Kalina Jędrusik i Stanisław Dygat
Fot. fot. z archiwum Aleksandry Wierzbickiej
O TYM SIĘ MÓWI

Kochanek w ubraniu męża, czyli burzliwe losy Kaliny Jędrusik i Stanisława Dygata

Zdolny pisarz zmarł dokładnie 43 lata temu

Katarzyna Piątkowska 29 stycznia 2021 07:15
Kalina Jędrusik i Stanisław Dygat
Fot. fot. z archiwum Aleksandry Wierzbickiej

Najwspanialsze i najniezwyklejsze”. Tak mówił o małżeństwie Kaliny Jędrusik i Stanisława Dygata Kazimierz Kutz. Janusz Morgenstern twierdził: „Nie znałem bardziej kochającej dbającej o siebie pary niż Staś i Kalina. Jeśli Kalina poskarżyła się na kochanka, Staś też miał mu za złe”.
Tylko córka Dygata, Magdalena, w książce Rozstanie” twierdziła: „Nie winię ojca za to, że rozszedł się z moją matką. Chyba do siebie nie pasowali. Nie wydaje mi się, żeby był naprawdę szczęśliwym w swoim drugim małżeństwie”. Dziś mija 43 lata, odkąd sławny pisarz Stanisław Dygat, zmarł na atak serca. Oto jego burzliwa historia romansu z Kaliną Jędrusik.

Legendy

O małżeństwie Kaliny Jędrusik i Stanisława Dygata krążyły legendy. A to, że romansowała nie tylko za wiedzą męża, ale też w pokoju, w którym on akurat przebywał, a to, że jego fascynowały coraz to młodsze dziewczęta. Gdy związali się ze sobą on miał 44 lata, żonę i dziecko, ona 28 lat. Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. „Widząc Kalinę, od razu skojarzył tę zjawiskową dziewczynę, którą kiedyś zobaczył spacerującą sopockim Monciakiem i za którą obejrzał się i patrzył może za długo, zważywszy na idącą obok żonę”, pisał Remigiusz Grzela w książce „Z kim tak ci będzie źle jak ze mną?”.
Bardzo szybko Kalina zaszła w ciążę, ale ją poroniła. Kolejna ciąża też zakończyła się tragedią. Ich córeczka zmarła tuż po porodzie. W wyniku komplikacji aktorka stała się bezpłodna. I właśnie w tym wszyscy upatrują wyjaśnienie jej zachowania. Agnieszka Osiecka w „Polityce” odważyła się wygłosić taką teorię: „Kiedyś, kiedy była potwornie smutna, powiedziała do mnie: »Wiesz, ja jestem pulardą«. Pularda to taka kura, która nie może rodzić jajek. Wiedziała, że nigdy nie będzie miała dzieci, i czuła, że nie jest w sposób naturalny kobieca i jakby grała tę kobiecość. Grała tę kobietę o wiele ostrzej niż te kobiety, które nie mają żadnych niepewności”.

Moja Marilyn

Stanisława Dygata fascynowało Hollywood, a najbardziej Marylin Monroe. W mieszkaniu na Żoliborzu, w którym zamieszkał z drugą żoną na honorowym miejscu wisiał jej portret. Wszyscy, którzy znali Dygatów i u nich bywali twierdzili, że on wyobraził sobie, że będzie jak Arthur Miller, a ona będzie jego Monroe.
Andrzej Łapicki, który twierdził: „Wbrew pozorom nie miała seksu, choć uważała się za królową seksu i na taką kreował ją jej mąż Stanisław Dygat. Ona myślała, że jest Marilyn. I rzeczywiście była, tylko krótsza o pół metra”.
Remigiusz Grzela pisze: „Dygat chciał się Kaliną pochwalić, pokazać ją światu. Już wtedy snuł plany o uczynieniu z niej ikony kina na miarę Marilyn Monroe”.

Z dwiema żonami

Ich małżeństwo od początku było skomplikowane. I nie chodzi o różnicę wieku. Na samym początku zamieszkali bowiem z pierwszą żoną Dygata Dziunią, też aktorką, jego córką i teściowa.
W „Z kim ci będzie tak źle jak ze mną?” Czytamy: „ Dzisiaj nie wiadomo, kiedy i jak Staś wpadł na ten genialny pomysł, żeby wprowadziła się do małego warszawskiego mieszkanka, które na ulicy Dąbrowskiego 73 mieszkania 48 zajmował z pierwszą żoną Dziunią, córką Magdą i teściową. Uznał, że tak będzie prościej, wygodniej i ekonomiczniej. Dwa pokoje, czterdzieści metrów. W jednym Magda z babcią. W drugim on z dwiema „żonami”. Zresztą wszyscy i tak obracali się w jednym towarzystwie, bo Dziunia Nawrocka była aktorką”.
Kalina Jędrusik twierdzi, że byli dyskretni: „Byliśmy już po ślubie. Dziunia postanowiła akurat na miesiąc wyjechać, urlopu zażyć. No i Staś w swoim chłopięctwie zapytał, czy mogę się na ten miesiąc wprowadzić. Zgodziła się. Było coraz bliżej jej powrotu i wiedzieliśmy, że nie ma szans na znalezienie mieszkania. Kiedy stanęła w drzwiach nawet dobrze zagrała, że nie jest zdziwiona. A może nie była? (…) Że Dziunia nocowała z nami w pokoju? No, nocowała. Ostatecznie to był jej pokój. Co mam powiedzieć? Myśmy zawsze byli bardzo dyskretni (śmieje się)”. A poza tym krążą plotki, że Dygat w przeciwieństwie do żony nie lubił seksu. Może więc stąd długa lista kochanków?

Wszyscy mężczyźni Kaliny Jędrusik

Sławomir Koper w książce „Życie artystek PRL” pisał, że Kalina Jędrusik romansowała z Władysławem Kowalskim, Tadeuszem Plucińskim, Wiesławem Rutowiczem, Włodzimierzem Sokołowskim, Wojciechem Gąssowskim. Z tym ostatnim Stanisław Dygat nawet się zaprzyjaźnił i razem chodzili na mecze.
Jednak Zofia Czerwińska twierdzi, że owszem Dygat wiedział o romansach żony, a jednak w książce Remigiusza Grzeli mówiła: „Tak zaczął się pięcioletni romans z Plucińskim, ale nie, jak pisali, w mieszkaniu Dygatów, w obecności Stasia. To się odbywało w kawalerce Plucińskiego. Kalina sama mi o tym mówiła. Idąc do niego zabierała marynarki Stasia. Kiedyś spotkałam Tadeusza w takiej eleganckiej tweedowej marynarce, mało kto taką miał w tym czasie. Pochwalił się, że to Stasia. Miałam nawet żal o tę ostentację. Z drugiej strony wszystko dobywało się bez hałasu, zazdrości”.
W książce Piotra Gacka „Kalina Jędrusik. Muzykalność na życie” Gustaw Holoubek mówił: „Należała do rzadkich kobiet, które prowadzą życie otwarte, całkowicie jawne, nie poddane żadnej pruderii, żadnym kłamstwom, żadnym niedomówieniom; a równocześnie nosiła w sobie pewną tajemnicę. Tajemnicę czegoś, czego jej brakowało w życiu”.

Dziewczyny pana Dygata.

Podobno Stanisław Dygat obiecał, że nie będzie się zadawał z córkami swoich młodszych kolegów. Ale czy obietnicy dotrzymał? „Pamiętam, wpadłam kiedyś do Dygatów. Kalina chodzi po mieszkaniu i płacze. Może trochę nazbyt teatralnie. „Co się stało?” „A bo Staś jest taki zakochany… Ma nową panienkę. Ale nie korzysta”, zwierza się za niego. Bo zdaje się, Staś spacerował z ładnymi panienkami, dzwonił, pisał, ale to wszystko. Towarzyszy nam w tej rozmowie Tadeusz Pluciński, oczywiście siedzi na kanapie w marynarce Stasia. Pukam w drzwi do pokoju Stasia. Wchodzę. A on taki pognębiony, jak nieszczęśliwie zakochany chłopak opowiada o jakiejś sekretarce, że ona nie chce się z nim spotykać”, wspominała Zofia Czerwińska.
Mimo, że małżeństwo Kaliny Jędrusik i Stanisława Dygata było burzliwe, mimo jego kochanek i jej kochanków, przetrwali ze sobą dwadzieścia lat. Gdy zmarł w 1978 roku popadła w przesadną religijność, a całą miłość przelała na... koty. A miała alergię na ich sierść. I to prawdopodobnie ją zabiło. Zmarła 7 sierpnia 1991 roku. Magda Umer wspomniała w książce u Grzeli: „Agnieszka Osiecka mówiła mi, że tego dnia spotkała w Dębkach biegającą wzdłuż plaży jak co dzień Maję Komorowską. Agnieszka powiedziała: „Boże, ta Kalina…”. Maja odpowiedziała: „Widzisz Agnieszko, kochała tylu mężczyzn, tyle zwierząt, a teraz całą tę miłość przeleje na Pana Boga. Tylko jak On to wytrzyma?”.  

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KLAUDIA EL DURSI: „Nie myślałam o show-biznesie. Ani o pozowaniu do »Playboya«”, mówi uczestniczka „Top Model” i prowadząca program „Hotel Paradise”. Rektor warszawskiej Akademii Teatralnej WOJCIECH MALAJKAT o przemocy i mobbingu w szkołach artystycznych i o tym, dlaczego nie został… nauczycielem w mazurskim miasteczku. KSIAŻĘ WILLIAM I KSIĄŻĘ HARRY: Koniec braterskiej miłości? Historia MIŁKI RAULIN brzmi jak bajka o odważnej dziewczynie, która dzięki marzeniom zdobyła Koronę Ziemi. W cyklu Extra – na fieście w Andaluzji.