Anastazja Jakubiak apeluje: „Przestańmy oceniać ludzi w żałobie". Mówi o problemie, który dotyka wielu Polaków
Żałoba to proces, który często rozumiemy zupełnie inaczej. Anastazja Jakubiak prosi, by nie oceniać tych, którzy przeżyją trudne chwile inaczej, niż my.
To już niemal osiem miesięcy bez Tomasza Jakubiaka. Jego bliscy kontynuują dzieło kucharza choćby przez założenie fundacji jego imienia. W rozmowie z VIVĄ.pl Anastazja Jakubiak wspomniała nie tylko o chwilach, gdy ma energię do działania, ale także o chwilach trudniejszych. To, co dla niej najważniejsze, to poprosić innych, by nie oceniali osób w żałobie.
Anastazja Jakubiak o żałobie. Apeluje jasno
Wielu Polaków, w tym szczególne starsze pokolenie, uważa, że żałoba ma tylko jeden kolor: czarny. Anastazja Jakubiak przekonuje w ostatnim czasie, że ci, którzy muszą żyć po stracie, mogą pozwalać sobie na wszystkie emocje, na jakie ochotę ma ich ciało. Smutek, radość, śmiech, nostalgię…
W najnowszym wywiadzie dla VIVY.pl prosi o jedno. „Poruszyłeś bardzo ważny dla mnie temat, ponieważ bardzo chciałabym, żeby ludzie przestali oceniać tych, którzy są w takiej sytuacji jak ja i z tego miejsca chcę o tym powiedzieć, żebyśmy byli bardziej tolerancyjni, bo nikt nie wie, co tak naprawdę w nas się dzieje. Uważam, że każda forma przechodzenia żałoby jest właściwa. Każdy to przeżywa na swój sposób. I kropka”, słyszymy.

Jak po śmierci Tomasza Jakubiaka czuła się jego żona? Wywiad
W tej samej rozmowie Anastazja Jakubiak wspomniała o tym, jak wyglądał jej proces podnoszenia się po stracie. „Żałoba ma swoje etapy. Na początku tuż po pogrzebie była adrenalina, bo jesteś dalej w tym całym. Potem jest mocny spadek, przynajmniej tak u mnie było, że było bardzo trudno. […] Musiałam sobie pisać listę, że mam: rano wstać, pościelić w łóżko, umyć się, ubrać, zrobić śniadanie. Młody do przedszkola albo jedziemy gdzieś tam i jakby ten schemat najprostszych czynności, który wypisywałam sobie codziennie, pomagał mi ogarnąć mętlik, który miałam w głowie. W takiej sytuacji nie potrafisz być tu i teraz”, mówi VIVIE.pl. „Ta lista już pomogła kiedyś w innym momencie życia i teraz prostu do niej wróciłam”, dodaje.

Anastazja Jakubiak, Viva! 23/2023, Tomasz Jakubiak, Viva! 23/2023

Najważniejsze było i jest pozytywne nastawienie. „W pewnym momencie stwierdziłam: kurczę, nie mam wpływu już na to, co się wydarzyło. Ale mogę mieć wpływ na to, co się wydarzy, a tak naprawdę najważniejsze jest bycie tutaj”, padło przed naszą kamerą z ust Anastazji.
A jak czuje się dziś? „Mam w sobie znacznie większy spokój, niż jeszcze kilka miesięcy temu. Bo nawet jak Tomek żył, to jest jednak to życie w tej chorobie. To była ciągła niepewność. Teraz staram się już przyzwyczaić do nowej rzeczywistości – tej bez choroby - do nowych obowiązków, ale też niestety i bez Tomka”…
Całą rozmowę znajdziesz na naszym YouTubie.

dd
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.