Była dla niej ratunkiem w kryzysowych sytuacjach. Ewa Skibińska dla jedynej córki zmieniła swoje życie. Ich więź jest wyjątkowa
Co wiemy o Helenie Mieszkowskiej?

Kiedy tylko zamieszcza wspólne zdjęcia z córką wzbudza ogromne emocje. A fani są zgodni – wyglądają jak siostry! Ewa Skibińska jest kochającą mamą. Ceniona i popularna aktorka doczekała się jedynego dziecka. Helena dziś jest dorosłą kobietą, która spełnia się w swoich pasjach. Mamę i córkę łączy piękna relacja oparta na przyjaźni, ale w ich historii nie brakuje trudnych momentów. Nałóg mógł zniszczyć jej więź z ukochaną córką, ale tak się nie stało.
[Ostatnia publikacja na VUŻ i Viva Historie 15.02.2025 r.]
Mało kto wie, kim jest jedyne dziecko Ewy Skibińskiej. Wyglądają jak siostry!
Ewa Skibińska zdobyła ogromną sympatię i rozpoznawalność widzów. Dziś jest jedną z najbardziej cenionych aktorek teatralnych w kraju. Jednak serca fanów podbiła rolami w produkcjach: „Odwilż”, „Na dobre i na złe”, „W głębi lasu”, „Ślepnąc od świateł” czy „Pierwsza miłość”. W życiu prywatnym przeszła wiele i nie zawsze było usłane różami.
Przez długi czas aktorka tworzyła związek z krytykiem teatralnym, politykiem i dziennikarzem, Krzysztofem Mieszkowskim. Spędzili u swojego boku 34 lata i wspólnie doczekali się ukochanej córki.
Helena Mieszkowska to kobieta wielu pasji i talentów. Od najmłodszych lat interesowała się światem kina i chłonęła go całą sobą, rozwijała swoje umiejętności i kreatywność, ale nigdy nie myślała o tym, by pójść w ślady mamy. 37-latka ukończyła kulturoznawstwo na Uniwersytecie Wrocławskim, a obecnie spełnia się jako organizatorka wydarzeń artystycznych.
Ewa Skibińska nie ukrywa dumy! Od zawsze mocno dmucha w skrzydła jedynego dziecka. Gdy Helena pojawiła się na świecie była pełna radości i wdzięczności. „To jest pełnia szczęścia, fajnie mieć taką przyjaciółkę. Moje dziecko jest wcześnie urodzone, byłam bardzo młoda, jeszcze na studiach, zjawiła mi się na świecie przypadkiem, cudownym przypadkiem. We wczesnych latach było wiele „współmatek”, sporo bliskich osób pomagało mi i wspierało w czynnościach macierzyńskich. Moja mama włożyła w wychowanie mojej córeczki wiele energii i czasu”, opowiadała w rozmowie z Wrocław.pl.
Czytaj też: Ewa Skibińska i Krzysztof Mieszkowski: nigdy nie wzięli ślubu, rozstali się po 34 latach
Córka aktorki wspomina, że mama zawsze była bardzo wyrozumiała, dawała jej sporo przestrzeni i darzyła zaufaniem, co procentowało w przyszłości. Dzieciństwo wspomina jako beztroski, wolny czas. „Miałam straszny luz, bo moja mama jest niesamowitą luzaczką. Mogłam na przykład oglądać „Pulp Fiction”, a wszyscy z mojej szkoły mieli zakaz od rodziców. Chodziłam sobie po podwórku, gdzie chciałam, bo mama miała zaufanie. W wieku przedszkolnym dziwiłam się na przykład, że ja mogę być na dworze, a wszystkie inne dzieciaki muszą o 14.00 iść spać”, opowiadała Helena Mieszkowska w rozmowie z Wroclaw.pl
I choć już dawno wyfrunęła z rodzinnego gniazda, dziś buduje własną historię, to dla Ewy Skibińskiej zawsze będzie jedynym ukochanym dzieckiem. „Martwię się o nią i troszczę. Nie kontroluję, bo wiem, że absolutnie nie mogę się wtrącać, ale mogę kochać strasznie mocno. No i bez zahamowań przytulać ją jak wtedy, gdy była malutka”, komentowała przed laty dla Wrocław.pl.
Córka była dla Ewy Skibińskiej ogromnym wsparciem w trudnym czasie
Mamę i córkę łączy wyjątkowa więź. Sama aktorka przyznawała, że w najtrudniejszym czasie Helena była dla niej największą podporą i siłą. W przeszłości Ewa Skibińska mierzyła się z nałogiem. W szczerym wywiadzie z Zuzanną Bukłahą dla "Wysokich Obcasów" nie ukywała, że zdarzało się, gdy na próbach pojawiła się pod wpływem alkoholu. „A piłam od zawsze. Gdy zaczęłam przyznawać się do uzależnienia, wielokrotnie słyszałam, że nikt nie wiedział, że nałogowo piję”, wspominała. Jako pierwsza zainteresowała się jej sytuacją przyjaciółka, Jolanta Fraszyńska. „Któregoś razu zauważyła, że jest dość wczesna godzina, a ja proponuję jej drinka. I zapytała wprost, czy aby na pewno nie mam z tym problemu. Wtedy się poryczałam. Ona powiedziała też o tym mojej rodzinie, a potem córka przejęła pałeczkę. I dalej już poszło”, mówiła w Wysokich Obcasach. We wspomnianym wywiadzie artystka wspomniała o ukochanej córce. Przyznała, że to dla niej starała się wyrwać ze szponów nałogu. Zrozumiała, że w pewnym momencie role się odwróciły i to Helena była za nią odpowiedzialna. Stała się dla niej opiekunem. Nie mogła na to dłużej pozwalać. „Przestałam pić. Dla swojej kondycji w pracy, dla siebie i przede wszystkim dla córki. Teraz widzę, że przez okres najgorszego picia to ona była za mnie odpowiedzialna. Zgarniała nas z Krzyśkiem po nocach samochodem, takie dziecko ratownik”, relacjonowała na łamach Wysokich Obcasów.
Ewa Skibińska podkreśla, że alkohol siał spustoszenie w jej życiu. Cierpiała, robiła rzeczy niebezpieczne – zagrażające zdrowiu i bezpieczeństwu. Stała się osobą, która kłamie. Dziś po tamtej kobiecie nie ma śladu. „Pomogła mi w tym przyjaciółka, która powiedziała, że mogę mieć problem. […] Ona użyła fajnych argumentów, dobrze ze mną rozmawiała. Później córka, która też się odważyła powiedzieć, co czuje. I tak krok po kroku uznałam, że to czas, by zacząć coś ze sobą zrobić”, dodawała w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem dla Świata Gwiazd. Ewa Skibińska przeszłość pozostawiła za sobą. A od 2013 roku jest abstynentką. Demony przeszłości nie zniszczyły też jej relacji z córką. Obie panie publikują w mediach społecznościowych wspólne zdjęcia. I okazuje się, że oprócz filmu, pasjonują się sportem. Kochają aktywność fizyczną, co widać na Instagramie Ewy Skibińskiej.
Czytaj też: Ewa Skibińska szczerze o nałogu. ''Picie było od zawsze. Nawet o poranku miałam małpkę w torebce''
Córka Ewy Skibińskiej o relacjach z mamą. Tak dziś wygląda ich więź
Ewa Skibińska jakiś czas temu postawiła swoje życie na głowie. Przeprowadziła się z Wrocławia do Warszawy. „Zmieniłam wszystko w swoim życiu — miasto, pracę i zamieszkałam też w innym domu, nie tym pięknym moim wrocławskim na Krzykach — z pełną odwagą i może lekkim lękiem, ale ciekawością przede wszystkim, co to będzie, jak to będzie... […] Myślę, że rodzina to nie jest coś, co musi istnieć w jednym mieście, to nie jest grupa ludzi, która musi mieszkać pod jednym dachem”, opowiadała aktorka w rozmowie z Halo tu Polsat. To nie oznacza, że ucierpiały na tym jej relacje z rodziną. Są ze sobą w stałym kontakcie i często się odwiedzają. „Jej wyjazd połączył się z rozstaniem moich rodziców. Ja też wtedy urodziłam córkę, więc to był taki miks wielu różnych emocji. Ale fakt, że mama mieszka w Warszawie, to jest też fajne, dzieci jeżdżą na wakacje do babci, są szczęśliwe, ja też lubię do niej pojechać”, zwierzała się w materiale halo tu Polsat Helena Mieszkowska.
Córka Ewy Skibińskiej tłumaczyła, że jej relacja z mamą opiera się na szczerości i szacunku. „Mamy bardzo szczerą relację, trochę przyjacielską, ale też matczyną. Ta szczerość, która między nami jest procentuje. Nie jest zawsze idealnie, czasem mnie wkurza, jak każda mama. […] Dzwonimy do siebie. Jak trwoga, to do Boga. Jak coś się sypie, zawsze jest telefon do mamusi”, dodawała Helena Mieszkowska. Kobieca linia w rodzinie Ewy Skibińskiej jest bardzo silna. Rodzina jest dla aktorki najważniejsza. „Żyjemy w kobiecej, rodzinnej miłości. Nie obrażamy się na siebie i próbujemy zrozumieć. Moja rodzina to moja córki, wnuki, zięć i moja mama”, podkreślała aktorka.
Życzymy szczęścia i morza miłości!
Źródło: Jastrząb Post, Kultura Onet, Wroclaw.pl, Halo tu Polsat, Świat Gwiazd, Super Express, Telemagazyn
Zobacz także
Galeria
Pokazywanie elementów od 1 do 3 z 12
Akcje
Pokazywanie elementów od 1 do 4 z 17
Fale, tafla, zwiększona objętość. Air Wand to domowy stylista włosów!
Współpraca reklamowa