Kim jest i jak zdobył popularność?

Sabina Zięba 5 września 2018 19:31

David LaChapelle, znany z bezkompromisowego, popartowskiego i nierzadko skandalicznego podejścia do sztuki, przez lata działalności wypracował charakterystyczny i trudny do podrobienia wielobarwny styl, balansujący na granicy kiczu. W wywiadach często opowiada o inspiracji, której szuka w sztuce barokowych mistrzów. Swoimi pracami prowokuje, zmusza do myślenia, a przede wszystkim wzbudza wielki zachwyt. Bawi się obecnością melodramatu i plastikową duchowością. Nierzadko w dziełach wykorzystuje kulturowe symbole, które aktualizuje do czasów popkultury. 

Jego droga do kariery zaczęła się już w 9 klasie, kiedy to rzucił szkołę i przeprowadził się do Nowego Jorku. To własnie tam udało mu się odnaleźć. Pracował jako kelner w kultowym Klubie 54, gdzie miał stały kontakt z gwiazdami. Równocześnie trafił do Fabryki Andy'ego Warchola, który zaproponował wówczas zaledwie 17-letniemu chłopakowi pracę w swoim Interview Magazine.

To był czas, gdy rynek fotografii modowej kochał nowości i na nie czekał. LaChapelle wprowadził inny styl, ubierał się jak muzyk hiphopowy i nie znał się na sprzęcie, bo dla niego liczył się tylko obraz. Szybko zyskał popularność, a jego fotografie pojawiały się w m. in. Vogue'u, Vanity Fair, Rolling Stone czy New York Times'ie. Pozowały mu gwiazdy muzyczne oraz te znane z zarówno dużego, jak i małego ekranu.

5 września w Poznaniu odbyła się inauguracja wystawy „LaChapelle. Songs For The World”. Do przestrzeni galerii sztuki mieszczącej się w Starym Browarze trafiło aż 57 prac Davida LaChapelle’a: zarówno tych sztandarowych, jak „Rebirth Of Venus” czy „Showtime at the Apocalypse”, jak i najnowszych i wcześniej nieprezentowanych. Teraz 6 innych dzieł popularnego artysty będzie można obejrzeć również 20 listopada podczas najbliższej gali Viva Photo Awards. Nie możemy się już doczekać!  

1/5
Copyright @Instagram
1/5

Rape od Africa

2/5
Copyright @Instagram
2/5

Earth Laughs in Flowers

3/5
Copyright @Instagram
3/5

A New World

4/5
Copyright @Instagram
4/5

Showtime at the Apocolypse

5/5
Copyright @Instagram
5/5

Jesus is my homeboy

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.