zobacz też: Chronią swoją prywatność, razem wychowują syna. Oto historia Jacka Stachursky'ego i Iwony Łaszczok
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Metamorfoza, która wywołała medialną burzę
Niedawno medialną burzę Stachursky wywołał swoimi wypowiedziami w mediach odnośnie do stylu życia. Fanów zaskoczył nowy wygląd artysty, zwłaszcza jego znaczący spadek wagi, przez który dla wielu stał się „nie do poznania”. O 20 kilogramów szczuplejszy muzyk zdradził, że to zasługa czerpania energii ze słońca. Chociaż nie miał na myśli tak restrykcyjnej diety jak bretarianizm, a bardziej chodziło o docenianie energii, jaką daje świeże powietrze, jego słowa zostały potraktowane zbyt dosłownie. Zapanowała medialna dyskusja nad szkodliwością takiego stylu życia. Nie zabrakło również komentarzy internautów oraz fanów, którzy poddawali w wątpliwość zdrowie gwiazdy. Stachursky musiał wielokrotnie sprostować swoje słowa, a i tak nie udało mu się w pełni uciec przed plotkami związanymi z dietą.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Zobacz również: Nowe zdjęcie Stachursky'ego wstrząsnęło fanami. Nikt go nie poznał!
Dbanie o zdrowie przynosi jednak zdecydowanie efekty w postaci zdrowego wyglądu. Muzyka natomiast wciąż czyni go młodym duchem. Dlatego tak trudno uwierzyć, że Stachursky jest obecny na scenie od ponad 30 lat. Dziś skończył 60 lat. Z tej też okazji przygotował wyjątkowy prezent dla swoich fanów i tego samego dnia wydał nowy utwór „Ty”. To tylko dowód na to, że król muzyki dance nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, a wręcz przeciwnie – nie zwalnia tempa.
Źródło: złoteprzeboje.pl